Realia wymuszają zmiany globalnego ładu gospodarczego

30.01.2018
Skutkiem fragmentacji w skali globalnej, dotyczącej zarówno kwestii ekonomicznych, politycznych, jak i społecznych, są zmiany w międzynarodowym ładzie gospodarczym.  Ekonomiści, finansiści i politycy zaczęli intensywnie myśleć, jak zbudować wspólną przyszłości w podzielonym świecie.

Postawa USA zmienia się w stronę większego skupienia na sprawach wewnętrznych. Pole, z którego ustępują chcą zająć Chiny. (CC By NC ND Tracy Lee Caroll)


Istniejący światowy porządek gospodarczy, zainicjowany przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników po II wojnie światowej, opiera się na instytucjach międzynarodowych, takich jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) i Bank Światowy. Instytucje te zostały zaprojektowane w szczególności w celu określenia obowiązków państw członkowskich dotyczących polityki gospodarczej i obejmowały stworzony zestaw najlepszych praktyk w tym zakresie, który przekształcił się w tzw. konsensus waszyngtoński.

Układ ten opierał się na paradygmacie ekonomicznym, który miał na celu promowanie wzajemnych korzyści gospodarczych między krajami, kładąc nacisk na liberalizację handlu, względnie nieograniczony transgraniczny przepływ kapitału, ceny kształtowane na wolnym rynku i deregulację na poziomie krajowym.

Przez kilka dziesięcioleci międzynarodowy porządek ekonomiczny kierowany przez instytucje z Bretton Woods funkcjonował dobrze, wspierając wzrost dobrobytu i względną stabilność finansową. Potem wstrząsnęły nim serie szoków finansowych, których kulminacją był globalny kryzys finansowy z 2008 roku.

Kryzys ten nie był jednak głównym źródłem problemów dla obecnego porządku gospodarczego. Ewolucja ładu globalnego była od dawna prześcigana przez zmiany strukturalne w światowej gospodarce, a instytucje międzynarodowe zbyt długo nie uwzględniały coraz większego znaczenia rozwoju sektora finansowego i jego wpływu na realną gospodarkę, a także nie stworzyły odpowiednich warunków dla wschodzących gospodarek.

Rozbudowany system koordynacji polityki makroekonomicznej nie pozwolił uniknąć powstania nowych nierównowag globalnych, z których najważniejszymi są rosnące nadwyżki po stronie gospodarek rozwiniętych i rosnące deficyty dużej grupy krajów wschodzących i rozwijających się. Dodatkowo rosnące znaczenie gospodarek wschodzących zmieniło kształt międzynarodowego systemu monetarnego i finansowego.

Globalna koordynacja polityki makroekonomicznej i regulacyjnej, prowadzona w ramach takich instytucji, jak MFW, Bank Światowy, Rada ds. Stabilności Finansowej czy Bank Rozrachunków Międzynarodowych powinna zatem zapewnić właściwą reprezentację przedstawicieli tej grupy krajów. Struktury zarządzania, w tym siła głosu, w instytucjach międzynarodowych lepiej odpowiadają bowiem realiom gospodarczym XX niż XXI wieku – mimo trwających wewnętrznych reform.

Konsekwencje braku pełnego zreformowania sposobu zarządzania i reprezentacji w międzynarodowych instytucjach finansowych zostało spotęgowane przez Chiny próbujące pogodzić priorytety krajowe z globalną odpowiedzialnością gospodarczą drugiej co do wielkości gospodarki świata. Inne kraje, zwłaszcza niektóre gospodarki rozwinięte, również nie zmieniły swoich polityk, aby uwzględnić zmiany w stosunkach gospodarczych wynikające z globalizacji, liberalizacji i deregulacji.

Doprowadziło to do dalszych reperkusji ekonomicznych, politycznych i społecznych. Ze względu na niezadowolenie społeczeństw z marginalizacji ekonomicznej i brak pełnego dostępu do korzyści z dobrobytu, w wielu krajach nasiliła się presja polityczna ukierunkowana na większą rolę interesów narodowych.

Ta tendencja ma odzwierciedlenie na przykład w renegocjacjach porozumienia NAFTA (North American Free-Trade Agreement), wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z TPP (Trans-Pacific Partnership), czy też wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

W tym kontekście szczególnie ważna jest postawa USA, gdzie od kilku lat można zaobserwować większe skupienie na sprawach wewnętrznych, kosztem przewodnictwa globalnego w zakresie ekonomicznym.

Jednocześnie Chiny, druga gospodarka świata, wykorzystują słabnący rdzeń globalnego systemu gospodarczego i budują własne, regionalne struktury. Przykładem może być tutaj Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych (Asian Infrastructure Investment Bank, AIIB), będący jednocześnie i kontynuacją i narzędziem do realizacji inicjatywy „Jeden Pas, Jedna Droga”, nazywanej Nowym Jedwabnym Szlakiem, mającej na celu budowę infrastruktury łączącej Chiny z zachodnią Azją, Europą i Afryką, oraz wzrost liczby dwustronnych umów międzynarodowych.

Nie sposób nie wspomnieć również o powoływanych nowych, alternatywnych w stosunku do już działających, instytucjach regionalnych i subregionalnych m.in. w obszarze banków rozwoju, czy też zapowiedzi powstania Europejskiego Funduszu Walutowego (>>więcej na ten temat).

Zmiany te powodują z kolei napięcia handlowe i zwiększają ryzyko fragmentacji gospodarczej. Kontynuacja tych tendencji może spowodować, że konfiguracja gospodarcza i finansowa na świecie stanie się mniej stabilna, co jest szczególnie ryzykowne w świetle kolejnych zagrożeń geopolitycznych (jak ze strony Korei Płn.).

Dotychczasowy system światowego zarządzania gospodarczego i finansowego wydaje się być nieoptymalny, a brak zmian w zakresie jego organizacji może oznaczać intensyfikację problemów.

Podczas ostatniego Światowego Forum Ekonomicznego w Davos liderzy biorący udział w dyskusjach w większości wskazywali na konieczność kontynuowania i pogłębiania współpracy gospodarczej i handlowej (m.in. Christine Lagarde, szefowa MFW, kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Francji Emmanuel Macron, czy też Narendra Modi, premier Indii) przeciwstawiając się protekcjonizmowi handlowemu i tendencjom dezintegracyjnym. Najbliższa przyszłość pokaże, na ile te deklaracje będą odzwierciedlone w podejmowanych działaniach – zarówno w skali krajowej i regionalnej, jak i międzynarodowej.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły