Piketty pod pręgierzem

26.05.2014
Europa wybrała – proeuropejskie centrum (chadecy i socjaldemokraci) stracili na rzecz eurosceptyków, którzy wygrali m.in. we Francji i Wielkiej Brytanii. Dziś w przeglądzie opinii i wiadomości z kraju i świata także o wyborach na Ukrainie, kawiorowych sankcjach, błędach Piketty’ego, ubezpieczeniu od zmian klimatu oraz o barach mlecznych.


Niewiele jeszcze komentarzy gospodarczych po wyborach europejskich, jeden z nielicznych na portalu wnp.pl. – Dariusz Ciepiela pisze:

„Już po pierwszych, niepełnych, wynikach wyborów do Parlamentu Europejskiego widać, że w europejskiej polityce nastąpi spora zmiana. Zmiany można spodziewać się także w polityce energetycznej UE – może nastąpić złagodzenie polityki klimatycznej i zwiększenie nacisku na reindustrializację”.

A propos wyborów europejskich, bo tak mi się skojarzyło. Mises.pl przypomina tekst wykładu władcy Liechtensteinu, księcia Jana Adama II, na temat tego, jakie powinno być państwo XXI wieku. Po pierwsze, „państwo stać się musi pokojowo współzawodniczącą firmą usługową, a nie monopolem dającym klientowi jedynie alternatywę: albo akceptacja złej jakości usług za najwyższą cenę, albo emigracja”.

I dalej: „Model państwa mający zabezpieczyć pokój, rządy prawa, demokrację i dobrobyt populacji musi wycofać monopol terytorialny na swoim obszarze. „Emigracja” populacji jest w naszym świecie realną alternatywą jedynie wtedy, gdy rzeczona populacja może „emigrować” wraz ze swoim terytorium. By to osiągnąć, jednostki polityczne z prawem samookreślenia muszą być bardzo małe. Ja sam zdołałem wprowadzić prawo samookreślenia na poziomie lokalnym w konstytucji Liechtensteinu poprzez głosowanie powszechne. Każda z naszych 11 gmin w Liechtensteinie ma prawo wypowiedzieć członkostwo w Księstwie, by stać się niepodległym państwem, albo by dołączyć do innego państwa, jeśli zdecyduje tak większość”.

Książe pisze też o ciekawych przypadkach zastosowania demokracji bezpośredniej w odniesieniu m.in. do systemu podatkowego.

Na Ukrainie wybory wygrał Petro Poroszenko, król czekolady. Analiza Kyiv Post wskazuje, że będzie mu trudno realizować plany nie mając silnego poparcia w parlamencie, niejasne jest też stanowisko Rosji wobec niego. Dla biznesu istotne, czy dojdzie do rozwiązania konfliktu we wschodniej Ukrainie.

Tymczasem w dwóch regionach na wschodzie głosowanie było szczątkowe, większość komisji wyborczych opanowali separatyści. Unia Europejska rozważa nowy etap sankcji wobec Rosji, zaczęłyby się od zakazu importu kawioru, diamentów i futer…

 

Obok eurowyborów hitem weekendu jest tekst z Financial Times, w którym Chris Giles podważa ustalenia Thomasa Piketty’ego. Giles znalazł w jego pracy dziesiątki błędów. Pisze, że nie wiadomo skąd Piketty brał dane, wygląda na to, że niektóre z powietrza, nie wiadomo też dlaczego te, a nie inne zostały wykorzystane. Czasami wygląda na to, że Piketty dobierał je selektywnie tak, by potwierdzały jego tezy. Co więcej, Giles pokazuje, że po skorygowaniu błędów tracą rację bytu dwie centralne tezy Piketty’ego, że nierówności w bogactwie rosną od 30 lat i że większe są w USA niż w Europie Zachodniej.

Szczegółowy opis błędów i fałszywych konkluzji Piketty’ego jest natomiast dostępny na blogu Gilesa (FT wymaga logowania).

W New York Times szybko znalazła się replika Paula Krugmana w obronie Piketty’ego, ale konkluzja jest delikatna: nic nie zwolni Piketty’ego od ustosunkowania się do każdego z zarzutów Gilesa. Czyli coś jest na rzeczy i kontrowersje będą trwały.

 

  • Powiązane tematy:

Boisz się? To się ubezpiecz. Robert Shiller pisze o nowych instrumentach związanych z klimatem – derywatywach dla pogody, sekurytyzacji, ubezpieczeniu od ocieplenia klimatu. Przykładowo miasto obawiające się za dużych opadów śniegu może się ubezpieczyć mając po drugiej stronie ośrodek narciarski obawiający się zbyt małych opadów. Problem w tym, że znane są instrumenty zajmujące się ryzykami krótkoterminowymi. Długoterminowe ryzyko związane z ociepleniem klimatycznym wymaga innowacji.

 

Dwóch fińskich ekonomistów jeszcze raz zabrało się za zbadanie, co jest przyczyną a co skutkiem: czy wyższy dług publiczny spowalnia wzrost gospodarczy, czy też odwrotnie – niższy wzrost zwiększa dług. I nie znaleźli dowodu na to, że dług hamuje wzrost. Ponieważ negatywna korelacja długu ze wzrostem jest faktem, oznacza to, że to raczej niski wzrost gospodarczy zwiększa dług publiczny.

 

PWC publikuje raport „Miasta szans” – czyli opisuje 30 miast pod kątem korzyści z prowadzenia interesów i mieszkania. Wygrywa Londyn przed Nowym Jorkiem i Singapurem. Niespodzianki: Toronto wysoko – na 4 pozycji, Sztokholm na 7. Natomiast Pekin, Szanghaj , Moskwa dopiero na 19 -21. Zabawa, ale oparta na twardych danych. Warszawą się nie zajmowano.

 

Jak różnie można podchodzić do gospodarki pokazują dwa teksty. Pierwszy to podsumowanie rządowych pomysłów na górnictwo z portalu wysokienapięcie.pl. Etatyzm postsocjalistyczny pierwszej wody.

Drugi, z blogu Macieja Samcika, opisuje kolejny skok w nowych technologiach w bankowości i nowe funkcje bankomatów.

 

A na deser danie z baru mlecznego. Właściciele barów mlecznych mają oddać dotacje, bo mieszali produkty dotowane z niedotowanymi. Mogą też nie solić potraw i nie dodawać boczku do grochówki >>wzborcza.biz

 



Artykuły powiązane

Popularne artykuły