Rwanda daje przykład nie tylko Afryce

22.06.2011
Jeszcze dziesięć lat temu Rwanda liczyła straty. Kraj ten trafił na pierwsze strony gazet z powodu masowego ludobójstwa. Nikt się nie spodziewał, że Rwanda nie tylko potrafi się szybko podnieść po takiej tragedii, ale że będzie nazwana „Singapurem Afryki”.
Paul Kagame, prezydent Rwandy. (CC By-NC takacsoliver)

Paul Kagame, prezydent Rwandy. (CC By-NC takacsoliver)

Paul Kagame, prezydent Rwandy. (CC By-NC takacsoliver)

W ubiegłym roku gospodarka Rwandy rozwijała się w tempie 7,4 proc. PKB. Jak to się stało, że Rwanda uzyskała tak wysoką notę? Według jednego z doświadczonych inwestorów z Wall Street, który w ciągu ostatnich 18 miesięcy odwiedził siedem razy ten kraj, wyróżnia go: „Zrozumiałe prawo, sprawna administracja i coraz częściej stosowana technologia”.

Paul Kernathburk, właściciel funduszu, który zarządza papierami wartościowymi o wartości 550 mln dolarów, twierdzi iż najdalej za 5 lat Rwanda przyciągnie tyle samo kapitału inwestycyjnego co najszybciej rozwijające się kraje azjatyckie. Podobnego zdania jest inwestor, ekonomista i współzałożyciel Quantum Funds, Jim Rogers, który w raporcie z maja 2011 r. przesłanym do swoich klientów wymienia Rwandę jako drugi kraj pod względem atrakcyjności biznesowej.

W stolicy Rwandy, Kigali jeździ kilkadziesiąt nowoczesnych, klimatyzowanych autobusów na podwoziu Toyoty. Wyposażone są w karty z czytnikiem elektronicznym, jak w zachodnich krajach. Kigali Bus Service wspólnie z Toyota, Renault oraz izraelskimi przedsiębiorstwami testuje super-nowoczesne mini-busy napędzane energią elektryczną.

Nie tylko w stolicy, ale także w innych miastach, jak np. uniwersyteckim Butare, Rwandyjczycy płacą inteligentnymi kartami sprzężonymi z systemem bankowym. Częścią systemu jest ponad 500 bankomatów, które korzystają z łącza prywatnego przedsiębiorstwa Rwandatel. Przedsiębiorstwo korzysta z sieci the Seacom, światłowodów ułożonych na dnie Oceanu Indyjskiego oraz the Teams, którymi posługują się jej sąsiedzi – Tanzania i Burundi. A Rwandę oplata 2300 km światłowodu.

Rwandatel dysponuje też linkami satelitarnymi. Rwandyjczyk nie musi jednak korzystać z Rwandatel, może sobie wybrać dostawcę Internetu spośród 6 firm konkurujących na terenie swojego kraju. Kigali pokrywa sieć sygnał WiBro, znany także jako Wimax, który od 2009 r. przesyła dane z prędkością 4G do telefonów komórkowych i takich czytników jak iPad czy iPod. – Naszym celem naprawdę jest przyszłość – mówi dyrektor projektu WiBro Manzi Rwaka. – Chcemy ten serwis w ciągu następnych dwóch lat poszerzyć o kolejne dwa miasta. A w miejscowościach, do których nie dochodzą łącza, ani sygnał z nadajników, Internet dostępny jest w specjalnych autobusach wyposażonych w laptopy.

