Niemcy przytłoczone kryzysem migracyjnym

12.09.2015
Zaczynamy od kilku tekstów na temat kryzysu migracyjnego, który zaostrzył podział na wschodnia i zachodnia Unię. Ponadto warto przeczytać o recesji w 2018 roku, kogo dotkną podwyżki FED, porównanie Chin i Indii oraz obejrzeć wykres indeksu śniadaniowego.


Spiegel Online obszernie opisuje sytuację w Niemczech, gdzie system przyjmowania imigrantów jest napięty do granic możliwości, a liczba 800 tysięcy w tym roku, jaka prognozowano kilka miesięcy temu, może okazać się znacznie większa. Są problemy z biurokracją, przepisami pożarowymi, brakiem miejsc w schroniskach, pomocą dla dzieci w szkołach i tysiące innych. Z drugiej strony narasta zimna wojna między Niemcami a Danią, która zamyka granicę dla migrantów, czy Europą Wschodnią, która nie chce ich przyjmować.

To jak Niemcy poradzą sobie z imigrantami określi przyszły kształt Europy – pisze Guntram Wolff z think tanku Bruegel. W szczególności, czy uda się ich zintegrować a jeżeli tak, to jak szybko. Koszty bieżące są do wytrzymania, korzyści długoterminowe – znaczące. Niemiecki przemysł dopomina się, by imigranci mieli prawo aplikowania o staże, Otwarcie rynku pracy na nich, byłoby czynnikiem wzrostu w gospodarce. Więcej pracowników to wyższy produkt. Imigranci będą potrzebowali mieszkań, co ożywi budownictwo. Z drugiej strony napływ migrantów z Bliskiego Wschodu utrudni rozładowanie problemu bezrobocia w południowej Europie. W latach 2009-2014 ponad pół miliona migrantów przybyło do Niemiec z Włoch, Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Teraz oczywiście będzie im trudniej.

Jednak proimigracyjne stanowisko przemysłu niemieckiego, który dostrzegł biznesowe szanse, zaproponował liberalizację rynku pracy i gwarancje nie deportowania uchodźców, którzy znajda pracę, to wyjątek – pisze Lucy Marcus , businesswoman i wykładowca IE Business School. Pozostałe organizacje przedsiębiorców, m.in. francuskie i brytyjskie –milczą. Tymczasem migranci to często młodzi, wykwalifikowani ludzie, chętni do pracy i integracji. Część z nich wróci odbudowywać gospodarki sowich krajów, pozostając związanymi z krajami które ich przyjmowały. Taka inwestycje w relacje biznesowe też będzie miała swoją wartość.

Paweł Dobrowolski bloguje, jak zawsze oryginalnie, o przyczynach kryzysu imigracyjnego (fragment w skrócie): „Żeby przybyć z Bliskiego Wschodu czy Afryki do Europy imigranci płacą według medialnych doniesień przemytnikom coś około 1000-3000 Euro. To są pieniądze, za które można przelecieć stamtąd do nas, czasem nawet w biznes klasie. Gdyby imigranci, którymi euroentuzjaści chcą się rzekomo zająć, mieli legalne dokumenty podróży wystawione w ambasadach i konsulatach w Afryce czy Bliskim wschodzie, mogli by spokojnie wsiąść do legalnego samolot, czy na normalny statek i bezpiecznie przyjechać do Europy. Na terenie UE uchodźcy są szmuglowani, bo istnieje zakaz prawny przemieszczania się pomiędzy pierwszym państwem, do którego przybyli imigranci a państwem, w którym imigranci chcą zamieszkać. Powoli duszą się w przemytniczych ciężarówkach, bo humanitarni eurokraci wymyślili, że to oni będą decydować, do którego państwa trafią uchodźcy. Dajcie imigrantom, którym przysługuje status uchodźcy wizy na wjazd. Pozwólcie imigrantom rejestrować swój wjazd w dowolnym państwie UE i dajcie im prawo dojechać do państwa, w którym chcą żyć. Zalegalizujcie przemieszczanie się imigrantów po Europie – gwarantuję, że sytuacja na granicach i dworcach natychmiast się unormuje a przemytnicy wypadną z biznesu.

W Wall Street Journal sobotni esej Waltera Russela Mead, skąd się wziął kryzys imigracyjny (dostęp płatny). Pointa: „Marzenie o liberalnym humanitarnym pokoju, które podzielają administracja Obamy i Unia Europejska, może być nie do osiągniecia w skomplikowanym i złym świecie, w którym żyjemy. A na pewno nie przez polityki faworyzowane w stolicach po obu stronach Atlantyku”. Wcześniej Mead pisze, że Unia nie dostrzegła, iż efektywna polityka azylowa wobec uchodźców musi mieć trzy składniki: przyjęcie z przekonaniem tych którzy są w wielkiej potrzebie, twarde wysiłki na rzecz zredukowania strumienia migracyjnego już u źródła przez zmianę lub zapobieganie warunkom, które go generują oraz efektywne kontrole graniczne, ograniczające liczbę migrantów wchodzących na teren Unii. Z drugie strony humanitarna kwestia uchodźców i azylantów nie może być oddzielona od bankructwa zachodniej polityki w Syrii i Libii, gdzie nieudolna polityka nieinterwencji w Syrii oraz interwencji a potem obojętności w Libii doprowadziły do katastrofalnych skutków. Nie ma skutecznej polityki humanitarnej bez aktywnej polityki zagranicznej, czasem z udziałem akcji militarnej.

Trójka ekonomistów z austriackiego Banku Narodowego pisze, jak różnie różne kraje zostaną dotknięte podwyżką stóp procentowych w USA. W skrajnym scenariuszu podwyżki  doprowadzą stopy procentowe do poziomu 4 proc. w 2017 roku. W takiej sytuacji wszystkie regiony przeżyją spowolnienie już w 2016 i jeszcze silniejsze w 2017, z wyjątkiem Ameryki Łacińskiej. Oczywiście ucierpią te kraje , już mocno odczuły same zapowiedzi podwyżek (Brazylia, Turcja, Indonezja), ale jeszcze bardziej te, które maja rozbudowane kontakty handlowe z USA jak Kanada i Meksyk, lub takie jak Niemcy, Japonia i Singapur, które są bardzo mocno zintegrowane z gospodarką światową.

Następna recesja w USA będzie w 2018 roku – tak uważa największa grupa ekonomistów zapytanych o to przez Bloomberga. Kolejne najczęściej wymieniane daty to 2020 i 2017 rok.

Fakt dnia o Indiach, PKB Indii to 2,5 proc. PKB światowego, Chin 13,5 proc. Jeśli Chiny rosły by rocznie o pięć proc., co niespełna cztery lata dodawałyby do swojego produktu dodatkowy wielkości produktu całych Indii. Mówienie, że Indie mogą temu dorównać to mówienie, że mysz może pociągnąć traktor.

Przemawiający do wyobraźni choć prosty wykres pokazujący znaczenie gospodarki chińskiej dla świata. 13 proc. światowego PKB, 20 proc. ludności i 60 proc. zużytego betonu, 48 proc. miedzi, 49 proc. węgla, 54 proc. aluminium , 46 proc. stali. Ale tylko 12 proc. ropy, 17 proc. pszenicy i 22 proc. kukurydzy.

Odnotowujemy, że kompletnie niezauważone wybory w Singapurze wygrała rządząca od 50 lat People’s Action Party zyskując 83 z 89 mandatów i prawie 70 proc. głosów, o 10 punktów procentowych więcej niż w poprzednich wyborach w 2011 roku.

Daily Shot ma kilka wykresów cen produktów żywnościowych. Najciekawszy pokazuje t.zw. breakfast index -kawa, sok pomarańczowy, mleko, pszenica, cukier i chuda wieprzowina. Okazuje się że od końca 2010 roku obniżył się o połowę.

Na lekturę sobotnia proponuję jeszcze rozważania, dlaczego i gdzie powstały hierarchiczne społeczeństwa i państwowe instytucje w neolicie. Otóż nie tylko z powodu rozwoju rolnictwa jako takiego, lecz z powodu wyższej produktywności i użyteczności uprawy zbóż niż roślin korzeniowymi i bulwiastych. Biorąc pod uwagę, że korzeniowe i bulwiaste rośliny są uprawiane w tropikach, geograficzne czynniki sięgające tak daleko w przeszłość mogą wyjaśniać słabość instytucji państwowych w tych regionach – konkluduje grupa autorów publikacji przedstawionej w voxeu.org.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test