Pieniędzy przybywa jak u Jaroslava Haska

07.12.2016
Każdy, kto śledzi sytuację na światowych rynkach finansowych, spotyka się w czasie lektury z różnymi danymi, jeśli idzie o wartość różnych aktywów finansowych. Dane te oczywiście ciągle się zmieniają, podawane są z różnych dat. Prowadzi to nieporozumień w dyskusjach.

(CC BY Jeff Belmonte)


Ułatwieniem jest to, że Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) i MFW prowadzą taką statystykę w skali świata, ale dane te nie zawsze są od razu pod ręką. Wartościowe są zresztą także inne dane. Czasem, przeglądając pocztę, trafiam na taką statystykę „dla maluczkich” prowadzoną przez The Money Project w postaci graficznej.

Znajduje się  tam m.in. ciekawe zestawienie porównawcze (Comparing the World’s Money and Markets) pokazujące aktualną wielkość agregatów pieniądza w skali świata oraz porównania do wartości najważniejszych aktywów finansowych na świecie. Wielkości dla porównania, obok liczb, pokazane są jako kwadraty o różnej wielkości. Wartość podawana jest w dolarach amerykańskich. Sposób w jaki dane te są prezentowane może zainteresować wielu czytelników.

Przy okazji nie tyle może czytania, ale oglądania tych danych nasuwa refleksję czy nadmuchiwany wciąż balon aktywów finansowych nie ma żadnych granic i może rosnąć w nieskończoność? Przecież tempo jego wzrostu, w porównaniu z tempem wzrostu gospodarki realnej, sugeruje, że to musi w końcu pęknąć. Pozostaje tylko pytanie – kiedy? I jakie mogą być tego skutki dla gospodarki i dla zaufania do pieniądza?

Nie będę tu przywoływał katastroficznych scenariuszy, których jest coraz więcej. Zainteresowanych odsyłam choćby do ostatniej książki Jamesa Ricardsa: The Road to Ruin: The Global Elites’ Secret Plan for the Next Financial Crisis, w której przewiduje on rychłą próbę anihilacji pieniądza gotówkowego. Nie chodzi tu o datę przyszłego kryzysu, który nastąpić musi, bo to wynika z cyklicznego rozwoju gospodarki. Chodzi o uświadomienie sobie, że cała gama środków użytych po kryzysie przez rządy i banki centralne, a mających uśmierzyć jego skutki, poszła głównie do sfery finansowej, rozdymając tylko balon wartości aktywów finansowych. Wystarczy porównać dane jak zwiększyły się bilanse banków centralnych: USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Unii Europejskiej. Pisano o tym już wielokrotnie, wymieniając termin „finansyzacja” w różnych przypadkach.

Dla uzmysłowienia sobie, o jakich sumach jest mowa, warto przytoczyć aktualne dane o wartości aktywów finansowych w skali światowej:

– Lista finansowej niepewności zaczyna się od bitcoina. Jak wiadomo całkowita górna liczba bitmonet dąży do 21 mln. Do końca 2016 r. ma być wygenerowanych trzy czwarte tego limitu. Górny maksymalny limit emisji ma być silną stroną bitcoina – w przeciwieństwie do fiat Money, pieniądza bez oparcia w dobrach materialnych, np. kruszcach – który nie ma limitu;

– Obecna wartość istniejących bitcoinów to 5 mld dolarów, ale w 2013 r. wynosiła ona już 14 mld dolarów;

– Monety i banknoty (określane mianem agregatu M0) mają na świecie całkowitą wartość w przybliżeniu  5 bln dolarów;

– Bilans Rezerwy Federalnej USA (FED) zwiększył się  w wyniku kolejnych operacji luzowania ilościowego (QE) z ok. 1 bln dolarów w 2008 r. do 4,5 bln dol.  w 2016 r.;

– Złoto: całkowita wielkość wydobytego dotychczas złota to 183,6 tys.  ton (wg World Gold Council). Używając ceny złota 1 200 dol. za uncję daje nam łączną wartość złota na świecie: 7,8 bln dol.  Rachunek ten jest jednak zaniżony jeśli brać aktualną cenę złota, która przekraczała w końcu listopada poziom 2 tys. dol.;

– Srebro: przyjmując (w przybliżeniu) obecną cenę 14 dol. za uncję daje nam łączną wartość 14 mld dolarów;

– Nieruchomości: wartość nieruchomości w posiadaniu instytucjonalnych inwestorów jest oceniana na 7,6 bln dol. Całkowita wartość wszystkich nieruchomości jest oczywiście większa, ale trudna do aktualnego ustalenia (jeśli nie znajduje się na rynku);

– „Narrow Money” (agregat M0 plus pieniądz na rachunkach bieżących w rozumieniu przyjmowanym w USA ): to 28,6 bln dolarów (wg Factbook);

– Akcje na giełdach: całkowita wartość kapitalizacji giełd na świecie to 70 bln dolarów; Z tego: 52 proc. w USA, 8 proc. w UE, 7 proc. w Japonii, 2 proc. w Chinach i 31 proc. w pozostałych krajach;

– „Broad Money” („szeroki pieniądz”, M3, oprócz wcześniej wymienionych agregatów obejmuje także depozyty terminowe): łączna wartość na świecie (wg Factbook) to 80,9 bln dol.

– Całkowity dług na świecie:199 bln dol. (tylko 29 proc. tej wielkości  powstało przed kryzysem w 2008 r). Z tego 59 bln dol. to dług państwowy, na który składa się: 29  proc. dług państwowy USA, 26 proc. to dług UE, 20 proc. to dług Japonii, 6 proc. to dług Chin, 19 proc. to dług państwowy reszty świata.

– Derywaty na świecie, czyli instrumenty pochodne: ostrożna ocena ich wartości nominalnej to 630 bln dol., ale bardziej prawdopodobna to 1,2 tryliona dolarów.

Z danymi tymi warto zestawić dwie dane dotyczące podmiotów rynku. Otóż, wartość majątku  trzech najbogatszych ludzi na świecie (Warren Buffet, Bill Gates i Carlos Sim) to raptem 79,2 mld dol. Korporacja giełdowa o największej kapitalizacji to Apple – 616 mld dol. Trochę  mniejszą kapitalizację mają: Microsoft, Berkshire Hathaway, Alphabet (d.Google) i najstarsza – Exxon Mobil.

Pozostaje pytanie: czy za pieć lat wielkości te – oczywiście w dolarach – zwiększą się dwa, trzy czy cztery razy? A może chodzi o liczbę zer? I co to właściwie znaczy „zwiększą się”- jeśli odniesiemy je do gospodarki realnej?

Rozwiązanie być może można znaleźć w „Przygodach dobrego wojaka Szwejka”. Oto jest tam opowieść o stróżu, grał w karty przez trzy dni, obficie popijając winem. Na końcu, wygrana była w milionach. Tyle, że  milionów tych nie miał żaden z graczy. W końcu nastąpiło rozliczenie:  psa wyceniono za milion, którego wygrany wymienił za dwa koty, raptem po pół miliona. Wyjaśniało by to względność liczb, jeśli idzie o wycenę wartości. W końcu każde aktywo finansowe jest tylko obietnicą uzyskania, pośrednio lub bezpośrednio, jakiegoś dobra.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test