Po wzbogaceniu się ludzie przechodzą na prawicę

Gdy Brytyjczyk wygra na loterii, prawdopodobnie przejdzie z pozycji lewicowych na prawicowe. Zamożni zwykle skłaniają się ku prawicowym poglądom politycznym. Czy powodują nimi przekonania o charakterze zasadniczo moralnym czy interes?
Po wzbogaceniu się ludzie przechodzą na prawicę

(CC BY-SA Matthew Anderson)

Co sprawia, że mamy poglądy prawicowe, lewicowe albo skłaniamy się ku centrum? Niewiele wiadomo o przyczynach przekonań politycznych wyznawanych przez różnych ludzi. Możliwe, że stosunek jednostki do polityki i redystrybucji wynika z poglądów głęboko moralnych (to pierwszy pogląd). Jest też możliwe (to pogląd drugi, przypuszczalnie założenie części ekonomistów), że podejmujący decyzje polityczne wyborcy kierują się własnym interesem, a dopiero później ugruntowują sobie argumentację moralną. Ustalenie, która z tych teorii jest słuszna bądź słuszniejsza ma znaczenie poznawcze, gdyż pozwala poznać funkcjonowanie intelektu. Kwestia jest przy tym z natury trudna, bo bardzo wiele ludzkich przekonań może wynikać z czynników pojawiających się we wczesnych okresach życia, a przez to prowadzący badania może odnosić wrażenie, że są stałą cechą badanej osoby.

Dane z większości zbiorów świadczą o tym, że ludzie zamożni skłaniają się ku przekonaniom prawicowym. Wyniki ilościowych badań prowadzonych w dziedzinie nauk społecznych wielokrotnie potwierdzały dodatnią korelację wysokich dochodów i prawicowych przekonań obserwowaną w pewnym przekroju społecznym. Podobne wyniki uzyskuje się przy zastosowaniu różnorodnych metod badawczych. Badano również poglądy polityczne i ich konsekwencje, uwzględniając fakty świadczące o przyczynach tych przekonań.

Świetnie. Wynika z tego, że zamożni nie popierają lewicy, tylko prawicę. Trudność polega na tym, jak interpretować tę powszechnie znaną korelację. Czy istotnie mamy tu do czynienia z przyczyną i skutkiem, a jeśli tak, to jaki jest kierunek tej przyczynowo-skutkowej zależności? Byłoby doskonale, gdyby na przypadkowo wybranej grupie można było przeprowadzić eksperyment – uczestników obsypano by pieniędzmi, aby później przeanalizować, jak to wpłynie na ich przekonania. Takie eksperymenty byłyby jednak zbyt kosztowne dla agencji finansujących badania społeczne. Trzeba więc szukać innych źródeł informacji.

Nowe dowody: zwycięzcy loterii

W opublikowanej w lutym 2014 r. analizie próbujemy dotrzeć do sedna sprawy (zob. N. Powdthavee, A.J. Oswald, Does money make people right-wing and inegalitarian: A longitudinal study of lottery winners). Analizując, jak zmieniają się przekonania osób wygrywających w loteriach, uzyskujemy dowody do badań podłużnych. Zgadzają się one z drugim ze wspomnianych poglądów na sprawę genezy przekonań (w ocenie niektórych mniej przychylnym wobec ludzi). Wykorzystujemy zbiór danych panelowych, w którym znajdują się poglądy polityczne badanych z każdego roku. Wykorzystujemy również i poszerzamy wyniki ciekawych badań przekrojowych, które przeprowadzili Daniel Doherty, Alan Gerber i Donald Green (Personal income and attitudes toward redistribution: A study of lottery winners, „Political Psychology”, 27/2006, 441–458; dowiedzieliśmy się o tej pracy w późnej fazie własnych badań).

W naszym zbiorze danych jest wiele setek osób, które niespodziewanie wygrywają spore sumy w loteriach. Im większa wygrana, tym wyraźniej – po uwzględnieniu znaczenia innych wpływów – ujawnia się tendencja do zmiany przekonań z lewicowych na prawicowe. Przedstawiamy ponadto dowody, że osoby wygrywające w loteriach w większym stopniu podzielają przekonanie, iż przeciętnym ludziom „już zapewnia się uczciwy udział w majątku społeczeństwa”.

VOX money Dane-ukazujące-zmiany-przekonań CC BY-NC by mansikkaMożemy się przyglądać ludziom przed wygraną i po niej. Mając dostęp do danych umożliwiających badania podłużne, jesteśmy w lepszym położeniu od większości badaczy zajmujących się tą sprawą przed nami. Jest to istotne m.in. z powodu pewnego prawdopodobieństwa, że zarówno o tym, ile losów ktoś kupuje, jak i o jego poglądach politycznych może decydować charakter, a to z kolei mogłoby prowadzić do bezpodstawnego powiązania wygranych z prawicowymi przekonaniami.

Wśród różnych faktów przedstawiamy prosty wykres świadczący o tym, że wygrywający w loteriach w stopniu nieproporcjonalnym wysokim w porównaniu z innymi grupami przechodzą na pozycje prawicowe, choć wcześniej nie popierali ugrupowań z tej części spektrum.

Analizę przeprowadzono na podstawie opinii reprezentacyjnej grupy Brytyjczyków. W równaniach regresji koncentrujemy się przede wszystkim na pewnej podgrupie (stanowiącej dość wysoki odsetek z powodu popularności loterii w Wielkiej Brytanii) złożonej z osób, które wygrały kiedyś coś na loterii. W tej grupie interesują nas przede wszystkim zaobserwowane na przestrzeni lat zmiany preferencji politycznych osób, które wygrały dużo, w porównaniu ze zmianami przekonań drobnych zwycięzców.

Podstawowe wykorzystane przez nas informacje to 541 obserwacji osób, których wygrane mieściły się w przedziale 500–200 tys. funtów. Zamieszczony poniżej wykres daje wyobrażenie o wynikach naszej analizy. Równania z estymatorem efektu stałego przedstawiliśmy w analizie formalnej, gdzie zakres błędu jest ostrzej zdefiniowany.

Skutki wygrania nawet niewielkiej sumy są dość znaczące – z pewnością o kilka dodatkowych punktów procentowych wyższe jest prawdopodobieństwo, że ktoś poprze osoby takie jak Margaret Thatcher albo Ronald Reagan. Widać więc, że przez pieniądze ludzie stają się nieegalitarnymi prawicowcami.

Być może wy także.

Andrew J. Oswald – profesor ekonomii, wykłada na Uniwersytecie Warwick

Nattavudh Powdthavee – członek zespołu badawczego Instytutu Ekonomii Stosowanej i Badań Społecznych w Melbourne oraz zespołu ośrodka badawczego Centre for Economic Performance przy London School of Economics.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia). Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy.

(CC BY-SA Matthew Anderson)
VOX money Dane-ukazujące-zmiany-przekonań CC BY-NC by mansikka

Tagi


Artykuły powiązane

Ukraińcy w niepewności, Białorusini na stałe

Kategoria: Pracownicy NBP
Mamy w Polsce przynajmniej 1,5 mln migrantów z Ukrainy i 10 razy mniej migrantów z Białorusi. Osoby te są tylko częściowo zauważane przez statystykę publiczną. Jest ważne, nie tylko z perspektywy polskiej gospodarki i polskiego rynku pracy, to abyśmy dowiedzieli się czegoś więcej o tych ludziach – mówią dr Beata Dudek, dr hab. Paweł Strzelecki i Adam Panuciak z Departamentu Statystyki NBP.
Ukraińcy w niepewności, Białorusini na stałe

Nic co ludzkie nie będzie nam obce

Kategoria: Sektor niefinansowy
Każdego ranka, gdy smartfon budzi nas i dostarcza spersonalizowane wiadomości oraz prognozę pogody na podstawie naszej lokalizacji, wchodzimy w interakcję z AI. Zadajemy pytania Siri lub Alexii, które stały się codziennymi kompankami, jednocześnie ufając, że Google Maps zrobi dla nas analizę ruchu ulicznego w czasie rzeczywistym, aby zaplanować jak najszybszą trasę do pracy. Spotify dobiera muzykę zgodnie z naszymi wcześniejszymi preferencjami, a Chat GPT, na naszą prośbę redaguje tekst wiadomości, którą mamy zamiar wysłać e-mailem. W końcu sprawdzamy konto bankowe i nawet nie zastanawiamy się, jak działają aplikacje chroniące nas przed oszustwami i oferujące spersonalizowane porady finansowe.
Nic co ludzkie nie będzie nam obce

Reforma polityki innowacji w celu wsparcia UE w wydostaniu się z pułapki średniego zaawansowania technologicznego

Kategoria: Sektor niefinansowy
Pod względem innowacji Europa pozostaje w tyle. Niniejszy artykuł opisuje, w jaki sposób jej przemysł zdaje się tkwić w pułapce średniozaawansowanych technologii, która nie sprzyja opuszczaniu utartych ścieżek. Autorzy argumentują, że polityka innowacyjna UE powinna wspierać przełomowe innowacje, aby przełamać tę zależność, ale wymaga to głębokich reform, zarówno pod względem struktury, jak i finansowania.
Reforma polityki innowacji w celu wsparcia UE w wydostaniu się z pułapki średniego zaawansowania technologicznego