Zwycięstwo republikanów pomoże światowej gospodarce

05.11.2014
Zaczynamy od dwóch wydarzeń wtorku – wyborów w USA i dalszego szybkiego spadku cen ropy. A ponadto bunt w Europejskim Banku centralnym, mocno dyskusyjne patenty antykryzysowe, obszary biedy w Europie, statystyka badań i rozwoju w Polsce, nowa-stara kopalnia Siersza oraz kiedy śmieją się ekonomiści.

Mitch McConnell, prawdopodobny lider większości republikańskiej w Kongresie (CC BY-SA Gage Skidmore)


Republikanie przejmują kontrolę nad obiema izbami Kongresu. W Foreign Policy tekst (pisany tuż przed ogłoszeniem wyników) na temat możliwych skutków dla gospodarki światowej. Republikanie będą bowiem chcieli, zdaniem autora, załatwić kilka spraw uzyskując aprobatę prezydenta Obamy. Po pierwsze, obniżenie podatku dochodowego od przedsiębiorstw, którego podstawowa stawka jest w USA najwyższa w krajach rozwiniętych i przez którą koncerny amerykańskie przechowują zagranicą ok. 5 bilionów dolarów. Zainwestowanie choć części z niej w USA dałoby impuls amerykańskiej i światowej gospodarce. Obniżenie stawki, nawet przy równoczesnej likwidacji części ulg, przyniosłoby też dodatkowe środki małym firmom amerykańskim. Po drugie, być może uda się wypracować porozumienie w sprawie imigracji, które ułatwiłoby zatrudnienie amerykańskim firmom potrzebnych pracowników, w tym wysoko wykwalifikowanych. Trzeci obszar to handel międzynarodowy. Obama jest bardziej otwarty na porozumienia o wolnym handlu niż demokraci, republikanie są za, więc istnieje pole do porozumienia.

Wtorek i środa rano przyniosły dalszy poważny spadek cen ropy. Przyczyną nie jest nawet nadmiar podaży lub niedobór popytu, lecz po prostu złe perspektywy gospodarcze dla świata. Wystarczy spojrzeć na wykres prognoz dla światowego PKB i cen ropy…

 

W Europejskim Banku Centralnym bunt na pokładzie. Część gubernatorów banków narodowych, którzy wchodzą w skład Rady EBC, ma dość stylu rządzenia Mario Draghiego, sekretnego i z bardzo zła komunikacją – donosi poufnie Reuters. W środę spotkania nieformalne. W czwartek posiedzenie rady EBC.

Tymczasem według modelu Goldman Sachs jest już niemal pewne, że eurostrefa skurczyła się w III kwartale, co po słabym II kwartale oznacza, że znajduje się w trzeciej recesji od 2009 roku. Oficjalne dane o PKB za dwa tygodnie.

Naprawianie Europy w banalnie prosty sposób proponują dwaj włoscy ekonomiści. Wystarczy powołać Europejski Instytut Finansowy, który wyemituje obligacje warte 3-4 procent PKB eurostrefy (400-500 mld dol). Obligacje kupi EBC z wydrukowanych pieniędzy, a Instytut rozdzieli środki miedzy państwa proporcjonalnie do ich produktu. Te z kolei o tę samą wielkość zredukują podatki. Ale to jeszcze nie wszystko. Po zakończeniu kryzysu (co zajmie dwa lata) kwotę jaką kraje zyskały zmniejszając podatki (równą długowi wobec Instytutu), wpłacą do Instytutu, przekazując mu także odpowiednie kompetencje podatkowe i wydatkowe. Czyli zapewniając stosowne wpływy i wydatki w przyszłości i tworząc w ten sposób początek budżetu europejskiego na większa skalę.

Inny pomysł z voxeu.org., to nowy typ manipulacji przy hipotekach. Autorzy proponują wmontowanie w kredyt hipoteczny mechanizmu gwarantującego mniejsze spłaty, gdy dochodzi do kryzysu i spadku cen (wartości domów) na rynku nieruchomości, w zamian za przekazanie pożyczkodawcy części korzyści kapitałowych przy sprzedaży domu. Autorowi (Charles Goodhart) chodzi nawet nie tyle o ulżenie kredytobiorcom w stresie, co o zmniejszenie zależności od finansowania długiem, która jest jednym z czynników zmniejszających udział pracy w produkcje krajowym, od czego zaczyna się cały tekst.

Z pomysłów na kryzys mamy także nową partię w Hiszpanii. Partia Podemos ciągu kilku miesięcy wyszła na pierwsze miejsce w rankingach (28 procent poparcia), jest populistyczno-lewicowa, a w programie ma m.in. inwestycje publiczne, by stworzyć miejsca pracy, obniżenie czasu pracy do 35 godzin, a wieku emerytalnego do 60 lat, bo było więcej miejsc pracy dla bezrobotnych, zakaz zwalniania pracowników dla firm dochodowych i wprowadzenie płacy maksymalnej. Nadto kontrola rządów europejskich nad EBC i audyt długu Hiszpanii, by sprawdzić, która jego cześć jest legalna, a która „nieprawowita” (w domyśle nie powinna być spłacona)

Ważne dane z Eurostatu – 122 mln ludzi w Unii Europejskiej jest zagrożonych biedą lub społecznym wykluczeniem. W obszernym komunikacie także dane dla Polski – wypadamy nieźle, jesteśmy jednym z niewielu krajów , w których liczba takich osób zmniejszyła się od 2008 roku. Wskaźnik wynosi jednak 25,8 proc. populacji, czyli 9,75 miliona ludzi, mniej niż m.in. w Bułgarii, Grecji, Hiszpanii, Włoszech, na Litwie i Łotwie, Portugalii i Rumunii.

GUS podał częściowe dane o działalności B+R w 2013 roku. Krótko podsumowując: ogólnie stagnacja, przy czym rosną nakłady przedsiębiorstw, maleją publiczne, zwijają działalność naukowo-badawczą szkoły wyższe. Rosną wydatki bieżące, maleją inwestycyjne. Wartość nakładów wewnętrznych (czyli wewnątrz firm, instytucji naukowych, szkół wyższych bez zleceń na zewnątrz) ogółem na działalność badawczo-rozwojową w 2013 roku ukształtowała się na nieznacznie wyższym w porównaniu z rokiem poprzednim poziomie, wynosząc 14 424 mln zł. Intensywność prac B+R, czyli udział nakładów wewnętrznych na badania i prace rozwojowe w PKB w 2013 r. wyniósł 0,87 %, wobec 0,89 % w roku poprzednim. Mimo tych samych środków liczba osób zatrudnionych w działalności badawczej i rozwojowej (B+R) w Polsce w 2013 r. osiągnęła poziom 145,6 tys. osób, co oznacza wzrost w porównaniu z 2012 r. o 5,9 tys. (tj. 4,3%). Niestety informacja nie podaje danych dotyczących nakładów zewnętrznych.

Ciekawostka – zamknięta 15 lat temu kopalnia Siersza ma wznowić produkcję. Jeśli w tak niekorzystnych warunkach cenowych na rynku węgla projekt może się opłacać, to pokazuje też jak głęboko niezrestrukturyzowane są Kampania Węglowej czy JSW. Notowania JSW spadły w ciągu roku o 60 procent, w ciągu miesiąca 20 proc., co sugeruje, że ma podobne kłopoty z wypłacalnością jak Kompania Węglowa, której płynność JSW ratowała zadłużając się i kupując jedną kopalnię a prezes zaręczał, że to świetna inwestycja.

Stopy procentowe wzrosną – przewiduje Charles Goodhart. Wynika to ze zmian demograficznych, starzenia się społeczeństw, małej dynamiki liczby pracujących, oraz coraz niższej stopy oszczędności w świecie rozwiniętym. Realne stopy procentowe do 2025 roku powinny wrócić do historycznego poziomu równowagi (2,5 -3 proc realne, 4,5-5 proc. nominalne), a do 2050 być może jeszcze nieco wzrosną .

Na deser badania, kiedy śmieją się ekonomiści (dostępny abstrakt tylko, ale zasadniczo nam wystarcza). Otóż analiza 600 przypadków spontanicznego wybuchu śmiechu w trakcie wywiadów z ekonomistami doprowadziła autora badania do obserwacji, że ekonomiści zdrowo śmieją się, gdy napotykają sprzeczności: między ideałem a rzeczywistością, między różnymi poglądami oraz między doświadczeniami, które miały miejsce w różnych czasach.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test