Gospodarka oparta na wiedzy

Jeden na czterech Rwandyjczyków posiada telefon komórkowy podłączony do Internetu. Prywatna firma analityczna BuddeComm specjalizująca się w telekomunikacyjnym rynku afrykańskim ocenia, że taki telefon posiada każde gospodarstwo domowe. Oprócz komunikacji służą one np. do sprawdzania autentyczności leków dzięki podłączeniu do systemu mPedigree. Każdy kupujący może SMSem przesłać nazwę leku lub jego numer fabryczny do systemu i w ciągu kilku sekund otrzymać odpowiedź. Wystarczy także wysłać jeden SMS by wezwać pogotowie, zarejestrować się w przychodni, czy skontaktować się z lekarzem (większość z tych SMSów jest bezpłatna). Wiadomość SMS pozwala rolnikom (dzięki systemowi e-Soko, który zbudowała izraelska firma) otrzymać informację o cenach produktów rolnych. W ten sposób rolnicy mogą uniezależnić się od pośredników i zwiększyć swoje zarobki.

W tym roku Bank Komercyjny Rwandy z pomocą amerykańskich, izraelskich i rosyjskich firm wprowadził bankowość internetową. Za pośrednictwem specjalnego systemu SMS można płacić rachunki za elektryczność, wodę czy zakupy w sklepie. Także ten system pozwolił na przesyłanie informacji o wynikach egzaminów na wyższych uczelniach. Za pośrednictwem SMS można się też dowiedzieć o wyniku egzaminu na prawo jazdy. Ta platforma SMS podłączona jest także z narodowym spisem wyborców. I wystarczy przesłać SMS z zarejestrowanego telefonu, by zostać zarejestrowanym przed wyborami.

Wśród inwestorów najbardziej popularny jest rynek telekomunikacyjny i informatyczny. W tym roku planowane jest otwarcie centrum informacji o miejscach pracy opartego na nowoczesnej platformie SMS/MMS. John Derrider, ekonomista specjalizujący się w rynku telekomunikacji, zwraca uwagę, że przyspieszyła ona rozwój zachodnich gospodarek. A dla Stanów Zjednoczonych był to główny motor, przyspieszenia rozwoju gospodarce. – Tę drogę obrała też Japonia, a ostatnio Wietnam i Afryka Południowa – podkreśla.

Social media i mniej przeszkód dla inwestorów

„Informacja i technologia” to dwa filary rozwoju Rwandy według jej prezydenta Paula Kagame. Kagame nie ukrywa zamiłowania do technologii. Na opublikowanej właśnie liście Twittera polityków i dyplomatów najczęściej posługujących się Twitterem Paul Kagame (@PaulKagame) jest jedyną głową państwa spoza krajów zachodnich. Obok niego trafili tam także sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, premier Kanady Stephen Harper jak również szef dyplomacji Szwecji Carl Bildt.

Twitty Kagame czyta ponad 17 tysięcy fanów. Prezydent, za pośrednictwem Twittera, koresponduje m.in. z politykami, dziennikarzami i mieszkańcami kraju. Głowa państwa wzoruje się na azjatyckim przywódcy Lee Kuan Yew, który zamienił Singapur w raj dla inwestorów. Kagame w grudniu ubiegłego roku napisał na swoim Twitterze: „po pierwsze technologie informatyczne to pewniejsza droga do sukcesu niż kawa i metale”.

Rwandyjski rząd w 2006 r. opracował program „Vision 2020” , który ma doprowadzić do zmniejszenia biedy poprzez promocję gospodarki opartej na wiedzy, zakorzenionej w telekomunikacji. Rząd skupił się na dwóch z pięciu dziedzin wymienionych w programie jako strategiczne: sektorze badań i rozwoju technologii informatycznych i edukacji. Trzy pozostałe: rolnictwo, turystyka i infrastruktura oraz energia unowocześniają się dzięki postępowi w dwu priorytetowych dziedzinach. Efekty są zauważalne. Jak napisał w lutym tego roku Wall Street Journal: „z małego rolniczego kraju Rwanda zamienia się w innowacyjną gospodarkę opartą na wysokich technologiach”. W Kigali swoje biura otworzyły Apple, HewlettPackard i Google.

Jeden z najbardziej prominentnych rosyjskich przedsiębiorców Boris Jordan, który jest autorem sukcesu m.in. Gazprom Media (i słynnej rozgłośni Echo Moskwy), telewizji NTV (Jordan współpracował też przy kilku inwestycjach z magnatem medialnym Rupertem Murdochem, m.in. właścicielem sieci telewizji Fox), nie ma wątpliwości, że Rwanda stanie się nowym Singapurem. – Trudno znaleźć po II wojnie światowej przykład kraju, który w tak szybkim tempie przeprowadzał reformy przyjazne dla kapitału inwestycyjnego – powiedział Jordan. – Tempo zmian w Rwandzie można porównać jedynie do tego co miało miejsc w Singapurze – dodał.

W latach 60. roczny dochód Singapuru na głowę wynosił 400 dolarów. Kraj był wstrząsany konfliktami z sąsiadującą Indonezją i uzależniony do zagranicznej pomocy gospodarczej. Jednak mądra polityka makroekonomiczna, planowanie infrastrukturalne, utworzenie gospodarczego banku rozwoju, parki technologiczne i super-nowoczesne lotnisko przyciągnęły inwestorów. Dziś dochód roczny PKB Singapuru na głowę wynosi 22 tys. dolarów.

Drogą tą podąża afrykański kraj, twierdzą analitycy Rennaissance Capital (RC), którym zarządza Jordan. Ich raport na temat Rwandy, opublikowany w kwietniu 2011 r., stał się jednym z najbardziej poczytnych wśród inwestorów z Wall Street. „Przejrzysta prywatyzacja, bezwizowy wstęp do kraju, nowoczesne lotnisko, uczciwa i skuteczna policja, dobrze oświetlone ulice, nowoczesna sieć dróg” zwróciły uwagę analityków raportu Rennaissance Capital.

Za pośrednictwem Banku Rozwoju Rwandy doszło do prywatyzacji usług telekomunikacyjnych. Nieopodal lotniska w Kigali powstaje też specjalna strefa ekonomiczna. „Widać wyraźnie efekty myślenia w kategoriach przyszłości i wizji dla kraju“ – piszą analitycy. Rwanda w ciągu czterech lat zbudowała autostrady, które łączą je z sąsiadującymi państwami Tanzanią i Burundi (otwarcie drugiej nitki autostrady do Burundi zaplanowane jest na maj 2012 r.). Kraj chce być centrum konferencyjnym. Sieć hoteli Marriott i Hilton zainwestowała w inwestycje łącznie 500 mln dolarów. Według analiz ekonomistów Marriotta, zyski branży turystyki biznesowej w Rwandzie szacowane są na 100 mln dolarów rocznie.

Autorzy raportu RC podkreślają jeszcze jeden ważny element dla inwestorów: edukację. Rząd rozszerzył finansowanie szkolnictwa do 15 roku życia. Utworzył, też wspólnie z bankami, dostępne dla przeciętnego gospodarstwa domowego kredyty edukacyjne. Rząd rwandyjski zaprosił niemiecką firmę oraz amerykańskiego menadżera Dale’a Dawsona, którzy mają pomóc w podniesieniu jakości nauczania w szkołach publicznych. Prezydent Kagame zapowiedział także stworzenie nowego funduszu inwestycyjnego, który ma być wzorowany na izraelskim i indyjskim modelu.

Być może dodatkowym czynnikiem promującym Kigali jest sieć „Przyjaciół Rwandy”. Założyli ją ekonomiści Dan Cooper i Joe Ritchie z Fox River Financial Services. Za pośrednictwem Facebooka, Twittera i innych platform społecznościowych inwestorzy, bankierzy i właściciele wymieniając swoje doświadczenia na temat rynków Rwandy. To właśnie dzięki tej grupie m.in. znalazł się inwestor (Contour Global) zainteresowany wydobyciem metanu z jeziora Kivu a także budową sieci kolejowej (BNSF).

