Obserwator Finansowy logo
  • Michał Jurek

Ujednolicenie systemów kursowych na świecie nie jest dziś możliwe

04.10.2013
Prowadzenie polityki pieniężnej i kursowej staje się coraz bardziej skomplikowane, zwłaszcza że zwiększa się skala i częstotliwość przepływu kapitału. Nasila się proces integracji finansowej na świecie. Odpowiednie określenie zasad stosowanego systemu kursowego staje się jedną z najważniejszych decyzji z zakresu polityki gospodarczej, wpływając zarazem na funkcjonowanie całego międzynarodowego systemu walutowego.

Dr Michał Jurek (Fot. OF)


Od lat 70. ubiegłego wieku, po upadku systemu z Bretton Woods, zapoczątkowany został proces odchodzenia przez kraje członkowskie MFW od stosowania jednolitego systemu kursowego. Różnorodność przyjmowanych rozwiązań sprawiła, że decyzje podejmowane przez poszczególne kraje w sprawach kursu utraciły spójność. Ostatecznie swobodę wyboru systemu kursowego usankcjonowały zmiany statutu MFW w 1978 roku. Stało się tak mimo że – zgodnie z obowiązującym statutem – celem Funduszu pozostaje promowanie stabilności kursów walut na świecie.

Odrzucenie jednolitych, wspólnych zasad dotyczących kursów spowodowało, że międzynarodowy system walutowy przekształcił się w twór zdecentralizowany. Nastąpiło trwałe odwrócenie kierunku transmisji zasad systemowych z poziomu ponadnarodowego do poziomu krajowego. Współcześnie to zasady polityki pieniężnej i kursowej przyjęte przez poszczególne kraje członkowskie MFW przesądzają o sposobie funkcjonowania międzynarodowego systemu walutowego.

Wybór systemu kursowego przez poszczególne kraje jest zdeterminowany zarówno celami polityki gospodarczej, jak i swoistymi cechami gospodarki. Dlatego też niektóre państwa stosują skrajne rozwiązania w sprawach kursu, polegające na całkowitym upłynnieniu kursu waluty lub przyjęciu nieodwołalnego, sztywnego kursu, inne zaś posługują się systemami pośrednimi, umożliwiającymi osiągnięcie pożądanej kombinacji stabilności i elastyczności kursu.

Czy w takich warunkach możliwe jest ujednolicenie systemów kursowych, stosowanych przez poszczególne kraje? Jeszcze na początku tego wieku wydawało się, że jest to możliwe. Część ekonomistów uznała słuszność tzw. hipotezy o wypieraniu pośrednich systemów kursowych. Najbardziej rozpowszechniona wersja tej hipotezy, sformułowana przez Stanleya  Fischera w 2001 roku w pracy Distinguished Lecture on Economics in Government: Exchange Rate Regimes: Is the Bipolar View Correct? (Journal of Economic Perspectives), zakładała, że w krajach, które są otwarte na przepływy kapitału:

1) utrzymywanie tzw. systemów miękkiego kursu stałego nie jest możliwe;

2) alternatywą pozostaje system twardego kursu stałego, oparty na sztywnym kursie lub jakaś odmiana systemu płynnego kursu przy zastrzeżeniu, że

3) wysoka zmienność kursu utrudnia prowadzenie polityki gospodarczej.

Większość ekonomistów uznała słuszność tej hipotezy, mimo iż niektórzy autorzy wytykali, że nie została ona zweryfikowana w sposób dostateczny (Andrea Bubula, Inci Őtker-Robe, 2004 r., The Continuing Bipolar Conundrum, Finance & Development, Vol. 41, No. 4; Jeffrey Alexander Frankel (2003) Experience of and Lessons from Exchange Rate Regimes in Emerging Economies, NBER Working Papers 2003, No. 10032).

Światowy kryzys finansowy, który wybuchł w 2008 roku i wywołane nim zaburzenia sprawiły, że spór w tej sprawie uległ zaostrzeniu. Mimo to, Fischer, autor hipotezy o wypieraniu systemów pośrednich, podtrzymał stanowisko twierdząc, że proces zanikania pośrednich systemów kursowych cały czas trwa. Osłabło tylko jego tempo. Podtrzymał przy tym pogląd, że wraz ze wzrostem stopnia rozwoju gospodarczego kraje te będą rezygnować z pośrednich systemów kursowych, upłynniając kursy swoich walut lub całkowicie usztywniając ich kurs (S. Fischer, (2008), Mundell-Fleming Lecture: Exchange Rate Systems, Surveillance, and Advice, IMF Staff Papers, Vol. 55, No. 3).

Obserwacja zjawisk zachodzących w gospodarce światowej poddaje jednak w wątpliwość słuszność stanowiska Fischera. W praktyce zanikanie systemów pośrednich występuje jedynie w krajach wysoko rozwiniętych. Silny wpływ na intensyfikację tego procesu wywiera europejska integracja walutowa.

Do wypierania systemów pośrednich nie dochodzi jednak w krajach rynków wschodzących i rozwijających się. Przeciwnie – można wręcz dostrzec spadek liczby skrajnych systemów kursowych stosowanych przez te kraje. Dlaczego tak się dzieje?

Proces ujednolicania systemów kursowych krajów wysoko rozwiniętych oraz krajów rynków wschodzących i rozwijających się został zahamowany wskutek odmiennego przebiegu procesu integracji finansowej w tych państwach. Mianowicie, kraje wysoko rozwinięte przyciągają większość międzynarodowego kapitału. Inaczej jest w krajach rynków wschodzących i rozwijających się. Trafia do nich mniej kapitału zagranicznego. Ponadto napływający doń kapitał często ma charakter spekulacyjny, zaś jego przepływy cechują się dużą zmiennością. Stopień integracji finansowej w tych państwach jest więc niski.

To właśnie dlatego władze monetarne państw rynków wschodzących i rozwijających wolą stosować systemy pośrednie, traktując je jako bufor zabezpieczający przed nadmierną zmiennością rynkowego kursu waluty oraz dający możliwość uprawiania względnie autonomicznej polityki pieniężnej. Systemy pośrednie dają bowiem możliwość swoistej wymienności między stabilnością kursu a innymi celami realizowanej polityki. Takiej wymienności nie ma wtedy, gdy stosuje się system skrajny. Co więcej, kraje rynków wschodzących i rozwijających się obawiają się stosowania systemów skrajnych. Można wyodrębnić dwa źródła tych obaw.

Po pierwsze, jednostronne ustanowienie i utrzymanie systemu sztywnego kursu wymaga przestrzegania restrykcyjnych reguł dotyczących kursu walutowego i podaży pieniądza. Realizowana polityka pieniężna musi naśladować politykę władz monetarnych kraju hegemonicznego, z którego jednostką pieniężną wiąże się krajową jednostkę. Jest to przyczyną tzw. obawy przed usztywnieniem kursu (fear of pegging).

Po drugie, całkowite upłynnienie waluty nie jest możliwe bez solidnych fundamentów instytucjonalnych w postaci niezależnego banku centralnego o antyinflacyjnej reputacji, uprawiającego wiarygodną politykę pieniężną. W systemie niezależnego kursu płynnego mogą też występować głębokie wahania poziomu kursu, pozostając często bez związku z fundamentami instytucjonalnymi i makroekonomicznymi. Stanowi to podłoże tzw. obawy przed upłynnieniem kursu waluty (fear of floating).

Przedstawione zjawiska sprawiają, że systemy pośrednie są bardziej trwałe, niż to zakładali zwolennicy hipotezy o ich wypieraniu. W warunkach niskiego stopnia integracji finansowej systemy te umożliwiają łączenie zalet systemów skrajnych, pozwalając przy tym na osiągnięcie pożądanej kombinacji elastyczności i stabilności kursu walutowego. Dlatego też kraje rynków wschodzących i rozwijających się nie rezygnują z systemów pośrednich. Przyjęcie skrajnych rozwiązań w sprawach kursu jest bowiem ryzykowne. Wymaga całkowitej rezygnacji z autonomii polityki pieniężnej i jej uzależnienia od polityki kraju, z którego jednostką pieniężną powiązano krajową jednostkę, bądź też upłynnienia kursu waluty i zaakceptowania jego ewentualnej dużej zmienności.

Nie ulega przy tym wątpliwości, że rozdźwięk, istniejący między wyborami systemów kursowych, dokonywanymi przez kraje wysoko rozwinięte oraz kraje rynków wschodzących i rozwijających się pogłębia polaryzację międzynarodowego systemu walutowego, powodując zaburzenia jego działania. MFW nie jest w stanie przeciwdziałać skutkom takich zaburzeń, ani też prowadzić skutecznego monitoringu polityki kursowej krajów członkowskich. >>zobacz film

Państwa członkowskie Funduszu w pewnym stopniu dostrzegły to zagrożenie. Podjęły więc próbę reform międzynarodowego systemu walutowego i MFW jako jego centralnej instytucji.

Zwiększono emisję SDR i poszerzono kompetencje MFW dotyczące monitoringu polityki kursowej krajów członkowskich. Wprowadzając te modyfikacje, zatrzymano się jednak wpół drogi. Nie uelastyczniono sposobu kreacji jednostek SDR tak, by w sposób znaczący zwiększyć ich udział w oficjalnych rezerwach walutowych krajów członkowskich MFW. Nie wyposażono również Funduszu w możliwość nakładania sankcji na kraje członkowskie, które nie chcą wykonywać zaleceń MFW dotyczących systemów kursowych. Można więc stwierdzić, że przeprowadzone reformy nie są wystarczające, by MFW mógł skuteczniej radzić sobie z następstwami globalnych zaburzeń gospodarczych.

Wskutek tego zaniechania MFW nie jest w stanie wypełniać swoich statutowych celów, do których należy, między innymi, promowanie stabilności kursów walutowych na świecie, zapobieganie dumpingowi walutowemu i wspieranie międzynarodowej współpracy walutowej. Nierozstrzygnięta pozostaje sprawa powiązań między amerykańskim dolarem a pozostałymi walutami, a szczególnie euro i walutami szybko rozwijających się krajów azjatyckich. Stworzenie takich powiązań będzie możliwe tylko wtedy, gdy kursy przestaną być wykorzystywane jako narzędzie konkurencji.

Nie ulega wątpliwości, że by zbudować trwałe porozumienie wokół przyszłych reform, dalsze prace muszą się toczyć z większym udziałem krajów rynków wschodzących i rozwijających się. Proces zwiększania reprezentacji tych państw na forum MFW został dopiero zainicjowany. Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia związane z dokonywaniem modyfikacji sposobu działania Funduszu można mieć obawy, że proces ten może potrwać jeszcze wiele lat.

Dr hab. Michał Jurek jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu w Katedrze Bankowości.

OF


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły