• Obserwator Finansowy

Davos: Następny kryzys finansowy może wywołać technologia

24.01.2018
Instytucje sektora finansowego wyciągnęły wnioski z globalnego kryzysu finansowego sprzed dekady. W środowisku regulacyjnym nastąpiła jakościowa poprawa. Nowe zagrożenia stwarza jednak rozwój nowych technologii – taką obawę wyrazili uczestnicy debaty The Next Financial Crisis, podczas forum ekonomicznego w Davos.

Prof. Kenneth Rogoff w Davos (CC By NC SA WEF)


Pierwszego dnia Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ekonomiści i finansiści rozprawiali między innymi o kryzysie finansowym. Nie była to jednak dyskusja o wydarzeniach sprzed dekady, lecz o potencjalnych źródłach kolejnego kryzysu finansowego, do którego – jak pokazuje historia – prędzej czy później może dojść. Wśród dyskutantów znaleźli się przedstawiciele wiodących instytucji sektora finansowego Michael Corbat, Anne Richards, David M. Rubenstein i Jes Staley oraz przedstawiciel chińskiego nadzorcy rynku finansowego Fang Xinghai i ekonomista z Harvardu Kenneth Rogoff.

Lekcje z kryzysu

Uczestnicy panelu wskazywali, że instytucje sektora finansowego wyciągnęły wnioski z globalnego kryzysu finansowego sprzed dekady. Jakościowa poprawa nastąpiła przede wszystkim w regulacjach, a także we współpracy pomiędzy ekonomistami akademickimi, regulatorami i bankami, funduszami inwestycyjnymi czy ubezpieczycielami.

Zmieniły się również modele biznesowe banków, które obecnie są bardziej zróżnicowane i wyspecjalizowane niż przed kryzysem. Banki szukają przewagi konkurencyjnej w bardziej wyspecjalizowanej działalności – model „supermarketu finansowego” został porzucony. Jednocześnie aktywa banków ważone ryzykiem w odniesieniu do kapitału są znacznie mniejsze niż przed kryzysem. Obniżył się również stopień skomplikowania działalności banków i całego systemu.

Jeden z dyskutantów zwrócił jednak uwagę, że choć wiele pracy włożono w poprawę regulacji systemu bankowego, to część problemów przeniosła się do sektora parabanków i tam może znaleźć się punkt zapalny kolejnego kryzysu.

Paneliści podkreślali również, że globalny kryzys finansowy sprzed dekady w dotkliwy sposób pokazał, że wysokie zadłużenie generuje poważne ryzyka dla systemu finansowego i całej gospodarki. Nie można zapominać o tej nauczce, analizując bieżącą sytuację makroekonomiczną na świecie i przerost zadłużenia w największych gospodarkach.

Davos: W Technologii ufność pokładamy

Co wywoła kolejny kryzys

Dyskutując o możliwych źródłach kolejnego kryzysu finansowego, uczestnicy panelu w Davos zwracali uwagę na rekordowo wysokie wyceny aktywów finansowych  i bardzo niską zmienność na rynkach przy wyraźnym ożywieniu w gospodarce światowej i nad wyraz optymistycznych nastrojach inwestorów. Jednocześnie polityka pieniężna wielu banków centralnych jest nadal bardzo ekspansywna.

Takie warunki sprzyjają powstawaniu baniek spekulacyjnych, a to właśnie bańki na rynkach aktywów są bezpośrednimi przyczynami kryzysów finansowych. Zdaniem panelistów testem dla rynków będzie  dalszy wzrost stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych i prawdopodobne stopniowe zacieśnianie polityki pieniężnej przez inne banki centralne w kolejnych latach. Możliwym scenariuszem jest również spowolnienie w gospodarce realnej, które przełoży się na rynki finansowe.

Uczestnicy panelu zwracali jednak uwagę, że poważniejsze zagrożenie niż możliwe przewartościowanie na rynkach kapitałowych stanowi wspomniane już nadmierne zadłużenie w części głównych gospodarek – szczególnie w Japonii i Chinach. Jeśli globalne stopy procentowe zaczną szybko rosnąć, np. pod wpływem nawrotu inflacji, najbardziej zadłużone gospodarki będą miały poważny problem z obsługą długu, co może wywołać panikę na rynkach i kolejny kryzys finansowy.

U źródeł poważnych kryzysów finansowych na ogół leżały czynniki widoczne gołym okiem, ale nie przykuwające uwagi. Dlatego uczestnicy panelu w Davos rozważali również alternatywne punkty zapalne kolejnego kryzysu finansowego, które na co dzień nie są przedmiotem dyskusji ekonomicznych. Jednym z takich czynników jest ryzyko geopolityczne. Niespodziewana materializacja ryzyka geopolitycznego – nawet o relatywnie niewielkiej skali – może doprowadzić do wyparcia z rynków obecnego optymizmu przez strach, skutkując załamaniem wycen.

Alternatywnym punktem zapalnym kolejnego kryzysu finansowego jest ryzyko geopolityczne.

Paneliści zwracali również uwagę, że źródłem kryzysu może być także załamanie systemu technologicznego. Bardzo poważne reperkusje dla sektora finansowego i całej gospodarki miałaby przykładowo utrata danych przechowywanych przez firmy na całym świecie w chmurze czy paraliż systemu telekomunikacyjnego. Dyskutanci podkreślali, że biorąc pod uwagę rosnące uzależnienie każdego z nas i całej gospodarki od nowoczesnych technologii, ekonomiści zbyt małą wagę przywiązują właśnie do ryzyka technologicznego. Bodaj najciekawszym wnioskiem z dyskusji jest zatem stwierdzenie, że kolejny kryzys może być zarazem pierwszym kryzysem technologicznym, a jego reperkusje gospodarczo-społeczne mogą być znacznie bardziej dotkliwe niż konsekwencje załamania systemu finansowego.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły