Draghi i Weidmann nie rozmawiają ze sobą

25.10.2014
Na początek sceny z życia szefów banków centralnych, które opisuje Reuters. A ponadto w przeglądzie informacji i opinii m.in. o odpowiedzialności za długi i długu wspólnym, inwestycjach, których nie potrzebują Niemcy, ale potrzebuje światowa gospodarka, o przepisach krajowych i europejskich oraz ważnych powodach, dla których zdarzyło nam się nie pójść do pracy.

Mario Draghim, szefem EBC a prezesem Bundesbanku Jensem Weidmannem narasta. Także Angela Merkel czuje się zdradzona przez Draghiego od chwili, gdy w czasie konferencji w Jackson Hole w sierpniu wezwał on rząd w Berlinie do stymulacji fiskalnej. Weidmann bardzo sceptycznie ocenia plany skupu przez EBC od banków obligacji typu ABS. „Relacje są całkowicie zgniłe, nie do naprawienia” – mówi o stosunkach na linii Draghi – Weidmann jeden z rozmówców Reutersa. „To już stało się osobiste – kiedy są na tym samej imprezie, ludzie zakładają się, czy spotkają się. Weidmann unika Draghiego jak zarazy”.

Uwspólnienie długu (spłata długu jest gwarantowana przez bank centralny lub system ratunkowy) czy indywidualna odpowiedzialność krajów za swoje długi w eurostrefie – pyta Hans Werner Sinn z instytutu IFO. Pyta retorycznie oczywiście i odpowiada, że dobry model odpowiedzialności stworzyły Stany Zjednoczone i nadal on działa. Kiepsko skończyło się tylko wtedy, gdy próbowano w I połowie XIX wieku wrócić do uwspólniania długu poszczególnych stanów.

Wtedy, jak pisze historyk Henry James, uwspólnienie, które miało scementować Stany Zjednoczone, okazało się dynamitem. Teraz od dawna już wiadomo, że długów Kaliforni, Illinois czy Minnesoty nie wykupi rząd federalny, czy jakiś inny stan. W Europie obowiązuje natomiast model uwspólniania realizujący się przez ratunkowe operacje z funduszem ESM, zapowiedź bezwarunkowych transakcji ratunkowych OMT i system rozliczeń wewnątrz EBC i banków centralnych – Target 2, wart już 1 bilion euro i kredytujący dotknięte kryzysem kraje. Sinn proponuje m.in. zrezygnowanie z obietnic OMT i spłatę długów w ramach systemu Target …złotem.

Czego potrzebują Niemcy – na pewno nie inwestycji infrastrukturalnych, jak im sugeruje MFW, bo według rankingu konkurencyjności WEF maja pod względem jakości infrastruktury siódmą pozycję na świecie i trzecią w Europie. Komentator Dalibor Rohac z Cato Institute pisze, że powinny natomiast nieco zmniejszyć opozycję wobec stymulacji monetarnej EBC, a także rozważyć zmiany w systemie podatkowym, który ma nieproporcjonalnie wysokie stopy nakładane na pracowników. Potrzebna jest też zmiana polityki energetycznej, przez którą ceny energii wzrosły o 60 procent w ciągu ostatnich 5 lat, a niemiecki przemysł płaci mniej więcej dwa razy więcej niż amerykański za megawat.

Jeffrey Sachs uważa, że ani neokeynesiści („popytowcy”) ani zwolennicy ekonomii podaży nie mają pomysłu na spadek inwestycji hamujący odrodzenie gospodarcze. Tymczasem społeczeństwa potrzebują więcej inwestycji w celu transformacji bardzo zanieczyszczających, intensywnych energetycznie przemysłów z wielką emisją CO2, na gospodarkę zrównoważoną, efektywnie zużywającą zasoby naturalne i wykorzystującą źródła niskoemisyjne. To m.in. energia słoneczna i z wiatru, elektryczny transport zarówno publiczny (autobusy), jak i prywatny (samochody), wielkie sieci energetyczne transportujące energię na przykład z pustyni Mojave do miast w USA, czy z Sahary oraz Morza Północnego do Europy.

Tymczasem społeczeństwa w Europie I USA są na „strajku inwestycyjnym”. Rządy tną wydatki równoważąc budżety, a inwestycje prywatne w alternatywne źródła energii nie rosną z powodu niepewnych i stale kwestionowanych regulacji dotyczących sieci, cen i polityki energetycznej.

Jan Pilleus, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju, pisze o zmianie prawa geologicznego, podpisanej właśnie przez prezydenta. Jeden przepis redukuje 30-letnią koncesję do de facto 5-letniej, a drugi do jeszcze krótszego czasu, bo tak zwane postepowanie kwalifikacyjne trzeba powtarzać nawet „przy zmianie tak trywialnej jak wymiana paszportu, czy zmiana adresu zamieszkania, nie mówiąc już o awansie członka zarządu na prezesa spółki lub zmianie członka rady nadzorczej. Trzydziestoletnia koncesja staje się w tym momencie fikcją”.

Rząd brytyjski zgłosił przed rokiem do Unii Europejskiej kilkadziesiąt pomysłów przygotowanych przez szefów korporacji działających jako Government’s Business Taskforce, jak zmniejszyć biurokrację. Unia przyjęła sześć. W tym samym roku przyjęła też 1139 nowych regulacji biznesowych. Wśród nich m.in. jak robić żywność pachnącą dymem, nowe wymagania dla pojemniczków z oliwą i kiedy można nazywać gin wytrawnym.

Przepisy mnożą się, a świetnym pretekstem jest bezpieczeństwo albo zużycie paliwa. Tym razem więcej konsumenci zapłacą za samochody – m.in. za obowiązkowy system monitorowania ciśnienia w oponach. Nadto każdy samochód będzie wyposażony we wskaźnik informujący o potrzebie zmianie biegu w celu ograniczenia spalania, o którym to wskaźniku już teraz wiadomo, że kierowcy nawet jak go mają to nie korzystają, bo po co – słychać kiedy trzeba zmienić bieg, albo się lubi ostrą jazdę.

Na deser kilka najbardziej zwariowanych usprawiedliwień nieobecności w pracy zebranych w badaniu Instytutu Harrisa dla portalu CareerBuilder:

– siedziałem w wannie i poczułem, że moje stopy i nogi wymagają snu, kiedy wstałem upadłem i zwichnąłem staw skokowy;

– byłem w kasynie w weekend i w poniedziałek rano nadal miałem pieniądze;

– wstałem w dobrym nastroju i nie chciałem go sobie popsuć;

– podłączyłem się do aparatu mierzącego ciśnienie i nie potrafiłem się odłączyć;

– mój uniform się spalił gdy suszyłem go w mikrofalówce;

– przypadkowo wsiadłem do samolotu.

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły

test