Przybywa pieniądza także w Polsce

13.06.2015
Warto zwrócić uwagę na niedoceniony komunikat NBP o podaży pieniądza w maju. A ponadto warto przeczytać m.in. o redukcji długu greckiego i reformach, nowy raport o surowcach naturalnych, e-rządzie w Nowej Zelandii, jeszcze o Islandii, o interesach Tony’ego Blaira i czy Deutsche Bank będzie nowym Lehman Brothers.


Z danych NBP wynika, że w maju odnotowano znaczny przyrost podaży pieniądza M3. Istotnie wzrosło również zadłużenie gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Jak podaje komunikat „agregat M3, obrazujący łączną podaż pieniądza, wyniósł na koniec miesiąca 1 067,3 mld zł i był o 9,9 mld zł (tj. o 0,9 proc.) wyższy niż na koniec kwietnia. Ze wstępnych danych wynika, że do zwiększenia podaży pieniądza M3 przyczyniła się przede wszystkim akcja kredytowa banków dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw”.

NBP podaje dane w ujęciu miesiąc do miesiąca. Jeśli porównać z majem ubiegłego roku to M3 wzrósł o 7,6 procent, M1 (pieniądz gotówkowy) aż o 15,5 procent. W ciągu ostatniego roku depozyty zwiększyły się o 6,9 procent, należności gospodarstw domowych o 7,8 proc., a przedsiębiorstw o 6 proc.

Tymczasem prominentny polityk PiS, były wiceminister finansów, Cezary Mech zdecydowanie opowiada się za osłabianiem waluty pod hasłem stymulacji eksportu. Fragment: „Cały czas lobby stóp procentowych utrzymuje, że w Polsce muszą być one na wyższym poziomie niż na świecie. Jak i to, że NBP nie może (jest to nawet wpisane do Konstytucji) wykupywać obligacji skarbowych i finansować państwowych wydatków, mimo że robią to z korzyścią dla obywateli prawie wszystkie banki centralne świata, w tym Wielkiej Brytanii, Japonii, USA, a nawet EBC”. I dalej: „Ceny wyhamowuje się zmrażaniem gospodarki poprzez wzrost kosztów kredytu, jak i wspieraniem napływu kapitału podbijającego kurs walutowy i przez to obniżającym ceny subsydiowanym importem”.

Co najmniej do 18 czerwca będzie trwał negocjacyjny taniec z Grecją. Tego dnia odbędzie się kolejne spotkanie ministrów finansów eurogrupy, które może podjąć decyzję o udzieleniu wsparcia. Stanowiska stron zaostrzyły się w ostatnich dniach. W okresie ciszy przed burzą Paolo Manasse ciekawie analizuje, co się wydarzyło nie tak jak trzeba w Grecji i jak rozwiązać jej problemy. Grecja rozwijała się szybciej niż Niemcy czy Włochy po 1990 roku, a ostatnia recesja doprowadziła jedynie jej dynamikę do poziomu innych państw w całym 25-letnim okresie. Jest mniej niż skromna – ok. 25 procent wzrostu od 1990 roku. Gospodarka Niemiec urosła w tym czasie o ponad 35 proc., Włoch zaledwie ok. 17 procent.

Spośród tych trzech państw tylko w Niemczech wzrosła produktywność. W Grecji załamanie TFP jest dramatyczne – spadła od 1990 roku o jedną czwartą. Wymuszone oszczędności były zbyt duże, a reformy zbyt słabe i ukierunkowane na rynek pracy zamiast rynki produktowe – pisze Manasse. Teraz potrzebna jest redukcja długu, złagodzenie programu budowania nadwyżki pierwotnej w budżecie, ograniczenie biurokracji oraz otwarcie rynków i usunięcie ograniczeń w kredytowaniu małych i średnich firm.

W Economonitorze objawił się Grzegorz Kołodko z wypowiedzią na temat Grecji. Główna myśl: Grecja jest niewypłacalna. Jeśli publiczni kredytodawcy, którzy są właścicielami długu greckiego chcą choć część odzyskać, muszą zredukować go o połowę, ze 180 do 90 procent PKB. Wiążąc redukcję z reformami i ich ścisłym monitorowaniem, podobnie jak wydarzyło się w przypadku Polski w 1994 roku

Instytut Adama Smitha przygotował nowy raport stwierdzający, że bogactwa naturalne wcale się nie wyczerpują. Rezerwy bogactw naturalnych to zasoby, których wydobycie jest technologicznie możliwe natychmiast i opłacalne po obecnych cenach. Zasoby naturalne, to bogactwa, których jakość i koncentracja stwarzają możliwość efektywnego ekonomicznie wydobycia w przyszłości. Są znacznie większe od rezerw. Nadto w odpowiednich warunkach cenowo-rynkowych uruchamia się mechanizm substytucji.

