Polacy szukają nowych polis

08.01.2016
Polacy coraz poważniej myślą o zapewnieniu sobie pieniędzy na wypadek choroby i chętniej ubezpieczają się na wypadek zamachów terrorystycznych. Częściej poszukiwane też są nowe specjalistyczne ubezpieczenia, dostępne na zachodzie Europy, ale ubezpieczyciele nie zawsze nadążają z aktualizowaniem oferty.

Infografika Dariusz Gąszczyk


Ubezpieczenia kupowane są coraz bardziej świadomie, dlatego ubezpieczyciele dopasowują pakiety do konkretnych potrzeb. Z drugiej strony staramy się nadrobić dystans do zachodnich społeczeństw w odniesieniu do poziomu życia, nawet, jeśli miałoby się to odbić na poziomie zadłużenia gospodarstw domowych.

– Swoją uwagę kierujemy głównie na konsumpcję, mniej patrząc na swoją osobistą przyszłość w jej najważniejszym, finansowym wymiarze. Z naszych danych wynika, że na 3-5 osób, z którymi spotka się nasz konsultant, polisę kupuje mniej więcej jedna, a od pozostałych dowiadujemy się, że „jest na to jeszcze czas” – zauważa Robert Zagata, dyrektor sprzedaży agencyjnej w Prudential.

Ciągle niska jest wiedza Polaków na temat wysokości przyszłych emerytur, co przekłada się na nieduże zainteresowanie produktami pozwalającymi gromadzić pieniądze na jesień życia. Według szacunków Prudentiala zaledwie ok. 20 proc. Polaków ma jakiekolwiek dodatkowe zabezpieczenie swojej przyszłości na emeryturze. Nadal wiele osób nie ubezpiecza nieruchomości od zdarzeń losowych (choć wśród polis największy udział – w składce z ubezpieczeń majątkowych – mają ubezpieczenia od ognia i innych żywiołów), licząc na pomoc państwa w razie powodzi czy huraganów. A jedna trzecia osób w podróże zagraniczne wybiera się bez ubezpieczenia. Są jednak obszary, w których zainteresowanie ubezpieczeniami rośnie.

Polacy troszczą się o zdrowie

Jednym z nich są ubezpieczenia związane z ochroną zdrowia.

– Klienci są zainteresowani produktami zdrowotnymi, ale nie tylko polisami alternatywnymi dla NFZ, ale także ubezpieczeniem poważnych zachorowań, takich jak nowotwór, zawał czy udar, oraz ubezpieczeniem leczenia szpitalnego. Świadomość Polaków w zakresie ochrony zdrowia poszła w górę – mówi Adam Uszpolewicz, prezes Avivy.

Ubezpieczyciele odpowiadają na to zainteresowanie i oferta jest coraz bogatsza. Pomimo to segment prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych, choć rozwija się szybko, pozostaje niszą polskiego rynku ubezpieczeniowego. Pojawiają się nie tylko samodzielne produkty, ale też ubezpieczyciele większą uwagę kierują na rozszerzanie umów dodatkowych, o które można będzie uatrakcyjnić umowę podstawową, głównie o opcje zdrowotne – jak np. ryzyko zawału serca, poważne zachorowania czy wystąpienie chorób nowotworowych.

Z danych zebranych przez Polską Izbę Ubezpieczeń wynika, że w I półroczu 2015 r. Polacy wydali na prywatne ubezpieczenia zdrowotne 237 mln zł, o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczba ubezpieczonych osób wzrosła w I półroczu 2015 r. o 40 proc., do ponad 1,3 mln. Szczególnie zauważalny jest przyrost liczby ubezpieczonych w segmencie polis indywidualnych. Wyniósł on ponad 80 proc., co oznacza, że 218 tys. osób posiada w Polsce indywidualne prywatne ubezpieczenie zdrowotne.

Coraz większego znaczenia nabiera szybkość organizacji usług i bezgotówkowego rozliczania kosztów, a co za tym idzie, usługi assistance. Do niedawna były one prawie zupełnie nieznane i większość osób, które miała je zagwarantowane w polisach, nie zdawała sobie z tego sprawy. W konsekwencji produkty assistance stają się głównymi produktami, a nie tylko dodatkiem do ubezpieczenia.

Dotychczas usługa assistance kojarzona była głownie z pomocą drogową czy pomocą w przypadku awarii instalacji elektrycznej czy pomoc hydraulika. Obecnie assistance to nie tylko pomoc w nagłych sytuacjach, ale także wsparcie w rozwiązywaniu codziennych problemów, np. świadczenia concierge czy usługi informacyjne. Ze wzrostem zainteresowania ubezpieczeniami na wypadek poważnych zachorowań koresponduje rosnąca popularność assistance medycznego. Jak podaje Agnieszka Madziar z ERGO Hestii, nowe pole do udzielenia kompleksowej ochrony to także szeroko rozumiany assistance medyczny, obejmujący wizytę domową lekarza, transport medyczny, wskazanie placówki medycznej i bezgotówkowe świadczenie kompleksowych usług medycznych łącznie z organizacją i przeprowadzeniem rehabilitacji.

Ze strachu przed terrorystami

Niedawne zamachy w Paryżu sprawiły, że Polacy zaczęli brać pod uwagę ryzyko terroryzmu i pytają o odpowiednią ochronę w czasie wyjazdów turystycznych, a także zawierając inne umowy ubezpieczenia, np. na życie czy NNW. Takiego wzrostu zainteresowania tym ryzykiem nie było po wcześniejszych zamachach w Tunezji czy w Egipcie. Dopiero ataki w Paryżu uświadomiły Polakom, że niebezpieczeństwo jest realne, a brak odpowiedniej polisy może wygenerować ogromne wydatki.

– Klienci – w związku z napiętą sytuacją międzynarodową – dopytują, czy w naszych polisach nie ma wyłączeń związanych z aktami terroru i czy na pewno świadczenie zostanie wypłacone, jeśli poniosą szkodę w związku z wybuchem bomby, atakiem z użyciem broni, itp. – tłumaczy Robert Zagata.

Ubezpieczenia przeważnie działają, o ile poszkodowany nie brał czynnego i wbrew własnej woli udziału w takich zdarzeniach. Ochrona często jednak działa tylko wtedy, gdy nagle w czasie pobytu ubezpieczonego na terytorium danego kraju dojdzie do aktów terroryzmu i zamieszek. Po zamachach w Paryżu klienci pytali, czy obecną sytuację można uznać za stan zagrożenia, gdy ochrona jest wyłączona i ubezpieczyciele nie zawsze wiedzieli, jak się do tego odnieść. Teraz muszą brać pod uwagę różne ewentualności.

Perspektywiczne ubezpieczenia dla firm

Przyszłość należy do polis dla małych i średnich firm. Szacuje się, że obecnie zaledwie 10-15 proc. MSP ma dobrze dobrane ubezpieczenia. Polisy dla firm z sektora MSP są coraz elastyczniejsze. Towarzystwa odchodzą od pakietów skierowanych do poszczególnych branż na rzecz możliwości rozszerzania zakresu ubezpieczenia dla specyficznych rodzajów ryzyka w ramach klauzul. Ciągle jednak, mimo elastycznej oferty oraz niskich cen polis dla małych firm, przedsiębiorcy oszczędzają na ubezpieczeniach. To się zmienia i ubezpieczyciele widzą dla siebie miejsce do zagospodarowania, ale tempo zmian jest wolne.

Rośnie znaczenie ubezpieczeń OC firm.

– Obecnie polisa ubezpieczenia OC służy już nie tylko jako zabezpieczenie na wypadek wyrządzenia szkody osobie trzeciej, lecz staje się również „biletem” dla pozyskania nowego, lukratywnego kontraktu – zlecenia – mówi Katarzyna Głowacka-Bauman z Warty.

Kontrahenci wymagają polis OC pod realizację kontraktów, dostosowanych do specyfiki zlecanych przez siebie prac, usług czy też dostaw produktów. Taka polisa spełniać musi narzucane przez kontrahenta określone warunki takie jak wysokość sum ubezpieczenia, adekwatny zakres pokrycia, wysokość franszyz, czy też ściśle określony okres ubezpieczenia. Brak posiadania odpowiedniego ubezpieczenia uniemożliwia danemu przedsiębiorcy ubieganie się o uzyskanie takiego kontraktu.

Klienci szukają nowych rozwiązań

Infografika DG

Po 300 latach działalności, rynek ubezpieczeń majątkowych ukształtował paletę rozwiązań i produktów, będących swojego rodzaju zbiorem skończonym.

– Tworzenie nowych produktów związane jest raczej z powstawaniem i rozwojem określonych branż czy zjawisk. Tutaj dobrym przykładem w ostatnim czasie, są odnawialne źródła energii, czy też drony – wyjaśnia Artur Zaron, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Majątkowych w Gras Savoye. – Innym przykładem innowacji jest oferta ubezpieczeń środowiskowych, dotyczących między innymi szkód w populacjach ptaków bądź nietoperzy (to farmy wiatrowe).

W Europie Zachodniej ubezpieczenia są bardziej rozwinięte niż u nas, a świadomość ubezpieczeniowa jest nieporównywalnie wyższa. Przykładowo popularne w Niemczech ubezpieczenia ochrony prawnej w Polsce ciągle znajdują niewielu nabywców, mimo że przy bolączkach naszego sądownictwa zakup takiej polisy zarówno przez firmy, jak i osoby fizyczne, wydaje się bardzo rozsądny.

Z drugiej strony ubezpieczyciele nie zawsze nadążają za potrzebami klientów. Jak mówi Artur Zaron, nie znaleźli na przykład jeszcze odpowiedzi na rosnące zainteresowanie związane z tworzonym rynkiem aukcyjnym dla energetyki wiatrowej. Wyczekiwany jest produkt, który można by określić ubezpieczeniem efektywności bądź wydolności farmy i uwzględniający kombinację zdarzeń losowych, gwarancyjnych, pogodowych i naukowo-metodologicznych w stosunku do opracowywanych prognoz wiatrowych.

Niektóre trendy z Zachodu przechodzą także do nas. Firmy coraz częściej poszukują specjalnych rozwiązań produktowych, które z powodzeniem funkcjonują w krajach zachodnich, a które powoli przenikają na rynek polski – takie jak ubezpieczenie od skutków zanieczyszczenia produktów (CPI) , ubezpieczenie od skutków porwań i okupu (K&R), czy też ubezpieczenie od ryzyka cybernetycznego. Te ostatnie polisy są obecne na polskim rynku od 2012, za sprawą AIG, które jako pierwsze wprowadziło ten produkt na polski rynek, ale ich rozkwit i upowszechnienie można zaobserwować dopiero od tego roku. W 2015 r. czterech nowych ubezpieczycieli wprowadziło bądź zaanonsowało wprowadzenie swoich warunków.

– Wszyscy, może poza AIG, sondują rynek i podchodzą do oceny ryzyka bardzo ostrożnie. Niektórzy oferują w związku z tym niewysokie limity, co czyni ich ofertę niekonkurencyjną. Często poza nawias wystawiane są firmy z sektora finansowego, uważanego za najbardziej ryzykowny. Szum medialny nie przekłada się jednak na równie spektakularne wzrosty liczby zawieranych polis. Szacuje się, że nadal 95 proc. wszystkich polis cyber zawiera się na rynku amerykańskim, a pozostałe 5 proc. w innych krajach na świecie. Polska w tym względzie nie odbiega od normy. Na ten moment liczba zawartych polis nie przekracza kilkudziesięciu. – podaje Sylwia Kozłowska, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Odpowiedzialności Cywilnej Gras Savoye.

Trend ten niedługo prawdopodobnie się zmieni. Przyczyni się do tego niewątpliwie rosnąca liczba ataków hakerskich i wycieków danych w obrębie działalności polskich spółek. Ryzyko okazuje się coraz większe, co w znacznym stopniu przekłada się na decyzje zakupowe

Klienci indywidualni też mają specjalne zapotrzebowania, ale na razie dotyczy to tylko osób zamożniejszych.

– Ubezpieczenie od niemożności wykonywania swojego zawodu na zachodzie sprzedaje się świetnie, a u nas jeszcze nie jest dostępne. Jest ono droższe od ubezpieczenia od niezdolności do pracy i skierowane jest do osób wykonujących zawody wymagające wysokich kwalifikacji, np. chirurgów czy architektów – mówi Adam Uszpolewicz.

Czas pokaże na ile nowe produkty się sprawdzą i na ile będą broniły się ekonomicznie.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test