Jeśli piątek, to bliżej porozumienia z Grecją

10.07.2015
Po 24 godzinach nastroje się zmieniły i w piątek porozumienie z Grecją wygląda na bardziej prawdopodobne niż w czwartek. Ponadto dziś m.in. warto przeczytać o sektorze finansowym - czy zawsze podwyższa tempo rozwoju, o niespodziewanych pożytkach z ubezpieczenia od bezrobocia, o zapomnianym dramacie Ukrainy oraz kilka tekstów na temat przyszłości energetyki węglowej.


Harmonogram weekendu zapowiada się tak: w sobotę spotkanie ministrów finansów eurogrupy, w niedzielę szczyt Unii Europejskiej. Rynki są przekonane, że Niemcy poddadzą się presji innych państw, w tym Francji, USA i Włoch i zgodzą na redukcję długu greckiego. Zapewne przez rozłożenie spłat na 40 lat i dalsze obniżenie oprocentowania. Zwykłe umorzenie części długu nadal jest nie akceptowane przez Niemcy.

Noblista Joseph Stiglitz uważa, że USA powinny uratować „naszych przyjaciół w Grecji” Stwierdza, że waluty przychodzą i odchodzą, euro jest 16-letnim, kiepsko zaprojektowanym eksperymentem i jedną z głównych przyczyn, dlaczego PKB eurostrefy jest 17 proc. niższe niż byłoby, gdyby euro nie wprowadzono. Proces przejścia z euro na „greek euro” jest możliwy. Rząd musi zrekapitalizować banki w nowej walucie, utrzymać kontrolę kapitałową, zablokować wycofywanie depozytów i ułatwić transfer pieniądza wewnątrz systemu bankowego. Równocześnie powinien rozpocząć proces restrukturyzacji długu. Grecy mogą tu korzystać z doświadczeń Argentyny – kilkakrotnie zauważa Stiglitz. Ponieważ EBC nie spełnia funkcji banku ostatniej instancji, taką rolę powinna przejąć Federalna Rezerwa tworząc linię swapową z Bankiem Grecji. Grecja potrzebuje także nie obciążonej żadnymi warunkami pomocy humanitarnej, Amerykanie powinni kupować jej produkty i spędzać tam wakacje, pokazując solidarność z Grecją i ludzkie odczucia, których jej europejscy partnerzy nie byli w stanie okazać – pointuje swój komentarz w Time Joseph Stiglitz.

Z kolei Carmen Reinhardt zanalizowała m.in. 5 przypadków wymuszonej konwersji waluty od 1982 roku. Jeżeli Grecja musiałaby wprowadzić drachmę, nie jest to nie możliwe, ale droga może być długa i kręta.

Wieczorem w czwartek Grecy przesłali swoje propozycje reform, nad którymi parlament w Atenach ma głosować być może już w piątek. Jeden z listów przewodnich do nich publikuje Financial Times. Między innymi są w nim obietnice reform emerytalnych i podatkowych oraz osiągnięcie nadwyżki pierwotnej w budżecie 3,5 proc. W liście greckiego ministra finansów do eurogrupy wspomina się również o reformach rynków produktowych i o ograniczeniu biurokracji.

Przeciek z greckich propozycji do greckich dziennikarzy jest tu (m.in. podwyższenie podatku CIT z 26 do 28, a w przypadku braku dostatecznych wpływów do 29 proc.):

Minister finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble tak skomentował naciski USA na porozumienie z Grecją: „Weźmiemy pod opiekę Portoryko, jeżeli Stany Zjednoczone przeniosą Grecję do strefy dolarowej. Myślicie, że to żart, ale politycy czasami mają innowacyjne propozycje”.

Komentarz Deutsche Banku (bez linku) do ekspozycji poszczególnych państw na Grecję w przypadku ogłoszenia niewypłacalności: „Wpływ na finanse państw byłby mniejszy niż wynika z samych liczb. Znaczna część już jest ujęta w statystykach długu. Po drugie, nie wszystkie ekspozycje wymagają zgromadzenia dodatkowych funduszy, po trzecie nawet gdyby fundusze trzeba byłoby zgromadzić, proces może potrwać latami”. DB dzieli ekspozycję na: pożyczki dwustronne, pożyczki EFSF i ekspozycję via EBC. Dla Niemiec kolejne kwoty to: 15,2 38,1 i 33,4 mld euro. Dla Francji odpowiednio: 11,4 28,6 26,3 mld euro, dla Włoch 10 25,2 i 22,9, a dla Hiszpanii 6,7 16,7 i 16,4 mld. Z mniejszych krajów Słowacja: 0 1,4 i 1,4 mld euro. Nawet Estonia eksponowana jest na prawie miliard euro: 0 0,4 i 0,4 mld.