Prywatyzacja – platforma wolnego rynku

Rząd Rwandy widzi przyszłość w prywatyzacji. Pod koniec stycznia w Rwandzie powstała giełda papierów wartościowych (RSE), która zastąpiła parkiet wymiany OTC. Spółka RSE została założona w 2007 r. na mocy decyzji Rady Doradców Rynku Kapitałowego. Za pośrednictwem giełdy rząd chce całkowicie sprywatyzować sektor bankowy i sprzedać swoje udziały w przedsiębiorstwach budowlanych i komunikacyjnych. Do sprzedaży w tym roku zaplanowane są m.in.: udziały w firmie produkującej napoje Bralirwa, Banque de Kigali, Commercial Bank Rwanda, Ciments du Rwanda, a także ubezpieczyciela Sonarwa.

Niebagetelną rolę w rozwoju gospodarki Rwandy odgrywają kościoły, przy których działają „kluby innowacji i edukacji”. Ich sponsorem są amerykańskie kościoły m.in. Saddleback Church prowadzony przez Ricka Warrena, duszpasterza i przyjaciela obecnego prezydenta USA Baracka Obamy. Kościoły oferują bezpłatne kursy zarządzania finansami, które są dobrym wstępem do dalszej nauki uniwersyteckiej.

Nie tylko Rennaissance Capital dostrzega szybko rozwijający się kraj afrykański. W opublikowanym w 2010 r. raporcie Banku Światowego na temat 183 państw, w których zmienił się klimat wobec przedsiębiorców Rwanda znalazła się na 58 miejscu. Był to skok o ponad 80 miejsc z pozycji zajmowanej w 2009 r. Wśród krajów afrykańskich lepsze były tylko Republika Południowej Afryki, Mauritius i Tunezja. Poprawa nastąpiła przede wszystkim w dziedzinach polityki kredytowej, prawa podatkowego, transferów własności i respektowania kontraktów.

Według Banku Światowego w 2005 r. przedsiębiorca musiał zastosować się do dziewięciu urzędniczych procedur, by móc rozpocząć działalność w Rwandzie. Te procedury kosztowały go 223 proc. rwandyjskiego dochodu per capita. Dziś rejestracja firmy to dwie procedury, które trwają maksymalnie trzy dni. Ich koszt to 8,9 proc. dochodu per capita. Najlepsze warunki, według raportu Banku Światowego, ma przedsiębiorca w Danii, nie obowiązują go tam żadne procedury i w Nowej Zelandii gdzie może zarejestrować swoją działalność w ciągu 1 dnia stosując się do tylko jednej procedury. Nie jest zaskoczeniem 15-krotny wzrost przypływu kapitału inwestycyjnego do Rwandy w stosunku do 2005 r – z 8 mln dolarów do 118,7 mln dolarów. – Wolny rynek pozwolił odbudować się Europie po II wojnie światowej, teraz pomaga podnieść się Rwandzie – kwituje prof. Gary Becker.

O modernizacji Rwandy piszą też analitycy rocznego raportu Heritage Foundation 2011 Index. I podkreślają, iż jej dynamiczny rozwój przyspieszył w latach 2009-2011. Rwanda otrzymała 3,6 punktów więcej niż w 2010 r. i zajęła szóste miejsce wśród najszybciej rozwijających się państw Afryki. Rwanda „uzyskała relatywnie dobre notowania co do gospodarczych i fiskalnych swobód a także wolności pracy”. Przede wszystkim dotyczy to rozluźnienia regulacji dla przedsiębiorców.

Przed Rwandą jest jeszcze kilka gór do pokonania, by mogła osiągnąć wymarzony status Singapuru. Najpoważniejszym problemem jest rolnictwo. W tej dziedzinie rząd Rwandy współpracuje z inwestorami z Indii i Izraela. Minister rolnictwa Indii Arun Yadav, były szef izby handlowej tego kraju, powiedział, że „wielu hinduskich inwestorów chce związać swoją przyszłość z Rwandą”. Izraelskie firmy zainteresowane są irygacją najbardziej nasłonecznionych terenów tego kraju. Afrykańską gospodarkę nęka też 10-proc. inflacja.


Tagi


Artykuły powiązane