Chiny ograniczają dostęp i zachęcają do kredytu. Równocześnie.

24.11.2014
Najpierw o obniżce podstawowych stóp procentowych chińskiego banku centralnego. A ponadto o gospodarkach na Ukrainie, w Rosji, Indiach i Turcji, oraz o niemieckiej polityce gospodarczej wobec Europy. Nadto GUS o firmach w sektorze  biotechnologii i nanotechnologii w Polsce, a na deser ciekawostka o likwidacji najstarszego monopolu świata.


W ostatni piątek chiński banki centralny (PBOC) obciął stopy procentowe. Roczna stopa pożyczkowa zmniejszyła się o 0,4 punkta do 5,6 procent, natomiast depozytowa o 0,25 punkta do 2,75 proc. Zdaniem Reutersa dalsze obniżki są wysoce prawdopodobne.

Znany komentator i analityk Stephen Roach, zwraca uwagę, że PBOC zachęca do emisji kredytu w sytuacji, gdy Chiny próbują oduczyć się opierania wzrostu gospodarczego na pożyczkach. Choć w ich przypadku faktycznie, impuls monetarny w warunkach słabnącego wzrostu jest korzystniejszy niż ewentualna stymulacja fiskalna. Chiny mają jeszcze pole manewru, jeśli chodzi o politykę monetarną – twierdzi Roach.

Rosja, podobnie jak kraje Bliskiego Wschodu, powinna powiązać rubla z dolarem, by uniknąć gwałtownej zmienności kursu i inflacji – twierdzi prof. Steve Hanke z John Hopkins University w Baltimore. Oraz powołać currency board decydującą o emisji pieniądza. Rosja miała już system currency board – rubla powiązanego i wymienialnego po stałym kursie na funta sterlinga w czasie rewolucji bolszewickiej, na terenach opanowanych przez zachodnich aliantów. Ojcem brytyjskiego rubla był … John Maynard Keynes, wówczas urzędnik ministerstwa finansów w Wielkiej Brytanii.

Na Ukrainie bliżej kryzysu finansowego ze względu na stały spadek rezerw walutowych przy wysokich płatnościach, m.in. narzuconych przez Unię Europejską w porozumieniu z Gazpromem. Co powinna zrobić Ukraina? Anders Aslund twierdzi, że, po pierwsze, nie ratować i nie dokapitalizowywać upadających banków, lecz je zamknąć, pod drugie uzyskać zgodę kredytodawców na czasowe wstrzymanie płatności, a z pewnością nie powinna płacić pozostałej raty zaległości 1,65 mld dol. dla Gazpromu, skoro trwa procedura sporu. Nadto: obciąć wydatki publiczne o 10 procent PKB, tak jak to uczyniły w czasie kryzysu republiki bałtyckie (obecnie deficyt finansów publicznych i Naftohazu Aslund szacuje na 12 procent PKB), ujednolicić ceny energii likwidując subsydia i podstawy korupcji w tym sektorze.

Front krytyki niemieckiej polityki gospodarczej zaczyna obejmować także niemieckich ekonomistów. Marcel Fratzcher z instytutu DIW pisze, że niemiecka polityka wobec Europy polega na odrzuceniu i niezainteresowaniu. Niemieccy politycy odmawiają prawa państwom europejskim znajdującym się w sytuacji kryzysowej bardziej aktywnej polityki fiskalnej, odmawiają poparcia europejskiej polityki ukierunkowanej na popyt i wzrost, zadeklarowali równowagę fiskalną, a nie potencjalny wzrost gospodarczy, jako główny cel polityki wewnętrznej i zaczęli krytycznie oceniać politykę EBC walczącego z deflacją i brakiem kredytu. We wszystkich tych czterech kwestiach Niemcy nie maja racji – uważa Fratzcher.

Jeffrey Sachs dziwi się, że informacja, iż Chiny po 125 latach znowu są największą gospodarką świata (według siły nabywczej) przeszła niezauważona. Tym bardziej, że ich status geopolityczny szybko wzmacnia się, liderzy są fetowani zagranicą, Chiny zainicjowały co najmniej cztery wielkie projekty umacniające ich rolę w handlu i finansach (bank rozwoju BRICS, azjatycki bank infrastruktury, nowy szlak jedwabny i morski szlak jedwabny). W tym czasie USA tracą swój potencjał w bezowocnych wojnach na Bliskim Wschodzie (Irak, Syria), tak jak kiedyś w Wietnamie.

Nowe spojrzenie na rozwój Indii prezentują analitycy McKinseya. Zwracają uwagę nie na cały kraj, lecz na poszczególne regiony i miasta, które znacznie różnią się pod względem potencjału inwestycyjnego i korzyści, jakie mogą przynieść ewentualnym inwestorom.

Turcja słabnie – taka jest konkluzja po zakończeniu kolejnej rundy konsultacji MFW w tym kraju. Prognozy MFW przewidują wzrost 3 procent w tym i przyszłym roku, nadal wysoką inflację (odpowiednio 9 i 7,1 proc.). Dobra jest sytuacja budżetu (dług publiczny ok. 30 proc.. PKB i malejący, niewielki deficyt, nadwyżka pierwotna), natomiast nadal niekorzystna w bilansie płatniczym ( deficyt na rachunku obrotów bieżącym nadal w okolicach 6 proc. PKB)

New York Times twierdzi, że w Stanach Zjednoczonych koszty produkcji energii z wiatru i słońca zaczynają się zbliżać do kosztów ze źródeł konwencjonalnych (gaz ziemny). Drobny problem – dzięki subsydiom. Aczkolwiek NYT twierdzi, że bez subsydiów niektóre projekty też będą konkurencyjne, zwłaszcza elektrowni wiatrowych. Jednakże pozostaje nierozwiązany problem, że raz wiatr wieje, a raz nie.

GUS opublikował dwie informacje na temat specyficznych dziedzin nauki i techniki – biotechnologii i nanotechnologii. Biotechnologią zajmują się w Polsce 122 przedsiębiorstwa (w 2012 – 90), 79 z nich prowadzi badania rozwojowe. W sumie t.zw. nakłady wewnętrzne (inwestycyjne) wynosiły w nich ok. 0,5 mld zł (mniej niż rok wcześniej), w tym 292 mln na produkcję i 191 mln zł na B+R. Informację można pobrać stąd:

Jeszcze mniej, bo 71 firm zajmuje się nanotechnologią. Nakłady wewnętrzne wyniosły w 2013 roku 225 mln złotych (więcej niż rok wcześniej), a wartość sprzedaży wyrobów nanotechnologicznych ponad 383 mln zł. Nanotechnologią zajmuje się 755 osób – 6 profesorów , 2 doktorów habilitowanych i 56 zwykłych doktorów.

Europoseł dziś, wcześniej prominentny poseł krajowy i partii rządzącej Adam Szejnfeld pisze tak (w skrócie): „Wiara w magiczne zaklęcia to coś, co łączy wielu polityków i urzędników. I tych w Polsce, i tych w Europie. Ci którzy są odpowiedzialni za tworzenie prawa zbyt często dają się zwieść przekonaniu, że samo ustanowienie przepisu zmieni rzeczywistość niczym dotknięcie czarodziejskiej różdżki. Niestety nie. Zamiast pisać więc akty prawne liczące setki, a czasami nawet tysiące stron, trzeba tworzyć ustawy „lekkie”, które określają jedynie ramy przestrzeni. Trzeba wypowiedzieć wojnę dominującej w Europie doktrynie regulacyjnej. I powiedzieć NIE państwowemu czy unijnemu paternalizmowi, który zabija samodzielność i indywidualizm”. Itd. itd.

Na deser ciekawostka: Chiny zlikwidowały najstarszy monopol na świecie – produkcji i sprzedaży soli. Przetrwał ponad 2700 lat. Dotychczas lokalni producenci soli musieli całość produkcji odsprzedawać China National Salt Industry Corp. czego efektem były zawyżone ceny. Demonopolizacja będzie odbywała się etapami do 2017 roku.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test