Myanmar dziś krajem największych zmian

18.12.2015
The Economist podsumowuje zmiany na świecie w 2015 roku. Ponadto dziś warto przeczytać m.in. o podatku bankowym, o skutkach ekonomicznych terroryzmu w Afryce, piramidzie firm biotechnologicznych i rosnącym podziale międzygeneracyjnym w Europie oraz zobaczyć statystykę organizacji pracodawców w Polsce.


Ranking The Economist krajów, których sytuacja poprawiła się najbardziej w 2015 roku, czy też wprowadziły najwięcej pozytywnych zmian, wygrywa Myanmar, gdzie przejście do ustroju przypominającego demokrację (armia nadal zachowała przywileje) jest szybsze niż ktokolwiek przewidywał.

Okazuje się, że nie był to najgorszy rok i dla innych regionów na świecie. Stany Zjednoczone mają porozumienie nuklearne z Iranem, wróciły do stosunków dyplomatycznych z Kubą i zalegalizowały małżeństwa osób o tej samej płci – pisze The Economist. Chiny poluzowały trochę politykę jednego dziecka. W Nigerii po raz pierwszy naród zmienił prezydenta w wyniku demokratycznych wyborów. W Ameryce w wyborach wystąpił odwrót od lewicowych, populistycznych rządów w Argentynie i Wenezueli.

Na okładce magazynu wyłania się z  mroźnej mgły oblodzona lokomotywa z czerwoną gwiazdą. Okładkowy tekst  zapowiedziany jest jako „Podróż w przeszłość Rosji”. Tekst jest w istocie esejem o cywilizacyjnym i kulturowym znaczeniu kolei dla tego państwa. Podróż koleją zajmuje takie samo miejsce w kulturze Rosji, jak w Ameryce podróż samochodem. Anna Karenina spotyka Wrońskiego na stacji kolejowej na początku powieści i kończy swoje życie pod pociągiem. Esej spina opis podróży na linii z Moskwy do Archangielska, wybudowanej przez magnata kolejowego Sawwę Mamontowa.

Kolej do Archangielska była dla Rosji drogą na Zachód, do wolności, prywatnej inicjatywy, do Rosji tak prosperującej jak Norwegia. Dziś Abramcewo, miejscowość na tej trasie, gdzie mieszkał Mamontow, stała się artystyczną kolonią. >>więcej

O podatku od instytucji finansowych pisze Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Konfederacji Lewiatan: „Podatek od instytucji finansowych zapłacą klienci banków i zakładów ubezpieczeniowych – ponosząc wyższe koszty kredytów, usług finansowych i ubezpieczeniowych, a także ponosząc konsekwencje ograniczenia dostępu do kredytów ze względu na zmniejszenie się zdolności instytucji finansowych do ich udzielania. Droższe staną się także produkty ubezpieczeniowe. A pośrednio – także produkty leasingowe. Taki scenariusz można przewidywać m.in. na podstawie silnego osłabienia akcji kredytowej i podniesienia jej kosztów dla klientów na Węgrzech po wprowadzeniu tam dodatkowego podatku dla instytucji finansowych. Wprowadzenie dodatkowego podatku od instytucji finansowych odbije się negatywnie na zdolności polskiej gospodarki do rozwoju poprzez ograniczenie dostępu do finansowania dla mniejszych podmiotów, a także zmniejszenie skłonności Polaków do oszczędzania”. Starczewska-Krzysztoszek przywołuje także ciekawe wyniki sondażu: 41 proc. Polaków jest za wprowadzeniem podatku bankowego, 19 proc. przeciw. >>więcej

A propos organizacji pracodawców – GUS podał dane na ich temat z 2014 roku. Jest ich obecnie 0,28 tysiąca, o kilkadziesiąt mniej niż dwa lata wcześniej. W sumie liczyły 16 tysięcy członków , w trzech czwartych to osoby prawne. Średnio w organizacji było 57 członków, w połowie mniej niż 24 (mediana). Średnio w organizacji pracodawców pracowały na etat 4 osoby, w sumie 0,5 tysiąca osób. Czterokrotnie większa była liczba pracujących społecznie. Rośnie suma przychodów organizacji – w 2014 roku było to niemal 250 mln zł, ale przeciętnie na organizację przypada zaledwie 866 tys. zł, a mediana jest jeszcze niższa – 138 tys. zł.