Kiedy wszyscy zajmują się Grecją Anders Aslund przypomina o tragedii Ukrainy i wojnie jaką wydała jej Rosja. Po aneksji Krymu, sponsoringu rebeliantów we wschodniej Ukrainie, docięciu gazu i wojnie handlowej teraz szykuje się do wojny finansowej. Aslund apeluje po raz kolejny o udzielenie jej pomocy. PKB Ukrainy w ubiegłym roku spadł o 7 proc., w tym roku zmniejszy się o 9 proc. i tyle mniej więcej strat przyniosła agresja Rosji na wschodzie przejęcie Krymu i wojna handlowa, które odstręczyły równocześnie inwestorów zagranicznych od Ukrainy. Obok trwającego programu MFW Ukraina potrzebuje jeszcze około 10 miliardów dolarów, które powinny zaoferować Unia Europejska i Stany Zjednoczone. Unia powinna także znieść nadal istniejące kwoty importowe na produkty ukraińskie.

Rozwój sektora finansowego hamuje niektóre sektory przemysłowe. Stephen Cecchetti i Enisse Kharroubi (Brandeis, BIS) pokazują, że gdy sektor finansowy rośnie coraz szybciej, produktywność rośnie nieproporcjonalnie wolniej w przemysłach o niższych aktywach trwałych i branżach o wyższych nakładach na B+R. Czyli boom w sektorze finansowym nie oznacza powszechnego wzrostu. Dlaczego tak się dzieje? Hipoteza autorów: finanse mają tendencję do faworyzowania sektorów o relatywnie niskiej produktywności, gdyż w takich branżach zwykle występują aktywa, które można łatwo ustawić jako zabezpieczenie dla pożyczki.

Deloitte sprawdził w Europie wschodniej, ile przedsiębiorstwa inwestują w badania i rozwój, oraz czy mają strategie B&R. Blisko połowa (48 proc.) polskich firm przeznaczyła w 2014 roku na badania i rozwój (B+R) więcej niż 3 proc. swoich obrotów, a 67 proc. przedsiębiorców deklaruje, że w ciągu najbliższych 3-5 lat zwiększą wydatki na ten cel. Z raportu wynika, że tylko nieco ponad jedna trzecia firm w Polsce deklaruje, iż posiada strategię badań i rozwoju.

Na podstawie danych z Austrii ekonomiści Nekoei i Weber (Sztokholm, Mannheim) stwierdzili, że ubezpieczenie od bezrobocia ma też i nieznany dotychczas pozytywny skutek – jakość znalezionego w końcu miejsca pracy jest wyższa.

Krótkim więc bez linku, komunikat MSP: „Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa spotkali się z zarządami czołowych spółek znajdujących się w nadzorze MSP w sprawie propozycji zaangażowania się spółek w powstający Fundusz Inwestycji Polskich Przedsiębiorstw, który będzie zarządzany przez PIR. FIPP będzie funduszem typu private equity skoncentrowanym na spółkach przemysłowych oraz świadczących usługi na rzecz przemysłu. Zaangażowanie podmiotów może mieć charakter gotówkowy, jak i w formie opłacenia certyfikatów Inwestycyjnych FIPP poprzez aport uzgodnionych aktywów. Propozycja spotkała się z przychylnym przyjęciem”. Czyli wbrew doniesieniom medialnym energetyka będzie wspierać finansowo Nową Kompanię Węglową.

Tymczasem Brad Plumer na amerykańskiej stronie vox.com pisze o renesansie węgla. Nie należy patrzeć tylko na Amerykę, gdzie trwa wojna antywęglowa, czy Chiny, gdzie zużycie węgla ustabilizowało się, lecz na biedniejszą część świata, w tym Azję Południowo-Wschodnią. Węgiel jest tam surowcem energetycznym z wyboru, ponieważ nadal energia z niego jest tańsza niż ropy czy gazu.

Drugi tekst tego samego autora opisuje ile elektrowni opalanych węglem jest planowanych, przygotowywanych do budowy lub budowanych na świecie. Otóż w sumie 2100 o łącznej mocy 1300 milionów megawatów, z czego budowane są elektrownie o mocy 275 tysięcy megawatów. W Europie o mocy tylko 18 tysięcy, podczas gdy we wschodniej Azji o mocy 139 tys. MW a w południowej Azji o mocy 68 tys. MW.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test