Błyskotliwy Renzi i solidny Li Keqiang

22.01.2015
W środę uwagę skupiały wystąpienia premierów Chin i Włoch oraz prezydenta Ukrainy. Mniej było ciekawych dyskusji ekonomicznych. A ponadto poza doniesieniami z Davos w przeglądzie informacji i analiz m.in. o przeciekach w sprawie QE w Europie, kto zyskuje na QE a kto traci, o sytuacji w górnictwie, Grecji w liczbach i najsłabszych passwordach.

Renzi: Kierunek w jakim posuwa się Europa nie jest właściwy. (CC BY Partidul Social Democrat from Romania)


Premier Włoch Matteo Renzi w Davos po raz kolejny dopominał się o zmianę nastawienia strefy euro – z oszczędności na wzrost gospodarczy, szczególną rolę przypisując Komisji Europejskiej i Europejskiemu Bankowi Centralnemu. Jego wystąpienie zawierało kilka złotych myśli, które z pewnością mogły się spodobać wielu Europejczykom, a zwłaszcza Włochom:

„Jeżeli Europa będzie tylko biurokracją, jest skończona”. „Musimy jasno powiedzieć: kierunek w jakim posuwa się Europa nie jest właściwy. Uczestniczyłem w szczycie G20 w Brisbane. Każdy kontynent, każde państwo mówiło o potrzebie inwestycji we wzrost. Europa mówiła tylko o oszczędnościach”. „Najważniejszą reforma strukturalną dla Włoch jest uzyskanie wiarygodności”. „To wspaniały moment dla naszego kraju, otwiera się niezwykłe okno możliwości”. „Przekształcenie ryzyk w okazje pokazuje jakość przywództwa”.

O wystąpieniu Renziego pisze między innymi Reuters.

W środę występował także premier Chin Li Keqiang, który zapewnił, że nawet gdyby wzrost w Chinach nadal spowalniał, to nie ma mowy o „twardym lądowaniu”. Zapowiedział także reformy strukturalne – liberalizację sektorów usługowych, promowanie przedsiębiorczości i innowacji na skalę masową, ochronę praw własności intelektualnej i pogłębienie rynków kapitałowych. Zauważył, że wzrost gospodarczy na poziomie 7 procent oznacza wytworzenie PKB większego o 800 mld dolarów. Te 800 mld dolarów to więcej niż 10-procentowy przyrost 5 lat temu.

W Davos na temat inwestycji mówił były premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown: rządy powinny wykorzystać ultra niskie koszty pożyczek do wpompowania środków w poprawę dróg, kolei i sieci energetycznych. Jednak sektor publiczny w większości przypadków nie ma ani pieniędzy, ani know-how, jak to zrobić, co oznacza, że projekty wymagają także prywatnej gotówki. Inwestorzy nie przyjdą, jeśli nie będą widzieli zwrotu z inwestycji. Na świecie nie braku ani potrzeb, ani pieniędzy. Brakuje „bankowalnych” projektów – relacjonuje Telegraph .

Kolejny raport Światowego Forum Ekonomicznego, tym razem przygotowany wraz z Accenture, dotyczy Internetu rzeczy. Internet rzeczy znajduje się wciąż we wczesnej fazie rozwoju, ale zmieni wytwórczość, sektor energii, rolnictwo i transport, tak jak 15 lat temu Internet zmienił handel, usługi finansowe i media. Raport jest dość drętwy ze względu na wszystkoizm i próby uogólnienia obserwacji za wszelką cenę. Ciekawsze są opisy przypadków m.in. w rolnictwie, ale jest ich tylko kilka.

Raport można pobrać stąd:

Jeszcze jeden cytat z Davos. Axel Weber, były szef Bundesbanku, aktualnie prezes banku UBS: „Politycy nie powinni udawać dzieci, powinni prowadzić reformy, a nie tylko luźną politykę pieniężną”. Tymczasem w czwartek decyzja zarządu EBC w sprawie luzowania ilościowego poprzez zakupy obligacji państwowych. Dzień wcześniej WSJ i Bloomberg otrzymały przecieki, które w sumie składają się na informację, że europejskie QE zacznie się w marcu, będzie wynosiło 50 mld euro miesięcznie i potrwa co najmniej rok, prawdopodobnie do końca 2016 roku. Jeden z analityków nazywa to „ilościowym drażnieniem” – teasing zamiast easing.

