W Kalifornii chcą wykończyć Ubera

Uber, Lyft i podobne firmy oferujące nowoczesne przewozy osób to zagrożenie dla kontrolowanych przez państwo karteli taksówkowych. W Kalifornii toczy się obecnie sprawa przeciwko Uberowi, w której stawką jest przyszłość firmy.
W Kalifornii chcą wykończyć Ubera

Taksówka w New Jersey (CC BY-SA Ooznu)

Jeśli sąd uzna, że kierowcy powinni być traktowani jako pracownicy a nie podwykonawcy Ubera, firma będzie musiała zapłacić miliony dolarów zaległego podatku aż do 2010 r. wstecz. To może być precedens prawny, którego skutkiem padną wszystkiego tego typu firmy.

Tego rodzaju pozwy to wynik chęci zemsty ze strony tradycyjnych korporacji taksówkowych. Chcą nowych konkurentów zgładzić w zarodku – bo ci odważyli się rozwiązać problem, którego one same nigdy rozwiązać nie potrafiły: jak ściągnąć taksówkę na przedmieścia.

Cały komentarz na stronie Instytutu Misesa.

Taksówka w New Jersey (CC BY-SA Ooznu)

Tagi


Artykuły powiązane

Autonomiczne pojazdy na drogach coraz bliżej

Kategoria: Innowacje w biznesie
Choć w kwestii transportu znacznie więcej mówi się obecnie o autach elektrycznych, to prawdziwa rewolucja może dotyczyć pojazdów autonomicznych, które do końca dekady będą już widoczne na drogach.
Autonomiczne pojazdy na drogach coraz bliżej

Globalny podatek minimalny – lekarstwo dla budżetów państw czy pseudorozwiązanie?

Kategoria: Polityka fiskalna
Przepisy ustanawiające 15-proc. podatek minimalny weszły w życie w Unii Europejskiej 1 stycznia 2024 r. Obejmują one przedsiębiorstwa prowadzące działalność w krajach Wspólnoty i spełniające m.in. takie kryteria, jak uzyskiwanie minimum 750 mln euro przychodów rocznie. Choć można spodziewać się korzyści w zwalczaniu unikania podatków, to nie wszystko w nowych rozwiązaniach jest idealne.
Globalny podatek minimalny – lekarstwo dla budżetów państw czy pseudorozwiązanie?

Walka o miano finansowej potęgi

Kategoria: Instytucje finansowe
Wielka Brytania to największe centrum finansowe świata, tuż po Stanach Zjednoczonych. Pod względem wartości eksportu usług finansowych zajmuje drugie miejsce (wartość 94,9 mld funtów). Londyn, zanim stał się globalną centralą finansjery, najpierw musiał stoczyć walkę z Amsterdamem i Paryżem. W zdobyciu pozycji hegemona pomogło uwolnienie rynku kapitałowego i setki lat wprowadzania inżynierii finansowej.
Walka o miano finansowej potęgi