Złota rezerwa na trudne czasy
Kategoria: Polityka pieniężna
Dziennikarz Obserwatora Finansowego, specjalizuje się w makroekonomii i finansach publicznych
Prezes NBP, prof. Adam Glapiński (©NBP)
Konferencja Prezesa NBP, który przewodniczy zarazem obradom RPP odbyła się 8 września, dzień po 11. z kolei podwyżce stóp procentowych. Tym razem Rada podwyższyła stopę referencyjną tylko o 25 punktów bazowych do poziomu 6,75 proc. Ani w komunikacie po posiedzeniu, ani podczas konferencji nie padła jednak deklaracja zakończenia cyklu podwyżek.
„W październiku jest możliwy, zależnie od tego co będziemy obserwować w gospodarce, albo brak zmian poziomu stóp, albo wzrost o 25 punktów bazowych” – zadeklarował prof. Adam Glapiński.
W październiku albo brak zmian stóp, albo wzrost o 25 punktów bazowych.
„Jeśli chodzi o perspektywy inflacji, to w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie wysoka, choć powinna się nieco obniżać, głównie ze względu na spadek rocznej dynamiki cen energii” – deklarował wcześniej Prezes NBP.
„Okres wakacyjny to jest prawdopodobnie punkt zwrotny inflacji, ten najwyższy punkt inflacyjny. To jest taki płaskowyż – może być trochę wyżej, trochę niżej, ale to jest ten wysoki pułap, od którego potem inflacja będzie stopniowo maleć” – wyjaśniał.
Wyraził też nadzieję, że inflacja w przyszłym roku może być już jednocyfrowa, na poziomie 5-6 proc. rdr (w sierpniu było to 16,1 proc. rdr) jeśli zostanie utrzymana rządowa tarcza antyinflacyjna a podwyżki cen regulowanych będą umiarkowane. Prezes mówił także, że w czysto hipotetycznym scenariuszu utrzymania tarcz i niepodwyższania cen regulowanych inflacja zeszłaby nawet w okolice 3 proc. na koniec 2023 r.
„Szacujemy, że wkład cen energii do inflacji w sierpniu wyniósł ok. 5,9 pkt proc., a cen żywności – 4,6 pkt proc. Mamy 10,5 pkt proc. wkładu do inflacji z tytułu żywności i energii, a to jest całkowicie zewnętrzny czynnik” – mówił prof. Adam Glapiński.
Jego zdaniem jeśli scenariusz wyraźnego spadku inflacji się sprawdzi, możliwe będzie łagodzenie polityki pieniężnej pod koniec 2023 r.
„Jak inflacja będzie szybko schodzić z tego poziomu co mamy, 16 proc., do tego poziomu jednocyfrowego, z tarczą i bez cen regulowanych do 3 proc, ze wzrostem cen regulowanych do 6-7 proc., to będzie przestrzeń do obniżania stóp, bo nie będziemy chcieli cisnąć gospodarki” – zapowiedział prof. Adam Glapiński.
Jeśli chodzi o wzrost gospodarczy prezes NBP ocenił, że „sytuacja gospodarcza jest nadal bardzo korzystna, ale widzimy coraz więcej sygnałów wyraźnego spowolnienia aktywności”.
„W przestrzeni publicznej, w większości mediów używane jest słowo kryzys w stosunku do sytuacji gospodarczej w Polsce, co jest absolutnie nieadekwatne (…) Mamy do czynienia z bardzo szybkim wzrostem gospodarczym, towarzyszy temu wysoki wzrost wynagrodzeń, ale mamy niestety wysoką, uporczywą inflację. To jest ten problem, z którym mamy do czynienia, ale tego w żaden sposób nie można nazwać kryzysem” – wyjaśniał.
„Mam nadzieję, że kryzysu w Polsce nie będzie, choć zapowiada się recesja w wielu krajach, w Polsce ona się nie zapowiada” – dodał.
Choć zapowiada się recesja w wielu krajach, w Polsce się nie zapowiada.
Prof. Adam Glapiński przyznał jednocześnie, że ważne jest aby zacieśnianie monetarne przez główne banki centralne przyniosło ograniczenie globalnej presji cenowej, bo „działania w mniejszych krajach takich jak Polska nie mają wpływu na globalną inflację”.
Niemal w tym samym czasie co konferencja Prezesa NBP odbyła się też konferencja Prezes EBC Christine Lagarde i wystąpienie Przewodniczącego Fed Jerome’a Powella.
Europejski Bank Centralny podwyższył stopy o 75 punktów bazowych, co jest największą podwyżką od 1999 roku. Przedstawił także nowe prognozy inflacji w strefie euro według których wyniesie ona 8,1 proc. w 2022 r.; 5,5 proc. w 2023 r. i wciąż 2,3 proc. w 2024 r. Prezes Lagarde zapowiedziała zaś podwyżki stóp na „więcej niż dwóch posiedzeniach” ale „mniej niż pięciu posiedzeniach”.
Dość radykalny był także Jerome Powell, który powiedział, że „musimy działać otwarcie i zdecydowanie w sprawie inflacji” oraz „musimy działać dopóki nie wykonamy zadania”.
Całość konferencji Prezesa NBP do obejrzenia tutaj