• Obserwator Finansowy

Twardy brexit mniej straszny dla polskich eksporterów

03.04.2019
Jeśli Wielka Brytania przyjmie swoją taryfę celną po ewentualnym twardym brexicie, to straty dla polskiej gospodarki będą niższe, niż wcześniej prognozowano – oceniają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).


W dotychczasowych analizach Polskiego Instytutu Ekonomicznego zakładano, że w sytuacji twardego brexitu Wielka Brytania przyjmie taryfę Unii Europejskiej jako swoją. Opublikowana w marcu taryfa celna Wielkiej Brytanii rzuca nowe światło na kształtowanie się polskiego eksportu na rynek brytyjski, gdyż – zgodnie z nią – w sytuacji wyjścia z UE bez umowy Wielka Brytania przyjmie swoją taryfę celną.

Przewidziany w tej taryfie poziom ochrony celnej rynku brytyjskiego będzie wyraźnie niższy, niż gdyby Wielka Brytania przyjęła jako swoją taryfę celną UE.

Cło w przywozie do Wielkiej Brytanii przewidziano dla zaledwie 469 linii taryfowych – około 5 proc. pozycji w taryfie (dla porównania w taryfie UE jest to około 70 proc.). Cłem zostałby objęty m.in. przywóz autobusów (cło w wysokości 10-16 proc.), samochodów osobowych (10 proc.), dostawczych i ciężarowych (10-22 proc.) oraz motocykli (3-8 proc.), a także odzieży (zazwyczaj 12 proc.), mięsa i przetworów z mięsa (nawet powyżej 50 proc. na niektóre produkty), nawozów azotowych i wieloskładnikowych (6,5 proc.), ceramicznych naczyń kuchennych, bioetanolu, ryżu i masła – wyliczają eksperci PIE. Zwracają uwagę, że przywóz części i akcesoriów motoryzacyjnych do Wielkiej Brytanii nadal byłby bezcłowy.

Z wyliczeń PIE wynika, że gdyby Wielka Brytania przyjęła swoją taryfę celną, to przy zachowaniu obecnej struktury towarowej średnia ważona stawka celna w eksporcie polskich towarów do tego kraju wyniosłaby 2,1 proc., w tym 6,5 proc. w grupie produktów rolno-spożywczych.

Zgodnie z opublikowaną taryfą brytyjską, polski eksport do Wielkiej Brytanii mógłby zmniejszyć się o 1,8 mld zł, gdyby ten kraj przyjął unijną taryfę jako swoją, spadek mógłby przekroczyć 7 mld zł.

Dla porównania przyjęcie taryfy unijnej oznaczałoby wzrost ceł do 8,5 proc., a w przywozie produktów rolno-spożywczych z Polski do Wielkiej Brytanii nawet do 28 proc. Z tytułu przywrócenia ceł, zgodnie z opublikowaną niedawno taryfą brytyjską, polski eksport do Wielkiej Brytanii mógłby zmniejszyć się o 1 846 mln zł, czyli o niespełna 3,2 proc. (przyjmując 2018 r. jako bazowy). Dla porównania, z wcześniejszych szacunków PIE wynikało, że gdyby Wielka Brytania przyjęła unijną taryfę jako swoją, spadek eksportu z tego tytułu mógłby przekroczyć 7 mld zł.

Negatywne skutki twardego brexitu odczułyby w zasadzie dwie branże: mięsna (spadek eksportu mięsa i przetworów mięsnych o 1107 mln zł) oraz motoryzacyjna (spadek o 620 mln zł). Skalę spadku eksportu pogłębiłoby wprowadzenie dodatkowych barier pozataryfowych (np. kontroli celnych, sanitarnych i fitosanitarnych).

Z wyjątkiem ww. grup produktów, w sytuacji zerowych ceł w przywozie z Polski do Wielkiej Brytanii, bariery pozataryfowe byłyby jedyną przeszkodą w dostępie do rynku brytyjskiego po twardym brexicie.

Oszacowane skutki twardego brexitu dla branży motoryzacyjnej, związane ze zmniejszeniem popytu na produkowane w Polsce pojazdy w efekcie przywrócenia ceł będą dodatkowo wzmocnione z tytułu aktywnego uczestnictwa Polski w globalnych łańcuchach wartości w przemyśle motoryzacyjnym – podkreślają analitycy PIE.

Przypominają, że polska wartość dodana wytworzona w przemyśle motoryzacyjnym dociera do Wielkiej Brytanii nie tylko bezpośrednio (jako eksportowany pojazd bądź części i akcesoria motoryzacyjne), lecz także jako element pojazdów produkowanych i eksportowanych przez inne kraje UE. W szczególności twardy brexit mógłby przynieść spadek polskiego eksportu części i komponentów motoryzacyjnych do Niemiec, gdyż wiele polskich firm włączonych w globalne łańcuchy wartości dostarcza wsad dla niemieckich zakładów produkujących na rynek brytyjski.

Przyjęcie przez Wielką Brytanie własnej taryfy celnej oznaczałoby, że spadek popytu na importowane towary byłby niższy niż w sytuacji przyjęcia za swoją taryfy unijnej. To stwarza także potrzebę rewizji wcześniejszych szacunków, dotyczących zmian zatrudnienia w polskiej gospodarce w następstwie twardego brexitu.

Przyjmując założenie, że w następstwie twardego brexitu brytyjski popyt na produkty pochodzące z UE (w tym Polski) zmniejszyłby się o 10 proc., można szacować, że w Polsce liczba osób pracujących dzięki eksportowi do Wielkiej Brytanii zmalałaby o 18,6 tys., tj. 0,1 proc. ogółu pracujących w gospodarce – twierdzą ekonomiści PIE.

Oprac. DR


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły