Vaclav Klaus: zamiast Unii porozumienie o wolnym handlu

03.10.2014
Dwa ciekawe głosy na temat rozwiązywania problemów Unii Europejskiej – Vaclava Klausa (Unia jest nieformowalna) i unijnego komisarza Laszlo Andora (Potrzebna inflacja i redystrybucja od oszczędzających do dłużników). Nadto o polityce EBC i FED, oczekiwaniach KGHM wobec podatników, biznesie naftowym państwa islamskiego, oraz o tym, co bardziej obniża szczęście ludzi – bezrobocie czy inflacja.

Vaclav Klaus (CC BY-NC-SA World Economic Forum)


Dawno nie słyszany Vaclav Klaus udzielił wywiadu tygodnikowi brytyjskiemu The Spectator, który nazywa go „być może ostatnim szczerym do bólu przywódcą na Zachodzie”. Klaus uważa, że Unia Europejska jest niereformowalna i należy zastąpić ją Organizacją Państw Europejskich – porozumieniem o wolnym handlu. Europie potrzebne są, podobnie jak w krajach komunistycznych w 1989 roku, nie reformy, lecz transformacja. To co mamy obecnie wykroczyło daleko za integracje ekonomiczną. EU to system postdemokratyczny i postpolityczny – twierdzi Klaus. W wywiadzie także refleksje na temat relacji Europy i Stanów Zjednoczonych z Rosją. „Ich [Unii i USA] propaganda na temat Rosji jest śmieszna i ja tego nie akceptuję”.

Inny patent na problemy Unii Europejskiej ma unijny komisarz od spraw zatrudnienia, socjalista i były doradca osławionego premiera Gyurcsanego, Laszlo Andor. Przekonuje, że realnie negatywne stopy procentowe to świetny patent na wzrost popytu. By jednak stopy były negatywne wymagają przede wszystkim wyższej inflacji. Słowem niskie stopy, wysoka inflacja i redystrybucja od oszczędzających do dłużników posłuży całej gospodarce. Zdaniem Andora ”oszczędzający muszą zaakceptować fakt, że negatywne stopy zwrotu z ich kapitału są niezbędne dla dobra wzrostu całej gospodarki”.

Jurgen Stark, były członek zarządu EBC i Bundesbanku krytycznie o polityce Mario Draghiego: „EBC jest w połowie wielkiego i bardzo ryzykownego eksperymentu. Szczególnie ryzykowna jest gotowość do zakupów obligacji ABS, która jest krokiem w kierunku uwspólnienia zobowiązań w eurostrefie i może okazać się kosztowna dla podatników”. Zdaniem Starka EBC nie ma demokratycznej legitymacji do podejmowania takich decyzji. Mimo agresywności w poczynaniach EBC, polityka monetarna bez reform strukturalnych nie będzie efektywna. Więcej płynności nie będzie prowadziło do większej gotowości udzielania kredytów, jeśli nie stanie się jasne, jaki jest zakres straconych pożyczek, a pewne gospodarki nie staną się bardziej elastyczne.

Natomiast Martin Feldstein uważa, że FED będzie szybciej podnosił stopy procentowe niż oczekują rynki i zapowiadają ekonomiści. Według uśrednionej opinii członków FOMC (amerykańskiego ciała ustanawiającego stopy procentowe FED) wyniosą one 1,25-1,5 proc. w końcu 2015 roku i poniżej 3 proc. w końcu 2016. Według Feldsteina stopy będą wyższe ze względu na rosnącą inflację (aktualnie 2 procent). Inflacja jest bowiem skorelowana ze stopą krótkoterminowego bezrobocia (do 6 miesięcy), a nie z ogólnym jego wskaźnikiem i przyspiesza, gdy wskaźnik krótkoterminowy spada do poziomu 4-4,5 proc. Obecnie wynosi 4,2 proc.

W KGHM jak górnictwie węglowym. Jak pisze IAR KGHM apeluje do polskiego rządu o niższe podatki od wydobycia. „Prezes Herberth Wirth w wywiadzie udzielonym Informacyjnej Agencji Radiowej apelował do ministra finansów o zmianę zasady naliczania niedawno wprowadzonego dodatkowego podatku od kopalin. -Jest to podatek, który blokuje nowe inwestycje w kraju i ekstremalnie negatywnie wpływa na finanse koncernu. Dzisiaj w Polsce jeden z naszych ważnych oddziałów jest trwale nierentowny i to daje pod rozwagę. – przekonywał Herberth Wirth”. Tą deficytową kopalnią jest zakład górniczy w Lubinie. Krótko mówiąc, podatnicy mieliby ponieść koszty niezdolności KGHM do restrukturyzacji jednej z jego części. Płace w KGHM przekraczają 9 tysięcy złotych, a tak zwane „ołówkowe” wynosi ponad 2 tysiące zł na dziecko.

Polska była jednym z ośmiu państw, w których PMI w wytwórczości wzrósł we wrześniu, pozostając wszakże w obszarze recesji. W 15 państwach PMI pogorszył się. Największe pogorszenie – w Austrii, Szwajcarii, znaczne też w Niemczech. W 7 państwach pogorszenie oznaczało przejście z fazy ekspansji do kurczenia się (recesji).

Argentyna stacza się coraz szybciej. W tym tygodniu złożył rezygnację prezes banku centralnego, którego prezydent Kirchner oskarżyła o konspirację z bankami w celu wymuszenia dewaluacji peso. Kurs rynkowy (tzw. blue peso) wynosi już ponad 15,6 peso za dolara, przy oficjalnym 8,51. Indeks giełdowy Merval w dwa dni spadł o 16 procent, po wiadomości o rezygnacji prezesa banku centralnego.

Oilprice.com opisuje finanse Państwa Islamskiego. Dochody ze sprzedaży ropy wynoszą ok. 3 mln dolarów dziennie. Eksport z części irackiej państwa islamskiego realizowany jest przez Iran, Syrię, Kurdystan i Turcję. Dzienne wydobycie wynosi 25 do 40 tys. baryłek. Popyt ogromny – ropa od dżihadystów kosztuje 25 zamiast 100 dolarów za baryłkę.

David Blanchflower, były członek komitetu stóp procentowych Banku Anglii wraz trzema współautorami artykułu, zbadał, że wzrost stopy bezrobocia o jeden punkt obniża wskaźnik szczęśliwości ludzi pięciokrotnie bardziej niż wzrost inflacji też o jeden punkt procentowy.

CNN podaje, że wskaźnik „od strachu do chciwości” opisujący emocje inwestorów znajduje się w pozycji „ekstremalne obawy”. Wskaźnik powstaje przy wykorzystaniu m.in. danych dotyczących zmienności notowań na giełdzie i stosunku liczby spółek osiągających roczne maksimum do liczby spółek mających roczne minimum. Uwzględnia obroty akcjami spółek spadających i rosnących, obroty opcjami „niedźwiedzimi” (put) i „byczymi” (call), spready między obligacjami inwestycyjnymi i śmieciowymi i inne.

Na deser dawno nie cytowany ASZdziennik (strona satyryczna z wymyślonymi newsami – przyp. red.): „Jak dowiaduje się ASZdziennik, rząd właśnie przedłużył życie sosnowieckiej kopalni Kazimierz-Juliusz, której groziło zamknięcie z powodu nieopłacalności wydobycia. – Jest decyzja, żeby Kazimierz-Juliusz zasilały transporty 3 mln ton węgla rocznie z innych kopalni Katowickiego Holdingu Węglowego, a następnie były zwożone pod ziemię do ponownego wydobycia – słyszymy od wysokiego urzędnika w Kancelarii Premiera. Pozwoli to – przekonuje nasz rozmówca – na utrzymanie pełnego zatrudnienia w Kazimierzu-Juliuszu “tak długo jak będzie potrzeba”, dając pracę tak załodze, jak i tworząc miejsca pracy przy transporcie surowca”.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test