Porażka wizerunkowa Frontu Narodowego we Francji

14.12.2015
Partia Marie le Pen nie zdobyła władzy w żadnym regionie Francji. Sukcesem wizerunkowym zakończył się zaś szczyt klimatyczny w Paryżu – prawie 200 krajów podpisało dość ogólne porozumienie: nie będzie dekarbonizacji. Dziś warto przeczytać m.in. także o powracającym pomyśle drukowania euro, kosztach Światowych Dni Młodzieży, teoretycznej możliwości likwidacji deficytu budżetowego.


Front Narodowy nie wygrał w żadnym z regionów w II turze wyborów regionalnych we Francji. Na wschodzie socjaliści głosowali na konserwatystów i wygrała partia Nicolasa Sarkozy (7 regionów, w tym Paryż). Na zachodzie konserwatyści oddali głosy na socjalistów i wygrała partia prezydenta Hollande (5 regionów). FN został z niczym.

Niemal 200 krajów konwencji klimatycznej ONZ przyjęło w Paryżu porozumienie, które ma zatrzymać globalne ocieplenie. To pierwsza w historii umowa klimatyczna o takim zasięgu. Celem globalnej umowy – jak powiedział Laurent Fabius, były premier Francji i gospodarz konferencji “jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie poniżej 2 stopni Celsjusza ponad poziom przedindustrialny i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia”. Aby osiągnąć ten długoterminowy cel, strony będą dążyć do osiągnięcia szczytu emisji gazów cieplarnianych “tak szybko jak to możliwe”, uznając, że zabierze to więcej czasu krajom rozwijającym się – relacjonuje PAP. Potem kraje mają dążyć do zrównoważenia w II połowie wieku emisji z usuwaniem gazów cieplarnianych, w tym pochłanianiem. Delegacja polska twierdzi, że wszystkie cele negocjacyjne zostały osiągnięte i Polsce nie grozi totalna dekarbonizacja.

Zarówno politycy jak i liderzy biznesu, m.in. z organizacji producentów węgla i ropy naftowej, mówią, żeby nie przeceniać znaczenia porozumienia.

Dzień wcześniej trwało rozmiękczanie – relacjonował portal wysokienapiecie.pl. „Według naszych źródeł coraz bardziej widać rozłam między przewodniczącymi obradom Francuzami, a resztą Unii. Francuscy negocjatorzy prą do porozumienia za wszelką cenę, z kolei wiele krajów UE sarka na rozwadnianie tekstu porozumienia i domaga się, aby miał “twardsze” brzmienie.” Wychodząc na przeciw postulatom krajów rozwijających się Francuzi wykreślili z tekstu wszystkie odniesienia do sektora transportu. Następnego dnia zniknęły zapisy dotyczące długoterminowego celu redukcji emisji.

Wolfgang Munchau definitywnie przeszedł na stronę drukarzy i stwierdza w poniedziałkowym komentarzu w Financial Times, że kryzys europejski może zostać rozwiązany wyłącznie przez druk euro. Jego komentarz zaczyna się od historii pewnego emeryta we Włoszech, który kupił certyfikaty oszczędnościowe będąc przekonanym, że jego oszczędności są bezpieczne. Tymczasem certyfikaty są zaliczane do zobowiązań podporządkowanych (junior debt), a według nowych ustaleń unijnych, jeśli bank jest ratowany, to najpierw płacą udziałowcy, a potem posiadacze takich właśnie zobowiązań. Bank owego emeryta był jednym z czterech małych banków poddanych ostatnio procedurze uzdrowienia, która pochłonęła wszystkie środki publiczne, a także zjadła składki banków na ten cel na 4 lata naprzód. Emeryt popełnił samobójstwo, a system uzdrawiania banków doszedł do ściany – kraj nie ma środków na rozwiązywanie problemu złych długów w bankach, które ocenia się na 200 mld euro. System uzdrawiania banków przez monetyzację długów zostanie więc zastosowany nie dlatego, że jest najlepszy, lecz dlatego, że inne metody wyczerpały swoje możliwości.

Świeża myśl premiera Morawieckiego: domknięcie luki podatkowej związanej z podatkiem VAT i podatkiem CIT może wpłynąć na zmniejszenie deficytu budżetowego, a nawet wygenerować nadwyżkę w ciągu kilku lat. “Mówiliśmy w kampanii wyborczej o luce podatkowej VAT i luce podatkowej CIT. Komisja Europejska tę drugą lukę oszacowała na do 40 mld zł, a tę pierwszą na 36-56 mld zł. Czyli dwie gigantyczne luki. To jest pewnego rodzaju strata, ale zarazem szansa na przynajmniej częściowe domknięcie, z czego wynikać może poprawa naszego deficytu budżetowego, czy zmniejszenie deficytu, a może nawet zmiana tego deficytu w nadwyżkę za kilka lat, jeśli powiedzie nam się w pełni domykanie tych luk podatkowych” – powiedział Morawiecki podczas konferencji “Bilans otwarcia 2016”.

Światowe dni młodzieży będą kosztować Kraków 51 mln zł, dwa razy mniej niż podawano jeszcze kilka miesięcy temu. Jak informuje prezydent miasta Jacek Majchrowski zadania bieżące, które miasto musi zrealizować, to koszt 28 mln zł. ”Zaproponowałem także zarezerwowanie 5,9 mln zł na remonty ulic w rejonach odbywających się wydarzeń oraz 6,5 mln zł na modernizację szkół, w których nocować będą pielgrzymi” – poinformował Majchrowski. Koszt inwestycji ustalono na 23,6 mln zł, w tym m.in. budowa przystanku kolejowego Kraków-Sanktuarium (wkład miasta 4,2 mln zł ). W kulminacyjnym momencie Dni Młodzieży uczestniczyć w nich będzie około 2,5 mln pielgrzymów. Przyjmując, że każdy z nich wyda około 200 zł na uczestnictwo obroty ŚDM można oszacować na 0,5 mld zł (bez kosztów transportu).

Czy Polskie Inwestycje Rozwojowe są polskie? – pyta w interpelacji poseł Maciej Małecki i przytacza przykłady dofinansowania francuskiej galerii handlowej w Poznaniu, elektrociepłowni gazowej w Toruniu budowanej przez francuski koncern EDF oraz finansowania przebudowy  i utrzymania do 2039 roku przez francuskie podmioty kompleksu akademików Collegium Medicum w Krakowie.

Andrzej Wojtyna, zrównoważony w sądach komentator bieżących wydarzeń, zadaje pytanie, czy polskiej gospodarce potrzebna jest „dobra zmiana”

„Jeśli żadnemu innemu krajowi nie udało się bardziej skorzystać na transformacji, to trzeba być bardzo odważnym i mieć świetny program gospodarczy, aby próbować w sposób radykalny zmienić model kapitalizmu w Polsce. Używając żargonu ekonomistów, koszt alternatywny takiej propozycji jest bardzo wysoki, co oznacza, że próbując poprawić sytuację, możemy ją znacząco pogorszyć. Nasuwa się bowiem pytanie, dlaczego 27 innym krajom nie udało się osiągnąć lepszego wyniku. Oczywiście można używać oderwanego od rzeczywistości argumentu, że empiria nas nie interesuje, że my wiemy lepiej i że czas i miejsce są wyjątkowe („this time is different”). Doświadczenia wielu krajów pokazują niestety, że taka filozofia „dobrej zmiany” jest prostą drogą do poważnego kryzysu. Struktura instytucjonalna gospodarki rynkowej jest delikatną strukturą, którą można porównać do domku z kart. Usunięcie jednej czy nawet kilku kart może się udać. Z reguły przychodzi jednak moment, w którym jeden błędny ruch prowadzi do załamania całej struktury. W naszych warunkach odpowiednikiem tego byłoby cofnięcie dorobku naszej transformacji i poziomu dobrobytu o wiele lat”.

Prezes PKP był prezesem dwa dni. Bogusław Kowalski złożył rezygnację „kierując się interesem Grupy PKP”. U źródeł dymisji były informacje o jego agenturalnej działalności, a nie o niskich kompetencjach. Nie ma informacji, czy będą jakieś reperkusje w odniesieniu do ministra transportu, który powołał Kowalskiego na stanowisko prezesa.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test