Przed Davos: niezły bilans otwarcia światowej gospodarki

19.01.2015
Stan gospodarki światowej podsumowuje Andres Borg, były minister finansów Szwecji. Ponadto w przeglądzie z kraju i świata m.in. o sytuacji na rynku energii i nowych modelach biznesowych, porażce bitcoina, zadowoleniu Amerykanów z ich sytuacji finansowej, słabościach amerykańskich kontraktów publicznych oraz o tym jak zgrabnie można się dorobić majątku na SKOK-ach.


Na kilka dni przed forum w Davos Anders Borg, były minister finansów Szwecji, ocenia stan światowej gospodarki. Rośnie zaufanie do gospodarki amerykańskiej, Europa też jest w nieco lepszym stanie. Wiele krajów Afryki i Azji będzie rosło w tempie 7 procent rocznie, co  czterokrotnie zwiększy ich PKB, jeśli utrzymają to tempo przez 20 lat. Skąd w takim razie obawy? Po pierwsze globalna polityka monetarna nie jest na świecie zsynchronizowana, co może powodować zamieszanie. FED będzie zacieśniał, EBC luzował, a to stworzy wyzwania dla krajów wschodzących, gdyż przepływy kapitałowe będą jeszcze trudniejsze do zarządzania. Po drugie – od czasu wybuchu konfliktu na Ukrainie oraz powstania państwa ISIS w Syrii i Iraku powody do obaw przynosi geopolityka. Po trzecie, problemem staje się nacjonalistyczny populizm. I po czwarte – zagrożenie deflacją, zwłaszcza w strefie euro.

Cztery scenariusze luzowania ilościowego EBC przedstawia Credit Suisse. Różnią się wielkością (500 lub 1000 mld euro) i stopniem uwspólnienia ryzyka, czyli kwestią, kto weźmie na siebie ryzyko bankructwa państwa – EBC czy narodowe banki centralne.

Niska inflacja, a tu i ówdzie deflacja, obniżyła zaufanie do Bitcoina. Stracił w ciągu 2014 roku 71 procent wartości, a w 2015 już jedną trzecią – zauważa komentator Reutersa Edward Hadas.

W Foreign Affairs analiza, dlaczego USA tracą przewagi technologiczne. Otóż wiele z najważniejszych zmian technicznych na świecie wynikało z polityki zamówień publicznych, zwłaszcza departamentu obrony, która po II wojnie światowej była otwarta na mniejsze firmy uniwersyteckie czy nowopowstałe firmy (m.in. komputery czy internet). Jednak od lat 80. XX wieku, a zwłaszcza w XXI wieku, zamówienia publiczne znowu kierowane są przede wszystkim do wielkich koncernów zbrojeniowych faworyzując silne grupy interesu kosztem obiecujących start-upów. Koncerny zbrojeniowe mają pieniądze i wpływy polityczne, by zapewnić sobie lukratywne kontrakty.

Tematem okładkowym The Economist jest w tym tygodniu energia. Spadek cen ropy i gazu ziemnego daje jedną na pokolenie szansę wprowadzenie podatku węglowego, likwidacji dotacji do energii, rozbudowy rynku (połączenia transgraniczne, inwestycje), słowem na skierowanie gospodarki w stronę zielonej energii – komentuje tygodnik.

Drugi ciekawy tekst tygodnika dotyczy nowych modeli biznesowych w energetyce polegających m.in. na dostosowywaniu konsumpcji, tak by spotkała się z podażą energii. To m.in. rozwijający się handel megawatami, czyli niezużytą energią elektryczną, prosumpcja (wytwarzanie energii w gospodarstwach domowych), mikrosieci wytwórcze (przykład uniwersytetu w San Diego), specjalne ulgi, rabaty i inne zachęty dla użytkowników, by zmniejszali zapotrzebowanie w godzinach szczytu, co obniża potrzebę kosztownych inwestycji (szczytowe moce wykorzystywane są zaledwie przez 250 godzin w roku).

Wreszcie trzeci tekst dotyczy zmian na rynku energii odnawialnej, która stopniowo staje się konkurencyjnym źródłem elektryczności dzięki m.in. postępowi w technologiach jej przechowywania. Dużo ciekawych przykładów (przypominam, że po zarejestrowaniu w The Economist można przeczytać bezpłatnie trzy teksty tygodniowo).

Amerykanie w coraz lepszych nastrojach. 47 procent twierdzi, że jest finansowo w lepszej sytuacji niż rok temu, a ten rezultat jest podobny do otrzymywanych w sondażach Gallupa w okresach bardzo dobrej koniunktury. 65 procent uważa, że ich sytuacja jeszcze poprawi się w najbliższym roku.

 

Prezydent Obama obniża płace robotników w zamian oferując płatne chorobowe – zwraca uwagę Heritage Foundation. Propozycja upowszechnienia siedmiodniowego płatnego zwolnienia chorobowego nie precyzuje, skąd pracodawcy mieliby wziąć środki na zasiłki, więc zapewne zmniejszą wydatki na wynagrodzenia. Dla biznesu ważne są bowiem ogólne wydatki na wynagrodzenia, mniej ważne, czy mają formę płac czy benefitów. Już obecnie 91 procent przedsiębiorstw oferuje różne formy zasiłków chorobowych. Pracownicy sami powinni decydować, czy chcą pracować w firmie oferującej ten benefit czy raczej wyższe płace, gdyż znają swoje potrzeby lepiej niż rząd – konkludują autorzy analizy.

Na deser majątek Jarosława Biereckiego, starszego brata szefa SKOK-ów, senatora Grzegorza Biereckiego. Jarosław Bierecki właśnie złożył, jako nowy radny PiS, oświadczenie majątkowe: majątek 13 mln zł, dochód w ciągu 11 miesięcy 2104 roku – 3 miliony. Fragment tekstu z gazeta.pl: „ Wykaz składników majątku Jarosława Biereckiego to całkiem długa lista: 1,9 mln zł na rachunkach w bankach, SKOK-u i w funduszach inwestycyjnych, 971 tys. euro i 674 dol. (blisko 4,2 mln zł), dom o powierzchni 542 m kw. wart 1,5 mln zł. Radny posiada też trzy działki w ramach wspólnoty majątkowej warte łącznie 1,3 mln zł oraz trzy lokale użytkowe stanowiące majątek odrębny (jego udziały warte są ponad 1 mln zł)”. Ponadto m.in. z tytułu udziałów w Spółdzielczym Instytucie Naukowym G. Bierecki sp.j. miał przychód z działalności gospodarczej 2 mln zł i dochód 773 tys. zł. Zasiada w radach nadzorczych dziesięciu spółek (dochód 1,32 mln zł). Są to TFI SKOK, Asekuracja, Apella, TUŻ SKOK, Towarzystwo Zarządzające SKOK, Stefczyk Finanse TZ SKOK, Stefczyk Nieruchomości, TUW SKOK, TF SKOK, Premium Management”. Dla porównania – majątek senatora Grzegorza Biereckiego wynosił w ubiegłym roku 18 mln zł, a dochody 8 mln.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test