Autor: David Goldman

ekonomista, redaktor miesięcznika First Things

W USA krachu nie będzie. Jeszcze nie

Żadna transakcja nie przyniosła ludziom tylu strat, co obstawienie krachu na rynku japońskich obligacji skarbowych, który nigdy nie naszedł. To samo dotyczy rosnącego zadłużenia publicznego USA. Wbrew różnym krzykaczom mówię, że w najbliższym czasie nie będzie żadnego krachu. Całe zamieszanie z nadmiernym zadłużeniem nie skończy się płaczem, ale ziewaniem.
W USA krachu nie będzie. Jeszcze nie

(infograf. D.Gąszczyk/ CC BY-NC-SA be11boy)

Peter Boone i Simon Johnson (ten ostatni był głównym ekonomistą MFW), ostrzegali we wrześniu ubiegłego roku, że „po kryzysie w Europie pojawi się kolejny, bardziej dramatyczny, który prawdopodobnie zacznie się w Japonii.” Od czasu tamtej wypowiedzi oprocentowanie 10-letnich japońskich obligacji skarbowych spadło prawie o połowę, gdyż Bank Japonii ogłosił agresywny plan skupu aktywów.

Były dyrektor Biura Zarządzania i Budżetu USA, David Stockman, miał zaś swoje pięć minut w zeszłym tygodniu, gdy ostrzegł, że „kolejna spekulacyjna bańka” pęknie, a „w Ameryce zacznie się epoka bezproduktywnego zaciskania pasa i ostrych konfliktów politycznych, która zdusi nawet dzisiejsze słabe sygnały wzrostu gospodarczego.”

Stockman po raz pierwszy otarł się o sławę w 1981 r. gdy podniósł larum, że deficyty budżetowe za prezydentury Reagana zrujnują gospodarkę. To niesamowite, że można być traktowanym poważnie pomimo 32 lat błędnych przewidywań.

Nie będzie żadnego krachu, przynajmniej w ciągu najbliższych lat. Całe zamieszanie z nadmiernym zadłużeniem nie skończy się płaczem, ale ziewaniem.

Kraje, które są w stanie pokrywać koszty odsetek mogą przez naprawdę długi czas powiększać swoje zadłużenie. Od stycznia 2000r., rentowności japońskich 10-letnich obligacji skarbowych spadły o ¾ – z około 2 proc. do niewiele ponad 0,4 proc., podczas gdy relacja zadłużenia publicznego do PKB prawie się podwoiła.

Podobne zjawisko miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie rentowności 10-latek spadły z 6,5 proc. w 2000 r. do zaledwie 1,69 proc. dziś, podczas gdy zadłużenie publiczne w relacji do PKB się podwoiło. Nie ulega wątpliwości, że rynek japońskich obligacji skarbowych w końcu się załamie, gdy do 2050 r. liczba pracowników w japońskiej gospodarce spadnie o 35 proc. z powodów demograficznych. Z drugiej strony, w Stanach Zjednoczonych liczba pracowników będzie nadal rosła.

(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC puntxote)

(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC puntxote)

(infograf.: DG/CC by yeowatzup)

(infograf.: DG/CC by yeowatzup)

(infograf. DG/CC by SJPinkney)

(infograf. DG/CC by SJPinkney)

W dającej się przewidzieć przyszłości USA będą miały bilionowy deficyt budżetowy rok w rok, ale świat się nie skończy z tego powodu. Dzisiejsze pokolenie ekonomistów, dziennikarzy i zarządzających funduszami headgingowymi  zdąży przejść na emeryturę zanim dotkną nas konsekwencje nieodpowiedzialności fiskalnej. Jest proste wytłumaczenie dlaczego tak będzie i nazywa się je „frakturacją”.

W 2020 r. dzięki eksploatacji gazu łupkowego Ameryka będzie produkowała więcej energii niż Arabia Saudyjska. W ten sposób ogromny deficyt handlowy zmieni się w małą, ale komfortową nadwyżkę. A to pozwoli Stanom Zjednoczonym sprzedawać wielkie ilości obligacji skarbowych inwestorom na całym świecie po relatywnie niskich kosztach.

Obecnie jest powszechną jest opinia, że tania energia zapoczątkuje złotą epokę rozwoju gospodarczego. Wydaje się że jest to przesada, biorąc pod uwagę to, że ceny gazu ziemnego już spadły do zaledwie ułamka swojej wartości z 2006 roku, a gaz zastąpił węgiel jako główny amerykański nośnik energii. Przez Amerykę przeszła już rewolucja energetyczna, ale to nie pomogło gospodarce. Tania energia nie wyciągnie gospodarki z tarapatów, ale sprawi, że rządowi łatwiej będzie pożyczać pieniądze i ukryć skutki stagnacji gospodarczej.

