Inwestycje z sensem i bez

21.05.2014
Dwa ciekawe teksty w Project Syndicate o inwestycjach publicznych, które dzielą się na te z sensem i bez sensu. A ponadto w przeglądzie ciekawych opinii i wiadomości z kraju i świata o Włoszech, Grecji i krajach frontowych. Z Polski kilka danych o długu i co o kondycji SKOK mówi ich prezes.


Ciekawe rozważania lewicowego lorda Roberta Skidelsky’ego na temat inwestycji. Kapitał jest tani, jest go dużo. Ponieważ stopy procentowe nie mogą być ujemne, więc są wprawdzie niskie, ale wyższe niż przewidywane zyski. Inwestycje przestały się opłacać. Kiedyś rozwiązywano problem zbyt małych inwestycji za pomocą wojen. Być może wrócimy do tego rozwiązania, ale można też próbować zwiększać inwestycje publiczne.

Również w Project Syndicate ciekawie o inwestycjach, a ściślej o celach trwałego rozwoju ONZ pisze Bjorn Lomborg. Jego kopenhaski think tank Centrum Konsensu spróbował policzyć koszty i korzyści różnych pomysłów. I tak: bardzo opłaca się rozpowszechnienie planowania rodziny, ograniczenie niedożywienia, likwidacja malarii lub gruźlicy. Natomiast nie ma sensu z punktu widzenia efektów i nakładów cel polegający na zwiększeniu udziału energii odnawialnej, czy – kompletnie nierealistyczny – „praca dla każdego”.

Edward Hugh kilka dni temu analizował sytuację Włoch, dziś Grecji. Zwraca uwagę, że poziom długu nie jest doraźnie największym problemem Grecji, gdyż znakomita większość płatności przypada na dług w posiadaniu MFW i Unii Europejskiej. Płatności są odłożone w czasie, a sam dług bardzo nisko oprocentowany. Tak więc relacja 175 proc. długu do PKB jeszcze nie oznacza – w krótkim terminie – bankructwa. Także poprawa wskaźników makroekonomicznych jest oczywista, jednak, jak pisze Hugh, fakt, że gospodarka przestała się kurczyć, to nie to samo co powrót na ścieżkę wzrostu. Problemem numer jeden jest w Grecji deflacja.

 

Portal Zerohedge donosi o rekordowym poziomie złych długów w bankach we Włoszech. Wielkość złych długów rośnie od 56 miesięcy (aktualnie 156 mld euro), natomiast sam kredyt dla sektora prywatnego kurczy się.

 

 

O krajach granicznych (frontier ) piszą ekonomiści MFW. To m.in. Nigeria, Bangladesz, Kenia, Mongolia, Ghana. Państwa ubogie, ale szybko rozwijające się, gdzie udało się władzom zapewnić podstawową stabilność polityczną i makroekonomiczną, stworzyć zaczątki rynków finansowych i nienajgorszy klimat inwestycyjny.

Będą się rozwijać, o ile nie wybuchnie bomba, na której siedzi Federalna Rezerwa. Z wypowiedzi szefa filadelfijskiej FED Charlesa Plossera wynika, że bombą jest 2500 mld dolarów bankowych rezerw do dyspozycji korporacji i innych pożyczkobiorców. FED wykreował te rezerwy skupując od banków w ramach QE obligacje skarbowe i inne aktywa. Gdy popyt na kredyty się ożywi, środki z rezerw zaczną wypływać na rynek zwiększając inflację, co może oznaczać konieczność szybkich powyżej stóp procentowych. Jak pamiętamy przed rokiem sama zapowiedź ograniczenia QE (od którego daleko jeszcze do podwyżek stóp) już wywołała odpływ kapitału z rynków wschodzących i granicznych.
Kilka danych z najnowszego komunikatu o długu Skarbu Państwa. W końcu marca 2014 był już tylko o 100 mld złotych niższy niż w końcu 2013 roku, mimo, że umorzenie SPW z tytułu skoku na OFE wyniosło w 130,2 mld zł. Udział inwestorów zagranicznych wynosi już 59 proc. , a samego długu zagranicznego 35 procent. Zapadalność długu krajowego obniżyła się do 4,19 roku. Do końca 2016 roku rząd musi wykupić w sumie ponad 230 mld zł długu krajowego i zagranicznego.  >>Komunikat Ministerstwa Finansów

 

W Forsalu uczelnie ekonomiczne w rankingu szkół wyższych nadal za politechnikami, akademiami medycznymi i uniwersytetami. SGH jest dopiero na 13 miejscu rankingu „Perspektyw”, Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu na 18, a Akademia im. Leona Koźmińskiego na 22.

 

W Rzeczpospolitej wywiad z szefem Krajowej Kasy SKOK Rafałem Matusiakiem. Na większość konkretnych pytań o kapitał, zyski, straty rozmówca gazety nie udziela jednoznacznej odpowiedzi, a raczej zajmuje się relacjami SKOK z KNF. Tymczasem niektóre kasy prowadzą już rozmowy z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym na temat pomocy jakiej mógłby im udzielić.

 

Ciąg dalszy komedii w sprawie inwestycji Fiata w Polsce. Mamy kolejne rządowe zapowiedzi i kolejne dementi Fiata. Intuicja podpowiada nam, że za kulisami ciągną się negocjacje, ile polscy podatnicy mieliby dopłacić do inwestycji. Mignęła nam informacja, że już całość przedsięwzięć w Tychach ma być w specjalnej strefie ekonomicznej.

Dlaczego cała Polska nie może być specjalną strefą ekonomiczną? >>RYSUNEK

OF

 

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test