Oszczędności zamiast kredytów

23.04.2014
Polacy i Amerykanie więcej oszczędzają, pożyczają ostrożniej - wynika z danych NBP i Gallupa. Ponadto w przeglądzie z kraju i świata warto przeczytać m.in. o konflikcie o wodę dla Chin i Indii, nowym raporcie McKinseya i przyszłości pieniądza papierowego.

Wygląda na to, że akcja kredytowa nadal pozostaje słaba, a popyt konsumencki niewielki. Według danych NBP, które podaje PAP wartość kredytów konsumenckich w złotych wzrosła w marcu o 429,3 mln zł, czyli tylko o 0,3 proc. Lepiej z hipotecznymi – złotowe kredyty na nieruchomości wzrosły o 1,6 mld zł. czyli o 0,9 proc. Natomiast wartość kredytów walutowych zmniejszyła się w sumie o prawie miliard złotych. Wartość przyrostu oszczędności była zdecydowanie wyższa niż kredytów i przekroczyła 2,2 mld złotych. Słowem Polacy wolą oszczędzać niż się zadłużać.

Amerykanie też wolą oszczędzać. W pierwszej dekadzie XXI wieku mniej więcej po połowie Amerykanów deklarowało, że raczej oszczędzają lub raczej wydają pieniądze. Teraz proporcja wynosi 62 do 34 na rzecz oszczędzających, przy czym nie ma różnic w tych deklaracjach bez względu na grupę wiekową. Zwolennicy nakręcania koniunktury przez konsumpcję mają nadzieję, że to tylko deklaracje.

I jeszcze raz amerykański Gallup: co Amerykanów najbardziej niepokoi jeśli chodzi o finanse. Otóż emerytury, a ściślej brak dostatecznych środków. Dalej są koszty medyczne, utrzymanie standardu życia i spłacenie długów. Pobieżne poszukiwania wskazują, że tak prostego badania nikt w Polsce nie robi. Szkoda.

Znowu świetny wykres który wynalazł Marc Chandler, inwestor. W oryginalnej formie, uwzględniając najnowsze prognozy Komisji Europejskiej, pokazuje co się dzieje z kryteriami z Maastricht. Otóż w latach 2007 – 2015 podstawowe kraje Unii i cała eurostrefa dramatycznie podwyższyły poziom długu, natomiast powoli kraje te wracają do kryteriów, jeżeli chodzi o deficyty roczne. Jednak nie wydaje się, by powrót do kryterium 60 procent PKB jako limitu zadłużenia był możliwy w horyzoncie co najmniej 20 lat.

Są potencjalne miejsca konfliktów, o których mało kto wie. Zaostrza się spór o wodę z Tybetu i Himalajów między Indiami a Chinami. Plany chińskie zakładają zmniejszenie dopływu wody do Indii i Bangladeszu i przetransferowanie jej na północ Chin. Im szybciej Chiny się rozwijają, tym bardziej prawdopodobna jest ich realizacja.

Obama nie spieszy się jak Tusk. W Polsce nie sposób doczekać się uregulowania warunków poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego, a w USA administracja po raz kolejny, co najmniej do listopada, kiedy mają się odbyć wybory, odroczyła decyzję w sprawie rurociągu z Kanady (Keystone XL) do rafinerii w południowych stanach. Przyczyną są potencjalne skutki klimatyczne. Wiadomo, że będą minimalne, ale decyzja pozostaje w zawieszeniu od 6 lat; odraczając ją pierwszy raz podano, że będzie podjęta do końca 2011 roku.

McKinsey opublikował w środę nowy raport na temat przepływu kapitału, towarów, ludzi i danych na świecie. Niektóre wnioski: światowy przepływ towarów, usług i kapitału miał w 2012 roku wartość 26 bilionów dolarów i odpowiada za 15 do 25 proc. wzrostu gospodarczego. Przepływy związane z wiedzą (knowledge intensive) rosną szybciej niż inne i dominują w całości.

Ucyfrowienie wzmacnia wszystkie rodzaje przepływów. McKinsey stworzył także nowy Contectedness Index, czyli indeks intensywności uczestnictwa w procesach przepływu. Polska jest na 19 miejscu, za Malezją a przed Koreą Południową. Kraje wschodzące szybko gonią pod tym względem państwa wysokorozwinięte.

Jeszcze o globalizacji. Dwójka hiszpańskich ekonomistów analizuje postęp w edukacji. Dostęp do niej bardzo się poprawił w ciągu ostatnich 50 lat (zmniejszyła się nierówność edukacyjna), ale nie zapobiegło to zwiększeniu nierówności dochodowych. Autorzy uważają jednak, że polityka edukacyjna umożliwia podwyższenie płac pracowników i przeciwdziała w pewnym stopniu zmianom technologicznym i globalizacji, które pogłębiają nierówności dochodowe.

Od globalizacji powrót do kraju. W Kompanii Węglowej zaczął się przestój ekonomiczny. Potrwa 8 dni roboczych, do 5 maja. W tym czasie nie zostanie wydobyte ok. 400 tys. ton węgla. Na zwałach przy kopalniach Kompanii jest 5 mln ton węgla, a w elektrowniach 9 mln ton. Górnicy zapowiadają demonstracje. – Ten przestój pokazuje agonię Kompanii – mówi portalowi wnp.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. – Widać skalkulowano, że strata przychodów z tytułu niewydobytego węgla będzie niższa od kosztu wynagrodzenia za ten okres – zaznacza Markowski.

Na deser do pomyślenia o przyszłości papierowego pieniądza. Philipp Bagus, niemiecki ekonomista i wykładowca uniwersytetu Juana Carlos w Madrycie, pisze o możliwych dalszych scenariuszach (poniżej fragment). Istnieje co najmniej siedem możliwości dalszego rozwoju wypadków:

1. Inflacja. Rządy i banki centralne mogą po prostu kontynuować dotychczasową politykę inflacji i drukować wszelkie pieniądze potrzebne do bail-outu systemu bankowego, rządów oraz innych nadmiernie zadłużonych podmiotów.

2. Zaprzestanie wypłacania należności. Rządy mogą polepszyć swoją sytuację finansową zwyczajnie poprzez niewypełnianie własnych obietnic.

3. Wyparcie się długu. Rządy mogą również wprost wyprzeć się swoich długów. Doprowadzi to do strat dla banków oraz firm ubezpieczeniowych, które inwestowały oszczędności swoich klientów w obligacje rządowe.

4. Finansowe represje. Inną drogą do uniknięcia pułapki długu są represje finansowe. Represje mogą polegać na regulacjach prawnych, które uczynią alternatywne inwestycje mniej atrakcyjnymi lub na regulacjach nakłaniających inwestorów do zakupu rządowych obligacji.

5. Spłata zadłużenia. Problem nadmiernego zadłużenia może być również rozwiązany poprzez środki fiskalne. Waluta może na powrót być osadzona na mocniejszym fundamencie. Aby osiągnąć ten cel i spłacić swoje długi, rząd wywłaszcza majątki na masową skalę, zwyczajnie podwyższając istniejące już obciążenia podatkowe lub stosując jednorazowe konfiskaty.

6. Reforma walutowa. Istnieje możliwość przeprowadzenia całkowitej reformy walutowej włączając w to (częściowe) niespłacenie rządowego długu.

7. Bail-in. Mógłby on być równoznaczny z częściową reformą walutową. W procedurze tej, tak jak to miało miejsce na Cyprze, wierzyciele banków (oszczędzający) zamieniają się w jego współudziałowców. Prosty tekst porządkujący opis nowego świata.

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły

test