Pouczający jest przykład metali ziem rzadkich, w przypadku których Chiny miały skrajnie dominującą pozycję i błyskawicznie ją straciły. Autor raportu Tim Worsall, bloger i dealer metali ziem rzadkich, konkluduje, że wysiłki na rzecz konserwacji i recyklingu zasobów naturalnych mogą prowadzić do marnotrawstwa i netto być niekorzystne dla społeczeństw, angażując środki, które mogłyby być bardziej produktywnie wykorzystane. Raport zawiera imponującą szczegółowością tabelę dotyczącą zasobów bogactw naturalnych i minerałów.

O nowych technologiach pisze Boston Consulting Group – tym razem jak wdraża idee e-rządu Nowa Zelandia. Na przykład w ciągu ostatnich dwóch lat odnowiono dzięki systemowi online 300 tysięcy paszportów. Obecnie około 50 rządowych usług publicznych dostępnych jest on-line. Do 2017 roku 70 procent kontaktów (transakcji) obywateli z rządem ma być zdigitalizowanych. Trwają prace m.in. nad kontaktami związanymi z urodzeniem dziecka, imigracją, czy z przejściem na emeryturę.

Dwóch wkurzonych ex Wallstreeterów – jak piszą o sobie – założyło bloga i zastanawia się, czy Deutsche Bank (DB) będzie następnym Lehman Brothers, o czym dowiemy się post factum rzecz jasna. Między innymi zwracają uwagę na gigantyczne operacje podnoszenia kapitału w 2014 roku (dlaczego były potrzebne?), równie ogromne kary za nadużycia i manipulacje na rynku stóp procentowych, niespodziewane wzmocnienie kierownictwa w maju 2015 i równie niespodziewaną jego wymianę w czerwcu 2015 oraz na niezwykłą ekspozycję DB (nominalnie aż 75 bilionów dolarów) na rynku instrumentów pochodnych. Wszystkie banki działające w systemie rezerwy cząstkowej są z definicji zawsze bankrutami – zaznaczają po drodze. Pointa: szefem operacji DB na Wall Street jest Tom Humphrey, były szef departamentu instrumentów o stałych dochodach Lehman Brothers.

Wczoraj pisaliśmy o sukcesach Islandii, ale Tyler Cowen powątpiewa, czy jest on do powtórzenia gdzie indziej. O ile dewaluacja i wyższa inflacja – tak, o tyle wątpliwości budzi kontrola transferu kapitałów i uzdrowienie sytuacji w znacznej części przez narzucenie strat inwestorom i oszczędzającym, głównie z Wielkiej Brytanii i Holandii, którzy utopili pieniądze w islandzkich bankach.

Aktywność na linii Bliski Wschód – Chiny Tony’ego Blaira opisuje Telegraph, który przeprowadził śledztwo na ten temat. Kilka dni temu Blair zrezygnował z funkcji specjalnego wysłannika na Bliski Wschód tak zwanej czwórki (ONZ, USA, Unia Europejska i Rosja), nie odnosząc w niej żadnego sukcesu. Natomiast jako pośrednik między przywódcami chińskimi a funduszem suwerennym Abu Dhabi, dla którego też pracował – jak najbardziej. Co ma swój wyraz w milionach funtów zarobionych przez byłego premiera Wielkiej Brytanii. Aktywność doradcza Blaira, jak wynika z kalendarium od 2007 roku, jest imponująca – obok Abu Dhabi m.in. Kazachstan, Libia Kadafiego, Malawi, Rwanda, Albania, a ostatnio Egipt rządzony przez wojskowych, którzy doszli do władzy w wyniku zamachu stanu.

Na deser Peter Onge, profesor w Fengjia University College of Business na Tajwanie zabawnie tłumaczy, dlaczego powstanie maszyn odbierających pracę powinno nas cieszyć, a nie martwić. By to udowodnić pokazuje co działoby się, gdyby powstała maszyna produkująca za naciśnięciem guzika wszystko za pensa. Wcale nie oznaczałoby to zaniknięcia pracy i płacy, aczkolwiek płace byłyby groszowe (ale i wydatki takież).


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test