Pomijany problem emerytur kobiet

27.06.2018
W debacie gospodarczej na świecie, a w szczególności w krajach rozwiniętych, jedną z kluczowych kwestii jest niewystarczające finansowanie świadczeń emerytalnych. Pomijany jest jednak fakt, że ten problem jest o wiele poważniejszy w przypadku kobiet.


Zwraca na to uwagę w swoim tekście dla think tanku OMFIF Suzanne Bishopric, była skarbnik i dyrektor funduszu emerytalnego dla pracowników ONZ, która na przykładzie Ameryki analizuje problem niewystarczającego finansowania świadczeń emerytalnych kobiet.

Kiedy w latach 70. XX w. pokolenie baby boom wchodziło na rynek pracy w Stanach Zjednoczonych, kobiety zarabiały zazwyczaj tylko 60 proc. wynagrodzenia mężczyzny, co automatycznie wiązało się z niższym poziomem oszczędności emerytalnych.

Ówczesne władze zakładały, że dochody kobiet zrównają się z dochodami mężczyzn w krótkim czasie. Tak się jednak nie stało, co miało poważne konsekwencje dla świadczeń emerytalnych kobiet, ponieważ systemy emerytalne nie zostały odpowiednio dostosowane do odmiennych ścieżek kariery kobiet i mężczyzn.

Ekspertka OMFIF wskazuje także dodatkowe czynniki wpływające negatywnie na sytuację emerytalną kobiet.

Po pierwsze kobiety często poślubiają starszych mężczyzn, a kiedy mąż przechodzi na emeryturę, to one często także odchodzą z pracy – jeszcze przed osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.

Po drugie, sytuacja kobiet jest gorsza ze względu na to, że to one zazwyczaj zajmują się opieką nad starszymi krewnymi, za co nie otrzymują żadnego wynagrodzenia. Jednocześnie, kiedy kobiety osiągają wiek, w którym same potrzebują opieki, często są już owdowiałe, a więc muszą płacić za usługi i pomoc, które niegdyś zapewniały innym.

Kolejnym czynnikiem jest długowieczność kobiet, która stwarza „ryzyko przeżycia” swoich oszczędności. Aktualne statystyki wskazują, że kobieta będzie żyła o 5 – 7 lat dłużej niż jej mąż, ale będzie musiała utrzymywać się z oszczędności emerytalnych o około 30 – 40 proc. niższych niż on.

Propozycje rozwiązania problemu niewystarczającego finansowania świadczeń emerytalnych w przypadku kobiet dotyczą trzech kwestii.

Po pierwsze, korekcja nierówności płacowych wymagałaby odpowiedniego dostosowania istniejących funduszy ubezpieczeń społecznych lub emerytalnych opartych na dochodach – dopóki wynagrodzenia kobiet nie zrównają się z wynagrodzeniami mężczyzn. Brak takiej zmiany będzie utrwalał luki płacowe z przeszłości.

W raporcie Światowego Forum Ekonomicznego Global Gender Gap Report z 2017 roku wskazano, że zanim kobiety zaczną zarabiać tyle samo, co mężczyźni, minie co najmniej 217 lat (biorąc pod uwagę obecne trendy).

Po drugie, rodzinom z małymi dziećmi powinny być zapewniane mechanizmy wsparcia, takie jak płatny urlop macierzyński lub dostępna i niedroga opieka nad dziećmi, aby uniknąć sytuacji, w której matki mają do wyboru albo zagrożenie dla ich kariery albo zaniedbywanie ich dzieci.

Po trzecie, nieopłacane usługi opieki nad dziećmi lub osobami starszymi powinny zostać włączone do programów emerytalnych, na przykład w formie minimalnych składek na fundusze emerytalne dla osób opiekujących się dziećmi i osobami starszymi.

Suzanne Bishopric wspomina również o możliwości zachęcania kobiet do zawierania małżeństw z młodszymi mężczyznami, ale to wymagałoby już kulturalnej rewolucji.

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test