Wolf: Technooptymiści nie mają racji

02.01.2016
Martin Wolf prezentuje wizję świata w związku z postępami technologii, ale brakiem przełomowych odkryć i wynalazków. Dziś do poczytania także o niewypałach technicznych 2015 roku, o kryzysie w Brazylii, odlotowych planach podatkowych republikanów i mocno edukacyjny tekst prof. Stanisława Gomułki na temat kapitału zagranicznego, dedykowany wicepremierowi Morawieckiemu.


Także w Sylwestra rząd czyścił wielkie spółki państwowe z byłych już prezesów. W telewizji dyrektorzy czyścili się sami.

Technooptymiści nie mają racji – twierdzi Martin Wolf i po kolei w Foreign Affairs (jeden tekst bezpłatny) omawia wynalazki, które zaprzątają dziś uwagę, ale nie są tak istotne dla rozwoju, jak te z XIX wieku. Samoprowadzący się samochód jest mniej przełomowy niż samochód jako taki, drukarki 3 D nie zrewolucjonizują wytwórczości, postępy nauk biomedycznych są zaskakująco słabe, robotyzacja może całkowicie zastąpić niektóre prace, ale okazała się bardzo trudna i ograniczona do zdefiniowanych prac w zdefiniowanym otoczeniu.

Jak zatem odpowiedzieć na te problemy? Nowe technologie mogą czynić dobro i zło, złem trzeba zarządzać, dobro eksponować. Edukacja nie jest magicznym narzędziem. Musimy przemyśleć na nowo czas wolny. Potrzebna będzie redystrybucja dochodu i bogactwa na wielką skalę.

Największe przepały technologiczne 2015 roku według Massachussetts Institute of Technology: latające deskorolki hoverboards, nanotesty do analiz krwi firmy Theranos (w pewnym momencie kapitalizacja start-upu sięgała 9 mld dol., potem okazało się, że testy są nic nie warte); koniec energii z węgla – produkcja maleje, a notowania giełdowe firm energetyki węglowej spadają gwałtownie; raport naukowców chińskich o przekształcaniu genów u ludzkich zarodków nie jest przełomowy o tyle, że jego wyniki były łatwe do przewidzenia; Yahoo ma problem technologiczny: tylko 20 procent wpływów pochodzi z technologii mobilnej (w Facebooku 74 proc.), w epoce mobilnej to klęska; koniec programu podsłuchów wszystkich rozmów telefonicznych w USA przez Narodową Agencje Bezpieczeństwa (NSA).

Bloomberg przygotował dość szczegółowy spis najważniejszych wydarzeń w 2016 roku. Wśród nich mamy m.in. referendum na temat uczestnictwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, wybory w USA i otwarcie drugiej nitki Kanału Panamskiego.

Okładka pierwszego numeru The Economist w 2016 roku poświęcona jest Brazylii i jej upadkowi gospodarczemu. W komentarzu tygodnik pisze, że najgorsze dopiero nadchodzi.

A w artykule, że stracona dekada w Brazylii jest przesądzona. O większości przyczyn i objawów kryzysu już informowaliśmy, materiały The Economist są natomiast kompleksowe i źródłowe.

Udało się poskładać finansowanie budowy najwyższej wieży świata (ponad 1 kilometr wysokości w Jeddah (Arabia Saudyjska). Budowa ma zostać ukończona w 2020 roku, co może oznaczać datę nowego kryzysu na świecie.

Donald Trump przygotował plan podatkowy – to kluczowa cześć programu prowadzącego w przedbiegach republikańskiego kandydata na prezydenta USA. Analizę opublikował Tax Policy Center. W założeniu: w PIT kwoty wolne rosną, progów jest mniej i są niższe, natomiast konkretne ulgi maja wprowadzone limity wysokości. Podatek od darowizn i spadkowy uchylony. CIT ograniczony do 15 procent, ale większość ulg zlikwidowana. Mimo to spadek wpływów będzie gigantyczny (dzięki ograniczeniom ulg odzyskuje się tylko jedna czwartą – jedną szósta utraconych dochodów) i wyniesie 9,5 biliona dolarów w pierwszej dekadzie (w sumie 40 procent PKB, 4 procent rocznie; analiza nie uwzględnia ewentualnych ograniczeń wydatków).

The Economist oględnie nazywa propozycje republikańskich kandydatów na prezydenta wygórowanymi. Z analizy wynika, że relatywnie najrozsądniejsze są propozycje Jeba Busha, ale jak na razie nie ma on szans na nominację.

Komentarz o planach podatków republikanów The Economist tytułuje: „Bądźcie poważni”.

GUS opublikował 31 grudnia 2015 r. kilka materiałów dotyczących jeszcze 2014 roku (zdrowie, nauka i technika, kultura fizyczna, przedsiębiorstwa niefinansowe) oraz zatrudnienia i wynagrodzeń w gospodarce narodowej po III kwartałach 2015 roku, który m.in. zawiera dane o płacach w sektorze prywatnym (3723 zł) i publicznym (4415 zł). Z danych wynika utrzymujące się uprzywilejowanie płacowe sfery budżetowej i przedsiębiorstw państwowych w przemyśle.

Stanisław Gomułka tłumaczy wicepremierowi Morawieckiemu, jak to jest z kapitałem zagranicznym (bez linku, w skrócie): „Proponuję założyć, że cały produkcyjny kapitał w Polsce jest zagraniczny i ten kapitał oraz zatrudnieni przy nim pracownicy wytwarzają cały polski PKB. Relacja kapitału do PKB wynosi w przybliżeniu 2. W liczbach bezwzględnych, w 2016 r. będziemy mieć PKB na poziomie około 2000 mld zł, a kapitał (trwały i obrotowy) na poziomie 4000 mld zł. Zyskowność brutto tego kapitału to około 10 proc., czyli 400 mld , a zyskowność netto, czyli zysk brutto minus amortyzacja, to 5 proc., czyli 200 mld zł. (Faktyczne proporcje mogą być trochę inne). Zagraniczni przedsiębiorcy płacą podatek CIT 19 proc. od zysku netto, czyli 38 mld zł. Zysk netto po opodatkowaniu to 162 mld zł. Inwestycje brutto są finansowane amortyzacją oraz częścią tego zysku netto po zapłaceniu podatku CIT. W Polsce wszystkie inwestycje tego rodzaju wynoszą średnio 20 proc. PKB, ale około 5 proc. PKB to inwestycje publiczne oraz unijne. Załóżmy więc, że zagraniczni przedsiębiorcy inwestują pozostałe 15 proc. PKB, czyli 300 mld zł . Finansują to amortyzacją 200 mld zł oraz sumą 100 mld z zysku netto po opodatkowaniu. Do odprowadzenia zagranicę pozostanie zatem kwota 62 mld zł.

Jaki jest zatem ostateczny podział PKB w wysokości 2000 mld zł? 300 mld zł zostało zainwestowane i powiększyło zasób kapitału zagranicznego w Polsce, 62 mld zł zostało przelane na konta zagraniczne, więc pozostałe 1638 to konsumpcja pracowników finansowana płacami netto i transferami oraz wydatki rządowe na dobra i usługi. A zatem lwia część wytworzonego dochodu narodowego ostatecznie wędruje do polskich gospodarstw domowych, podtrzymuje bieżącą działalność sektora publicznego oraz finansuje polskie inwestycje publiczne. Czasem wicepremier Morawiecki mówi tak, jakby z takiego rozliczenia nie zdawał sobie sprawy. Mówi w tym przypadku jak propagator (narodowej?) ideologii, a nie analityk-ekonomista”.

Weszła w życie umowa o wolnym handlu Unii Europejskiej z Ukrainą.

>>> Ukraina wchodzi do strefy wolnego handlu UE

Z kolei Ośrodek Studiów Wschodnich przygotował krótka analizę aktualnej sytuacji na Ukrainie. Fragment: ”Kryzys gospodarczy, w którym Ukraina pogrążała się od 2014 roku, udało się w dużej mierze wyhamować. Spadek PKB w całym 2015 roku szacowany jest na 12 proc., choć drugie półrocze pokazuje odbicie, a w 2016 roku prognozowany jest niewielki wzrost gospodarczy”.

Autorzy analizuję relacje w trójkącie prezydent –rząd – parlament i konkludują tak: „Obecna niestabilna sytuacja w trójkącie parlament – prezydent – rząd będzie trwała jeszcze przez dłuższy czas. Na Ukrainie władzę sprawuje de facto rząd mniejszościowy, uzależniony od sytuacyjnego poparcia opozycji, co jest złym prognostykiem wobec gigantycznych wyzwań reformowania państwa”.

>>> Polska skorzysta na otwarciu handlu UE z Ukrainą

Zmiany w spółkach państwowych – ciąg dalszy. W Sylwestra nowych prezesów dostały Polskie Sieci ElektroenergetyczneGaz System. Z kolei w TVP dymisje złożyli dyrektorzy anten i kilku innych wysokich rangą menedżerów.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test