Ambrose Evans-Prithard pisze w Telegraph o wielkim ryzyku, jakie podjęła Janet Yellen idąc na świecie pod prąd  i podnosząc stopy procentowe. Będzie musiała szybko wrzucić bieg wsteczny, gdyby coś nie poszło tak jak trzeba.

Martin Shkreli, przedsiębiorca innowacyjny, został zatrzymany przez amerykańską policję, która twierdzi, że skonstruował coś na kształt piramidy Ponziego ze swoich firm biotechnologicznych. Shkreli stał się znany we wrześniu 2015 roku – pisze Financial Times – gdy jako CEO Touring Pharmaceuticals podniósł 60-krotnie ceny produkowanego przez firmę specyfiku przeciwko AIDS i rakowi. Teraz brał akcje i aktywa innej swoje firmy – Retrophin i spłacał nimi wierzycieli nie działającego już, założonego przez niego funduszu hedge MSBS Capital. Jego adwokat, korzystając z dobrych wzorców, po aresztowaniu klienta podniósł swoją stawkę z 1200 dolarów za godzinę do 60 tysięcy – podał zerohedge.

Nowy prezydent Argentyny, zwolennik wolnego rynku, postanowił znieść ograniczenia i ujednolicić kurs oficjalny i czarnorynkowy peso. Dewaluacja wyniosła 29 procent.

W Project Syndicate ekonomiczne skutki terroryzmu w Afryce opisuje Koffi Alle, doradca w MFW do spraw Afryki. Terroryzm atakuje w Tunezji i Somalii, w Mali i Nigerii, w Czadzie, Nigrze i Kamerunie. Można powiedzieć, że stał się nową normalnością. Te ataki kładą się długim cieniem na długo oczekiwanym wzroście gospodarczym na kontynencie. Terroryzm może wywrócić z torów ekonomiczny i polityczny rozwój Afryki na 6 sposobów.

Od katastrofy humanitarnej wywołanej ucieczką mieszkańców z terenów zainfekowanych terroryzmem, do gwałtownego obniżenia produktu krajowego na terenach objętych atakami, co obniża też całkowity produkt Tunezji, Nigerii i Kenii. Walka z terroryzmem pociąga za sobą wielkie koszty i zmniejsza środki finansowe dotkniętych nim państw. Ryzyko dotyczy państw , które są przykładami najbardziej dynamicznych gospodarek afrykańskich. Ich problemy mogą pociągnąć cały kontynent w dół. Terroryzm utrudnia budowanie nowoczesnych państw i jest zagrożeniem dla wolności obywatelskich, w krajach, w których budowanie instytucji jest ciągle trwającym procesem.

W wyniku kryzysu wzrósł podział międzygeneracyjny w Europie – piszą Pia Huttl i Guntram B. Wolff z think tanku Bruegel. Po pierwsze restrykcyjna polityka finansowa wzmocniła recesję i spowodowała gwałtowny wzrost bezrobocia, dotykający głównie młodych ludzi. Recesja zmieniła też warunki pracy tych, którzy jej nie stracili, na krótkoterminowe kontrakty zamiast etatów. Po drugie, w całej Unii Europejskiej rządy ograniczały wydatki na zdrowie, edukację, rodziny i dzieci, a zatem na wydatki zorientowane na młodych ludzi i młodsze pokolenia. Natomiast emeryci nie zostali objęci ograniczeniami.

Nadto jeżeli państwa podejmowały jakieś reformy systemu emerytalnego, to wynikało z nich, że dziś młodzi ludzie muszą sfinansować wysokie świadczenia obecnych emerytów, natomiast sami otrzymają emerytury znacznie niższe w proporcji do ich płac. Autorzy przedstawiają sugestie dotyczące polityk rządowych, by nie pogłębiały podziału międzygeneracyjnego i nie marnowały potencjału i umiejętności młodych ludzi.

 

 

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test