Tanie linie lotnicze pobudzają naukę

07.05.2016
Pozytywna zależność między posiadaniem dzieci a samopoczuciem występuje tylko u dobrze sytuowanych osób w zamożnych krajach; podwyższanie wieku emerytalnego sprawia, że ludzie bardziej dbają o zdrowie; im więcej połączeń tanimi liniami lotniczymi, tym więcej i wysokiej jakości prac naukowych powstaje – to wnioski z wybranych nowych ekonomicznych prac naukowych.

(CC By NC ND Hendrik van Leeuwen)


Sophie Cetre, Andrew E. Clark, Claudia Senik w analizie „Happy People Have Children: Choice and Self-Selection into Parenthood” (Szczęśliwi ludzie mają dzieci: Wybór rodzicielstwa) postanowili rozstrzygnąć, czy dzieci sprawiają, że ludzie są szczęśliwsi. Wyniki dotychczasowych badań różniły się między sobą w zależności od badanych krajów i części populacji.

Cetre, Clark i Senik wyliczyli, że korelacja pomiędzy samopoczuciem rodziców a posiadaniem dzieci jest pozytywna dopiero wówczas, gdy PKB w kraju według parytetu siły nabywczej w przeliczeniu na obywatela przekracza 20 tys. dol. (to oznaczałoby, że Polska należy do tych państw, tak obliczony PKB w 2015 r. w naszym kraju wyniósł 26 455 dol.). Co więcej, ta zależność występuje tylko u tych rodziców w krajach rozwiniętych, którzy zostali rodzicami po 30-tce i mają wyższe dochody.

Z badania wynika także, że ludzie, którzy czują się szczęśliwsi, częściej mają dzieci. Tak więc korelacja nie musi oznaczać, że dzieci uszczęśliwiają rodziców, nawet tych bogatych. Z pewnością jednak można wyciągnąć wniosek, że dzieci nie poprawiają samopoczucia rodzicom, którym brakuje pieniędzy.

Christian Catalini, Christian Fons-Rosen i Patrick Gaulé w pracy „Did Cheaper Flights Change the Direction of Science?” (Czy tańsze loty wpływają na kierunek rozwoju nauki?) postanowili sprawdzić, jak obniżka kosztów podróży wpłynęła na liczbę i jakość badań naukowych. Wykorzystali dane z lat 1991–2012 na temat amerykańskiej taniej linii lotniczej Southwest Airlines (m.in. dzięki niej przez ostatnie 30 lat koszt 1 km podróży lotniczej w USA spadł o ponad 50 proc.).

Okazuje się, że dodanie przez tę linie nowego połączenia powodowało wzrost współpracy między naukowcami z tych części kraju średnio o 50 proc. (w przypadku chemii o 36 proc., fizyki o 26 proc., inżynierii o 49 proc., biologii o 85 proc.). Efekt ten jest jeszcze większy (80 proc.), gdy weźmiemy pod uwagę nie tylko liczbę, lecz także jakość badań.

Najwięcej na tańszych lotach korzystają młodsi naukowcy oraz tacy, których produktywność była powyżej średniej.

Marco Bertoni, Giorgio Brunello i Gianluca Mazzarella w pracy „Does Postponing Minimum Retirement Age Improve Healthy Behaviours Before Retirement? Evidence from Middle-Aged Italian Workers” (Czy wydłużania wieku przejścia na emeryturę sprawia, że pracownicy bardziej dbają o swoje zdrowie? Dowody z przypadku włoskich pracowników w średnim wieku) wykazali, że wydłużanie wieku emerytalnego sprawia, że rośnie stopa zwrotu z inwestycji we własne zdrowie – bardziej opłaca się o nie dbać, ponieważ dłużej będzie nam potrzebne do pracy.

We Włoszech w latach 1997–2011. wprowadzano kolejne reformy wydłużające czas pracy i oddalające moment przejścia na emeryturę. Okazuje się, że włoscy pracownicy w wieku 40–49 lat zareagowali na nie, wydłużając czas przeznaczony na ćwiczenia fizyczne, zmniejszając konsumpcję alkoholu i tytoniu oraz zmieniając dietę na korzystniejszą dla zdrowia.

Każdy rok więcej do najwcześniejszego możliwego przejścia na emeryturę zwiększa prawdopodobieństwo wykonywania regularnych ćwiczeń fizycznych o 15,74 proc., zmniejsza konsumpcje tytoniu o 4,88 proc. i regularne spożycie alkoholu o 5,4 proc. Co więcej, im dalej do momentu przejścia na emeryturę, tym większe prawdopodobieństwo, że zainteresowany będzie spożywać mniej czerwonego mięsa i słodzonych napojów gazowanych, a więcej warzyw i owoców.

Yu-Wei Luke Chu i Seth Gershenson w analizie „High Times: The Effect of Medical Marijuana Laws on Student Time Use” (Wpływ prawa o medycznej marihuanie na wykorzystanie czasu przez studentów) analizują wpływ możliwości legalnego korzystania z marihuany na obywateli. Takie przepisy wprowadzono już w 23 stanach w USA i w Dystrykcie Kolumbii.

Okazuje się, że w przypadku zaocznych studentów w stanach, gdzie medyczna marihuana jest legalna, spędzają oni średnio o 42 min mniej na odrabianiu prac domowych, 37 min mniej na zajęciach i 60 min więcej oglądają telewizję niż w stanach, gdzie marihuana jest nielegalna. Co ciekawe, podobnych różnic nie zanotowano w przypadku studentów studiów dziennych i licealistów. Autorzy wnioskują, że negatywne skutki palenia marihuany są bardziej odczuwalne przez studentów pochodzących z biedniejszych rodzin (bo tacy częściej uczęszczają na studia zaoczne).

Sebastian Galvani, Stephen Knack, Lixin Colin Xu i Ben Zou w pracy „The Effect of Aid on Growth: Evidence from a Quasi-Experiment” (Wpływ pomocy zagranicznej na wzrost gospodarczy: dowody z quasi-eksperymentu) postanowili rozstrzygnąć, czy pomoc gospodarcza z zagranicy wpływa korzystnie na wzrost gospodarczy. Wykorzystali do tego fakt, że od 1987 r. kraje rozwijające się otrzymują wsparcie z International Development Association do momentu przekroczenia pewnego poziomu dochodu narodowego w przeliczeniu na obywatela. Wielkość tej pomocy w stosunku do dochodu narodowego spada wtedy średnio o 59 proc. Autorzy zbadali 35 krajów, które w okresie 1987–2010 przekroczyły ten próg.

Wyliczyli dzięki temu, że pomoc ma statystycznie istotny wpływ na tempo rozwoju gospodarczego. Wzrost o 1 pkt proc. wskaźnika pomocy do wysokości dochodu narodowego powoduje wzrost rocznej stopy wzrostu PKB na obywatela o 0,35 proc.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test