Ciekawe są rozważania Simona Wren-Lewisa (Oxford) na temat tego, co się dzieje, gdy bank centralny ponosi stratę w wyniku luzowania ilościowego. Otóż fundusze emerytalne mają zyski, a podatnicy wyższe podatki. Autor zakłada jednak, że QE jest odwracalne (bank centralny w końcu sprzedaje ze stratą skupione obligacje) i że bank centralny ze względu na stratę będzie dokapitalizowany przez rząd pieniędzmi podatników.

W dorocznym orędziu o stanie państwa prezydent Barack Obama m.in. zapowiedział podwyżki podatków od zysków kapitałowych i dywidend, by sfinansować ulgi podatkowe dla klasy średniej. Agencja AP zbadała zgodność z faktami innych twierdzeń z wystąpienia, dotyczących m.in. wychodzenia z recesji, liczby miejsc pracy, kosztów koledżów. Pouczające.

Po Kompanii Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym również JSW jest zagrożona utratą płynności. Jej prezes Jarosław Zagórowski rozważa wyprowadzenie kopalni do oddzielnej spółki, gdyż łatwiej byłoby wówczas dokonać oszczędności, gdyby nie uzyskał zgody na nie od związków zawodowych. Zarząd JSW z powodu trudnej sytuacji finansowej wypowiedział porozumienia zawarte z organizacjami związkowymi, chociaż utrzymał gwarancje zatrudnienia zawarte w porozumieniu zbiorowym z maja 2011 roku. Zagórowski poinformował PAP, że dzięki zaproponowanym stronie społecznej działaniom, oszczędności w kosztach pracy mogą wynieść ok. 500 mln zł.

Tymczasem jak donosi portal WysokieNapięcie.pl źródła w Komisji Europejskiej twierdzą, że kopalnie, które dostały pomoc publiczną, muszą zostać zamknięte, a Polska może przeznaczyć na wsparcie dla nich najwyżej 400 mln zł rocznie. W porozumieniu związków i rządu zapisano, że wszystko odbędzie się w zgodzie z decyzją Rady UE 787. Mówi ona, że pomoc państwa dla kopalń może być przyznawana wyłącznie na ich zamykanie. I tylko do końca 2018 r.

Rząd uważa – pisze Rafał Zasuń – że problemu nie ma, bo gdy SRK będzie sprzedawać kopalnie, to po prostu zwróci pomoc – będzie to wliczone w cenę kopalń. Komisja Europejska interpretuje decyzję 787 inaczej niż polski rząd. Jednym z kluczowych warunków przyznania pomocy publicznej dla górnictwa jest nieodwołalne zamknięcie kopalń. Inwestycje i restrukturyzacja w takich kopalniach nie są dozwolone.

Na trzy dni przed wyborami najkrótsze, liczbowe podsumowanie stanu greckiej gospodarki. 25 procent skurczył się produkt krajowy od połowy 2008 roku. 25,8 proc. wynosi stopa bezrobocia. 83,9 proc. spadł indeks giełdy w Atenach. 33 procent z 77 mld euro kredytów jest niespłacanych dłużej niż 90 dni, upadło jedno na cztery małe i średnie przedsiębiorstwo, 100 tysięcy greckich naukowców pracuje poza granicami kraju.

Na deser 25 najpopularniejszych, ale i zapewne najgorszych passwordów świata. To m.in. 123456 i inne tego typu numeryczne, password , qwerty, baseball, dragon i football. Skąd wiemy, że zapewne najgorszych? Bo były najpopularniejsze u tych użytkowników komputerów, którzy przeżyli włamanie hackera. Jak podaje firma Splash data, która przygotowała listę, należy unikać w całości numerycznych haseł, haseł związanych z ulubionym sportem, datą urodzenia albo zwykłymi imionami. Przekleństwa – słowa i sformułowania, nazwy hobby, marki samochodów i nazwiska ludzi filmu także są niewskazane.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test