Nikt z tego powodu nie będzie szczęśliwy. Na demokratów dalej będzie spadała wina za słaby wzrost gospodarczy. Republikanom będzie coraz trudniej rozbudzić w ludziach złość na rosnące zadłużenie państwa, co było podstawą sukcesu Tea Party w 2010 r. Będzie rosła społeczna niechęć do obu partii.

Wracając do japońskiego krachu, który nigdy nie nadszedł, można powiedzieć, że ci którzy spodziewają się najgorszego w jednym punkcie mają rację: gigantyczna stopa oszczędności Japonii spadła do niemal zera w miarę jak populacja się zestarzała. W latach 90. Japończycy po 50-ce i po 60-ce dużo oszczędzali na swoje emerytury, a zaczęli wydawać te pieniądze, gdy przeszli na emeryturę w latach 2000. W tym samym czasie, amerykańska stopa oszczędności trochę wzrosła.

(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC by freefotouk)

(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC by freefotouk)

Deficyt budżetowy Japonii dziś wynosi prawie 10 proc. PKB, podczas gdy stopa oszczędności ledwo przekracza 1 proc. PKB. Różnicę pokrywa japoński bank centralny skupując większość nowych emisji obligacji skarbowych. Bank Japonii tworzy nowy pieniądz, aby zapłacić za obligacje, a to osłabia jena na rynku walutowym. Japonia stawia sobie za cel podniesienie inflacji z obecnej ujemnej wartości do 2 proc., co oznacza, że japońscy oszczędzający (którzy są właścicielami większej części obligacji skarbowych rządu) poniosą straty.

W efekcie rząd Japonii nakłada podatek na majątek swoich obywateli. Ten proces może trwać dłuższy czas.

W przyszłości, na pewno, nie będzie jednak wystarczająco wielu Japończyków, których można będzie opodatkować lub którzy będą oszczędzać. Według prognozy ONZ liczba ludności Japonii w wieku produkcyjnym (15-64 lata) spadnie z 81 milionów dziś do zaledwie 55 milionów w 2050 r. Ale w Ameryce ta liczba wzrośnie z 207 milionów do 242 milionów. Ludzie starsi będą stanowili dużą część ogółu, co podniesie wydatki na emerytury i służbę zdrowia.

W odległej przyszłości Stany Zjednoczone stracą zdolność do obsługi swojego zadłużenia, ale jeszcze nikt nie wygrał wyborów próbując dziś przygotować się na coś co stanie się za 30 lat.

David Goldman jest redaktorem miesięcznika „First Things”. Był głównym ekonomistą odpowiedzialnym za rynek długu w Bank of America.

OF

(infograf. D.Gąszczyk/ CC BY-NC-SA be11boy)
(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC puntxote)
Japońskie-10-letnie-obligacje-skarbowe,-roczna-rentowność
(infograf.: DG/CC by yeowatzup)
Relacja-zadłużenia-publicznego-Japonii-w-stosunku-do-PKB
(infograf. DG/CC by SJPinkney)
Amerykańskie-10-letnie-obligacje-skarbowe
(infografika: Darek Gąszczyk/CC BY-NC by freefotouk)
Stopa-oszczędności CC BY-NC-SA by Masahiko Futami

Tagi


Artykuły powiązane

Nowoczesna teoria monetarna i wyzwania jej realizacji: przypadek Japonii

Kategoria: Trendy gospodarcze
Nowoczesna teoria monetarna zyskała ostatnio na znaczeniu na fali wątpliwości co do skuteczności polityki pieniężnej w rozwiązywaniu problemów gospodarczych. Jakie są implikacje zastosowania zaleceń tej teorii oraz wyzwania, jakie stawia ona przed Japonią – gospodarką, która – zdaniem niektórych – już wdrożyła tę politykę.
Nowoczesna teoria monetarna i wyzwania jej realizacji: przypadek Japonii

Powracające kłopoty fiskalne

Kategoria: Analizy
Dobra koniunktura międzynarodowa pozwoliła utrzymać przez kilka lat silny wzrost gospodarczy w Polsce. Dzięki temu poprawiła się też sytuacja finansów publicznych. Spowolnienie, które nas czeka w najbliższych miesiącach oraz konieczność zwiększenia wydatków dla wsparcia zamrożonej gospodarki pogorszą sytuację budżetu.
Powracające kłopoty fiskalne

Polska drugą Japonią wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej

Kategoria: Trendy gospodarcze
Polska przoduje w gronie krajów Grupy Wyszehradzkiej pod względem liczby japońskich firm. Rozwijają się one dynamiczniej niż w Czechach, na Węgrzech i Słowacji, jednak wolniej wdrażają rozwiązania automatyzacji przemysłowej 4.0.
Polska drugą Japonią wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej