Makroekonomiczny dom zbudowany przez Roberta Mundella

Paul Krugman opisuje ewolucję wkładu Mundella do myśli i polityki ekonomicznej, począwszy od jego wczesnych przełomowych modeli, które wciąż są fundamentem nowoczesnej makroekonomii międzynarodowej, aż po jego późniejsze poglądy, które były bardziej kontrowersyjne i wywarły mniejszy wpływ na nauki ekonomiczne.
Makroekonomiczny dom zbudowany przez Roberta Mundella

(©Envato)

Pierwsze zdanie wydanej w 1963 roku pracy Mundella pt. „Capital mobility and stabilization policy under fixed and flexible exchange rates” („Mobilność kapitału i polityka stabilizacyjna w ramach systemów sztywnych i elastycznych kursów walutowych”) – jednej z dwóch najbardziej wpływowych spośród całej serii przełomowych prac opublikowanych przez niego pod koniec lat 50. i na początku lat 60. XX wieku – jest naprawdę osobliwe: „Świat jest wciąż gospodarką zamkniętą, ale jego regiony i kraje stają się coraz bardziej otwarte”.

„Wciąż”? Czy pisząc te słowa, Mundell myślał o odległej przyszłości z handlem międzyplanetarnym, gdzie ostatecznie świat jako całość nie byłby gospodarką zamkniętą? Cóż, zapewne nie o to mu chodziło, ale gdyby jednak, to takie stwierdzenie pasowałoby do tego ekonomisty. Mundell, który zmarł 4 kwietnia 2021, był bowiem ekonomistą wyprzedzającym swój czas.

Mówiąc konkretniej, jego przełomowe prace zostały napisane w czasach, gdy wciąż obowiązywało wiele spośród ograniczeń nałożonych na transakcje międzynarodowe jeszcze w okresie Wielkiego Kryzysu i II wojny światowej. Brytyjski system kontroli dewizowej utrzymał się do momentu dojścia do władzy Margaret Thatcher, natomiast Francja nie zniosła swoich kontroli aż do 1989 roku.

Mimo tego, w swych wczesnych pracach Mundell rysował obraz świata z wysoką mobilnością kapitału i być może także innych czynników produkcji. W pracy na temat polityki stabilizacyjnej przyjął strategiczne założenie o doskonałej mobilności kapitału, w ramach której pieniądze natychmiast przepływają przez granice, wyrównując stopy zwrotu w poszczególnych krajach. Prace Mundella stały się kluczowym przewodnikiem po zmianach następujących na przestrzeni kolejnych dekad, gdy doszło do wzrostu przepływów kapitałowych, a sztywne kursy walutowe zostały zastąpione kursami płynnymi.

Prace Mundella stały się kluczowym przewodnikiem po zmianach następujących na przestrzeni kolejnych dekad, gdy doszło do wzrostu przepływów kapitałowych, a sztywne kursy walutowe zostały zastąpione kursami płynnymi.

W dalszej części artykułu postaram się wyjaśnić wkład Roberta Mundella do myśli i polityki ekonomicznej.

Już na samym wstępie przyznam, że z powodu nietypowej trajektorii kariery Mundella jest to dość trudne zadanie. Jego ugruntowana pozycja w naukach ekonomicznych jest przede wszystkim zasługą kilku znakomitych prac napisanych w czasie, gdy był jeszcze bardzo młodym człowiekiem. Tymczasem szersza popularność Mundella w sferze publicznej wynika głównie z poglądów, które prezentował w późniejszej części swojej kariery i które często zdawały się stać w sprzeczności z jego wcześniejszymi pracami.

Noblista od optymalnych obszarów walutowych

Oczywiście wielcy ekonomiści często zmieniają swoje poglądy z biegiem czasu i jest to całkowicie naturalne w przypadku pojawienia się nowych informacji skłaniających do rewizji wcześniejszych przekonań. Jednak w przypadku Roberta Mundella chodziło o coś więcej: dokonał on transformacji całego swojego stylu intelektualnego. Gdyby ktoś przeczytał jego wykład noblowski, nie wiedząc, kto jest autorem, nigdy nie odgadłby, że napisał go ten sam człowiek, który kilka dekad wcześniej zasłynął swoimi zwięzłymi modelami.

Zacznijmy jednak od tych właśnie modeli, które do obecnej chwili pozostają fundamentem nowoczesnej makroekonomii międzynarodowej.

Płynny kurs dolara kanadyjskiego

Kiedy Mundell otrzymał nagrodę Nobla, byłem jednym z tych ekonomistów, którzy zauważyli, że jego najbardziej wpływowe prace zdawały się być inspirowane doświadczeniem kanadyjskim. Z perspektywy czasu wydaje się, że w owym czasie nie doceniłem tego wpływu: w rzeczywistości model kanadyjski prawdopodobnie leżał u podstaw wszystkich trzech kluczowych prac Mundella w obszarze makroekonomii międzynarodowej.

Jak już wspomniałem, pod koniec lat 50. i na początku lat 60. XX wieku przepływy kapitałowe były ogólnie ograniczone obowiązywaniem szeroko zakrojonych kontroli. Mimo tego Mundell uznał za pożyteczne rozpatrywanie świata cechującego się doskonałą mobilnością kapitału, częściowo dla potrzeb klarowności analitycznej, ale również dlatego, że był to jego zdaniem „stereotyp, do którego zdają się zmierzać międzynarodowe stosunki finansowe”. Ponadto Mundell twierdził, że Kanada, „której rynki finansowe są w znacznym stopniu zdominowane przez ogromny rynek nowojorski”, prawie osiągnęła już ten cel.

Wydaje się zatem prawdopodobne, że to właśnie doświadczenie kanadyjskie przyczyniło się do cechującego wczesne prace Mundella konsekwentnego skupienia na roli odgrywanej w gospodarce międzynarodowej przez mobilność kapitału i – generalnie – mobilność czynników produkcji. Koncentracja na tym temacie była widoczna już w 1957 roku, kiedy Mundell opublikował wciąż powszechnie czytaną pracę pt. „International trade and factor mobility” („Handel międzynarodowy i mobilność czynników produkcji”), w której twierdził, że handel może być substytutem ruchów czynników produkcji i na odwrót.

Otwartość Kanady na przepływy kapitałowe nie była jej jedyną cechą wyróżniającą. W świecie sztywnych, choć regulowanych kursów walutowych, Kanada wyróżniała się tym, że przez dłuższy okres pozwoliła na płynne kształtowanie się kursu dolara kanadyjskiego — była to polityka, którą musiała prowadzić, jeśli chciała mieć jakąkolwiek niezależność monetarną. To charakterystyczne doświadczenie Kanady z pewnością pomaga wyjaśnić, dlaczego Mundell tak wcześnie skupił się na kwestii polityki makroekonomicznej w ramach reżimu płynnego kursu walutowego, który dla większości krajów w tamtym czasie był akademicką spekulacją, ale dla jego własnej ojczyzny był codzienną rzeczywistością.

Państwo nie może mieć jednocześnie swobodnego przepływu kapitału, sztywnego kursu walutowego i efektywnej polityki monetarnej – musi wybrać dwie spośród tych trzech rzeczy.

Decyzja Kanady o uwolnieniu kursu dolara kanadyjskiego dała również konkretny przykład tzw. niemożliwej (lub nieosiągalnej) triady wskazanej w pracy Mundella z 1963 roku. Państwo nie może mieć jednocześnie swobodnego przepływu kapitału, sztywnego kursu walutowego i efektywnej polityki monetarnej – musi wybrać dwie spośród tych trzech rzeczy.

Ojczyzna Mundella miała jeszcze jedną cechę, która była wyjątkowa w latach 60. XX wieku i która pozostaje wyjątkowa do dziś – chodzi o niezwykłą geografię gospodarczą tego kraju. Chociaż obszar lądowy Kanady jest ogromny, z powodu klimatu ogromna większość ludności mieszka w dość wąskim, ale bardzo długim pasie ciągnącym się na północ od granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Miasta Vancouver i Toronto są położone w odległości 2000 mil od siebie. Oznacza to, że Kanada w praktyce leży bliżej Stanów Zjednoczonych niż siebie samej.

Geografia Kanady wyraźnie wpłynęła na wizję przedstawioną przez Mundella w pracy „A theory of optimum currency areas” („Teoria optymalnych obszarów walutowych”) z 1961 roku, która wywarła podobnie duży wpływ co jego praca na temat polityki stabilizacyjnej. Mundell obawiał się, że elastyczny kurs wymiany nie będzie dla Kanady korzystny, ponieważ bazy gospodarcze wschodniej i zachodniej części kraju były tak różne od siebie, a także dlatego, że –jak twierdził – nie tworzyły one jednolitego rynku pracy. To z kolei w naturalny sposób prowadziło do pomysłu, że mobilność czynników produkcji jest kluczowym czynnikiem decydującym o tym, czy państwa powinny mieć własne waluty i/lub uwolnić ich kursy.

W związku z tym Mundell w praktyce wykorzystał doświadczenie kanadyjskie do postawienia pytań na temat tego, jak działałaby makroekonomia gospodarki otwartej w świecie, w którym rynki zostają uwolnione. Jakie wnioski wyciągnęliśmy z udzielonej przez niego odpowiedzi?

Makroekonomia gospodarki otwartej

Praca z 1963 roku dotycząca polityki stabilizacyjnej stanowi główny wkład Mundella do modelu ekonomicznego powszechnie określany mianem modelu Mundella-Fleminga. James Boughton (2002) twierdził, że w rzeczywistości powinno się go nazywać modelem Fleminga-Mundella – ponieważ jako pierwsza ukazała się podobna praca Fleminga z 1962 roku – i że znaczną część przedstawionej tam analizy można znaleźć już we wcześniejszej pracy Jamesa Meade’a. Nie chcę odrzucać tej debaty jako nieistotnej. Faktem jest jednak, że ostatecznie najwięcej osób odnosiło się właśnie do pracy Mundella. Stało się tak, ponieważ dotyczyła ona w sposób bezpośredni praktyki polityki publicznej: autor wskazywał mianowicie, że efekty polityki pieniężnej i fiskalnej są w znacznym stopniu zależne od reżimu kursu walutowego.

W swojej analizie Mundell wskazywał, że polityki monetarnej w ogóle nie da się stosować w reżimie sztywnego kursu walutowego, natomiast staje się ona bardzo skuteczna w reżimie kursu płynnego, oddziałując nie poprzez tradycyjne kanały, ale poprzez kurs walutowy. Tymczasem polityka fiskalna jest skuteczna właśnie w reżimie sztywnego kursu walutowego, podczas gdy w ramach reżimu kursu płynnego ekspansja fiskalna wypycha eksport netto, niwelując tym samym wszelkie efekty stymulujące.

Jak sprawdziły się te twierdzenia w praktyce?

Połączenie wysokiej mobilności kapitału i sztywnego kursu walutowego wyraźnie eliminuje jakąkolwiek rolę krajowej polityki monetarnej. W ramach europejskiego mechanizmu kursów walutowych wszyscy po prostu przyjmowali za pewnik, że Bundesbank wyznacza politykę monetarną dla całego europejskiego systemu walutowego.

Zwielokrotnienie skutków polityki monetarnej w reżimie płynnego kursu walutowego również jest mniej lub bardziej ugruntowanym faktem. Dla przykładu, narzucone przez Thatcher zacieśnienie polityki pieniężnej w celu ograniczenia brytyjskiej inflacji, odbiło się na brytyjskiej gospodarce w znacznej mierze poprzez ogromny wzrost wartości funta, który osłabił konkurencyjność sektora produkcyjnego. Jednakże polityka pieniężna w dalszym ciągu zdaje się wpływać na stopy procentowe nawet w ramach reżimu płynnego kursu walutowego.

Po stronie polityki fiskalnej sytuacja jest o wiele mniej jednoznaczna, co wynika częściowo z faktu, że podstawowe założenie modelu Mundella-Fleminga — a mianowicie, że w reżimie płynnego kursu walutowego podaż pieniądza jest utrzymywana na stałym poziomie — nie opisuje rzeczywistej polityki pieniężnej i nigdy tak naprawdę jej nie opisywała. W rzeczywistości banki centralne wyznaczają docelowe poziomy stóp procentowych, co sprawia, że wpływ polityki fiskalnej na stopy jest w większym stopniu funkcją reakcji na realizowaną politykę niż mechaniczną konsekwencją zmian w popycie na pieniądz.

Ale jak to jest, że banki centralne mogą wybrać stopę procentową? W oryginalnym modelu Mundella doskonała mobilność kapitału miała zapewnić równość stóp procentowych w poszczególnych walutach, nawet w ramach reżimu płynnego kursu walutowego. To oczywiście nie jest prawdą. Nawet wziąwszy pod uwagę jedynie okres jaki upłynął od kryzysu finansowego z 2008 roku, zauważymy najpierw, że EBC podniósł stopy procentowe w 2011 roku, podczas gdy Fed tego nie zrobił, a następnie, że w okresie od 2015 roku do 2019 roku, kiedy to Fed podniósł swoje stopy, EBC pozostawił je na bardzo niskim poziomie.

Odpowiedź jest taka, że nawet przy doskonałej mobilności kapitału stopy procentowe mogą się różnić, jeśli oczekiwana jest zmiana kursu walutowego – co dobitnie stwierdził uczeń Mundella Rudiger Dornbusch w swojej słynnej pracy z 1976 roku zatytułowanej „Expectations and exchange rate dynamics” („Oczekiwania i dynamika kursów walutowych”) opierającej się na fundamencie modelu Mundella-Fleminga. Ogólnie rzecz biorąc, uwzględnienie oczekiwań – zwłaszcza jeśli inwestorzy oczekują, że kursy walutowe powrócą do jakiegoś normalnego poziomu – osłabia wyniki modelu Mundella-Fleminga: polityka pieniężna oddziałuje zarówno poprzez kanały krajowe, jak i poprzez kurs walutowy, a polityka fiskalna generuje jedynie częściowe wypychanie poprzez eksport netto. Ale to właśnie bezkompromisowy charakter pierwotnej analizy Mundella zainspirował ekonomistów międzynarodowych do zbadania konsekwencji oczekiwań w obszarze kursów walutowych.

Tak więc o ile Mundell nie miał ostatniego słowa w dziedzinie makroekonomii gospodarki otwartej, o tyle swoją pracą popchnął cały ten obszar badawczy w kierunku znacznie bardziej wyrazistych i realistycznych ocen funkcjonowania makroekonomii w warunkach płynnych kursów walutowych.

O ile Mundell nie miał ostatniego słowa w dziedzinie makroekonomii gospodarki otwartej, o tyle swoją pracą popchnął cały ten obszar badawczy w kierunku znacznie bardziej wyrazistych i realistycznych ocen funkcjonowania makroekonomii w warunkach płynnych kursów walutowych.

Powiedziałbym także, że Mundell i Dornbusch mieli również pewnego rodzaju meta-wpływ na makroekonomię gospodarki otwartej, ponieważ dowiedli, że model typu IS-LM z wolnym dostosowaniem cen może prowadzić do ciekawych, a nawet ekscytujących wniosków. Dzięki temu ekonomia międzynarodowa pozostała pod stosunkowo silnym wpływem nurtu keynesowskiego nawet w okresie dużej popularności makroekonomii równowagi – moim zdaniem pozwoliło to temu obszarowi badawczemu utrzymać kontakt z rzeczywistością.

Jest w tym oczywiście pewna ironia, biorąc pod uwagę późniejsze mianowanie Mundella na patrona ekonomii strony podażowej. Ale do tego również dojdziemy.

Obszary walutowe

Podobnie jak w pracach dotyczących polityki stabilizacyjnej i reżimów kursowych, również w swojej pracy na temat optymalnego obszaru walutowego Mundell przedstawił dramatyczną, bezkompromisową analizę, która zainspirowała wiele późniejszych prac prowadzonych przez innych badaczy. Autorzy tych późniejszych analiz prowadzili rozważania wykraczające poza pierwotne przesłanki Mundella, a także złagodzili nieco jego pierwotne twierdzenia. Jednak również w tym przypadku praca Mundella stała się kluczowym punktem wyjściowym dla ważnych eksploracji badawczych.

Jedna z możliwych interpretacji oryginalnego stanowiska Mundella jest taka, że w praktyce postawił on pytanie o to, co sprawia, że dany kraj jest znaczącą jednostką gospodarczą. Pytanie to jest ważne, ponieważ dany kraj może skorzystać na elastyczności kursu walutowego tylko jeśli rzeczywiście jest taką jednostką.

Unia walutowa jest jak sojusz wojskowy

W rzeczywistości odpowiedź przedstawiona przez Mundella była przepowiedziana już we wcześniejszych pracach ekonomicznych. Jeśli wiemy, czego szukać, to znaczną część jego twierdzeń odnajdziemy w eseju Miltona Friedmana z 1953 roku, w którym popierał elastyczne kursy walutowe. Jednak to właśnie z pracy Mundella większość ekonomistów wyniosła przekonanie, że w odpowiedzi na powyższe pytanie kluczową rolę odgrywa wysoka mobilność czynników produkcji – a w szczególności wystarczająca mobilność siły roboczej, aby można było uznać, że dany kraj posiada jednolity, zintegrowany rynek pracy. W opinii Mundella Kanada nie spełniała tego kryterium.

W późniejszych pracach wskazywano kolejne kryteria. W pracy z 1963 roku Ron McKinnon twierdził, że optymalny obszar walutowy musi być wystarczająco duży, aby nie był zbyt otwarty – to znaczy, że dużą część danej gospodarki powinna stanowić produkcja towarów i usług niebędących przedmiotem obrotu handlowego. Kilka lat później Peter Kenen wskazywał również na rolę integracji fiskalnej, która może równoważyć wstrząsy występujące w poszczególnych regionach unii walutowej (Kenen 1969).

Ta lista wydłużyła się w następstwie reakcji na kryzys euro. Podkreślano choćby znaczenie unii bankowej oraz – w znakomitej pracy Paula De Grauwe – gotowość banku centralnego do działania w charakterze pożyczkodawcy ostatniej szansy (De Grauwe 2011).

Wraz z wydłużaniem listy warunków dla funkcjonowania unii walutowej uczestniczący w tej dyskusji ekonomiści zaczęli w coraz większym stopniu przyjmować do wiadomości, że w badanym obszarze nie wszystko jest zawsze albo czarne, albo białe i że istnieją liczne odcienie szarości. We wczesnych pracach badacze zdawali się sugerować istnienie dość prostych kryteriów analizowanych w oparciu o pytania, na które można odpowiedzieć „tak” lub „nie”. Panowało przekonanie, że unię walutą należy utworzyć tylko wówczas, gdy w pełni spełnione są konkretne warunki. Podobnie jak w przypadku większości podobnych rozważań w dziedzinie ekonomii, dyskusja ta ostatecznie przekształciła się w analizę koniecznych kompromisów i korzyści płynących z pojedynczej waluty a także związanych z nią kosztów. W tym podejściu poszczególne kryteria dla optymalnego obszaru walutowego rozumiane są jako czynniki ograniczające koszty asymetrycznych wstrząsów dla regionów w obrębie tego obszaru.

Jak należy oceniać to podejście z perspektywy czasu?

W 2012 roku wskazywałem, że marsz do euro stał się swego rodzaju testem teorii optymalnego obszaru walutowego. Europa nie spełnia większości kryteriów optymalnego obszaru walutowego: mobilność siły roboczej jest ograniczona, integracja fiskalna znikoma, a unia bankowa nadal pozostaje niespełnionym marzeniem. Obserwujemy tutaj znaczny kontrast w stosunku do Stanów Zjednoczonych, które utrzymują obszar walutowy obejmujący cały kontynent, ale jednocześnie cechują się zarówno dużą mobilnością siły roboczej, jak i zapewniają de facto sieć bezpieczeństwa dla regionalnych gospodarek cierpiących z powodu lokalnych kryzysów.

Przed nami 20 lat ratowania euro

Jak należało się spodziewać, strefa euro doświadczyła w okresie od 2010 roku do około 2015 roku poważnych trudności. Zwolennicy euro twierdzą jednak, że korzyści płynące ze wspólnej waluty są ważniejsze od tych problemów. Dodatkowo mechanizm wyjścia ze strefy euro jest tak skomplikowany, że nawet kraje znajdujące się w poważnym kryzysie pozostały w unii walutowej. Mimo to wydaje się, że użyteczność ram teoretycznych optymalnego obszaru walutowego została potwierdzona.

Wielu ekonomistów przywoływało teorię optymalnego obszaru walutowego jako uzasadnienie dla eurosceptycyzmu, sam Mundell był entuzjastycznym orędownikiem tego projektu – do tego stopnia, że został nawet okrzyknięty mianem „ojca euro” (przy czym uzasadnienie dla tego określenia pozostaje wątpliwe).

Na drodze do wprowadzenia euro stało się jednak coś zabawnego: podczas gdy wielu ekonomistów przywoływało teorię optymalnego obszaru walutowego jako uzasadnienie dla eurosceptycyzmu, sam Mundell był entuzjastycznym orędownikiem tego projektu – do tego stopnia, że został nawet okrzyknięty mianem „ojca euro” (przy czym uzasadnienie dla tego określenia pozostaje wątpliwe). Co więcej, Mundell, którego wczesne prace pomogły utrzymać wpływy keynesizmu w obszarze makroekonomii międzynarodowej, został uznany przez antykeynesowskich zwolenników ekonomii strony podażowej za intelektualnego patrona ich ruchów.

W jaki sposób możemy zrozumieć tę część intelektualnej podróży Mundella?

Mundell 2.0

Śledzenie późniejszej ewolucji intelektualnej Mundella jest zadaniem o wiele trudniejszym od analizowania jego wcześniejszych prac, ponieważ po tym późniejszym okresie pozostała znacznie skromniejsza kolekcja źródeł pisanych. Przekonania na temat późniejszych opinii Mundella opierają się w znacznej mierze na relacjach innych osób odnośnie do jego poglądów, a nie na jego własnych publikacjach. Jednym ze źródeł przytaczanych w tym kontekście jest zwłaszcza artykuł Jude’a Wanniskiego pt. „The Mundell-Laffer hypothesis — a new view of the world economy” („Hipoteza Mundella-Laffera – nowy pogląd na gospodarkę światową”), opublikowany w magazynie Public Interest w 1975 roku.

Zarazem Mundell nigdy nie kwestionował tych relacji, a niektóre z jego późniejszych publikacji – w tym w szczególności jego esej pt. „The dollar and the policy mix: 1971” („Dolar i kombinacja polityki fiskalnej i pieniężnej: 1971”), opublikowany w serii Princeton International Finanse Section – potwierdzają ogólną wymowę tych artykułów i wydają się wskazywać co zainspirowało autorów do ich napisania. Dlatego uważam, że możemy mniej więcej zrekonstruować proces, w wyniku którego człowiek, który wprowadził analizę keynesowską do makroekonomii gospodarki otwartej i który opisywał trudności związane z tworzeniem strefy walutowej, mógł ostatecznie zostać uznany za „ojca” ekonomii strony podażowej oraz euro.

Moim zdaniem doszło do tego w następujący sposób. W pewnym momencie w latach 60. XX wieku Mundell doszedł do wniosku, że deprecjacja waluty jest nieskuteczna i bezużyteczna, ponieważ zawsze ostatecznie zwycięża tzw. prawo jednej ceny. Według opisu przedstawionego przez Wanniskiego, Mundell był przekonany, że „dewaluacja nie ma realnych skutków, powoduje jedynie inflację cenową w kraju dokonującym dewaluacji”. Biorąc pod uwagę to przekonanie, optymalnym obszarem walutowym jest cały świat, a w każdym razie taka jego część, jaką można skłonić do przyjęcia jednej waluty. To zdaje się tłumaczyć poparcie dla euro.

W międzyczasie jednak Mundell obawiał się o międzynarodową rolę dolara, którą uznawał za zagrożoną z powodu deficytu płatniczego Stanów Zjednoczonych. W pracy z 1962 roku zatytułowanej „The appropriate use of monetary and fiscal policy for internal and external stability” („Właściwe wykorzystanie polityki pieniężnej i fiskalnej dla celów stabilności wewnętrznej i zewnętrznej”) Mundell twierdził, że kraj doświadczający deficytów zewnętrznych i bezrobocia – a tak właśnie wyglądała sytuacja Stanów Zjednoczonych na początku lat 70. XX wieku – powinien połączyć restrykcyjną politykę pieniężną z ekspansywną polityką budżetową. Dlatego właśnie zalecał taką kombinację dla Stanów Zjednoczonych.

W ramach tamtej analizy autor sugerował, że ekspansywna polityka fiskalna może przybrać formę wyższych wydatków albo obniżki podatków. Wydaje się jednak, że na przestrzeni lat 60. XX wieku Mundell coraz bardziej umocnił się w przekonaniu, że podatki – a zwłaszcza rosnące stawki marginalne, w sytuacji, gdy wskutek inflacji ludzie „wpadali” w coraz wyższe progi podatkowe – hamują wzrost gospodarczy. Tak więc ostatecznie został orędownikiem bardziej konkretnej kombinacji restrykcyjnej polityki pieniężnej i obniżki podatków. Stąd zapewne wywodzi się opinia o jego domniemanej roli jako „ojca” ekonomii strony podażowej.

Jeśli ten opis poglądów Mundella wydaje się pozbawiony nieskazitelnej klarowności jego najbardziej doniosłych prac, to jest tak dlatego, że – jak zauważyłem już na początku – na przestrzeni lat zmienił się również jego styl intelektualny. Trudno jest na przykład zwięźle podsumować argumentację Mundella z wydanej w 1971 roku pracy dotyczącej dolara, ponieważ w swojej narracji autor zdaje się wędrować od spekulacji na temat globalnego przywództwa Stanów Zjednoczonych, do powtórzenia hipotezy Miltona Friedman o naturalnej stopie bezrobocia, oraz około pół tuzina innych tematów. Zwolennicy takiego stylu narracji mogą go określać mianem „proteuszowego”, natomiast jego przeciwnicy uznają, że jest pogmatwany i nieprecyzyjny.

W każdym razie nie był to taki rodzaj rozumowania, który mógłby trafić do podręczników dla studentów ekonomii. Jak już wcześniej zauważyłem, podczas gdy Mundell odwrócił się od mniej lub bardziej keynesowskiej makroekonomii z lepkimi cenami, jego uczeń Rudi Dornbusch przyczynił się do utrzymania kluczowego znaczenia koncepcji lepkich cen w makroekonomii gospodarki otwartej dzięki swojej pracy na temat przestrzelenia kursu walutowego.

Wczesne prace Mundella pozostają fundamentem badań oraz modelowania polityki gospodarczej i są wciąż cytowane. Jego późniejsze poglądy zyskały uznanie ze strony polityków i zwolenników niektórych działań w polityce publicznej, ale zostały zignorowane przez profesjonalnych ekonomistów.

Twierdzenie Mundella – a raczej stwierdzenie Wanniskiego, że Mundell twierdził – że deprecjacja nie ma realnych skutków zostało odrzucone w sposób dorozumiany przez Dornbuscha i odrzucone otwarcie przez innego z jego uczniów, Michaela Mussę, w pracy z 1986 roku zatytułowanej „Nominal exchange rate regimes and the behavior of real exchange rates: Evidence and implications” („Reżimy nominalnego kursu walutowego i zachowanie realnych kursów walut: Dowody i implikacje”). Mussa pokazał, że zmiany nominalnego kursu walutowego nie były wcale równoważone zmianami cen, ale zdawały się wywoływać zmiany realnych kursów walutowych w relacji jeden-do-jednego, a także że zmienność realnych kursów walutowych w dramatyczny sposób uzależniona jest od reżimu kursu walutowego, co wydaje się wykluczać odwrotny związek przyczynowy. Jak stwierdził Mussa, zachowanie realnych kursów walutowych jest dowodem prima facie na powolne dostosowanie cen.

Rozłam stylistyczny między wczesnymi a późnymi pracami Mundella, a także – jak się zdaje – empiryczna porażka jego późniejszych twierdzeń, tłumaczą szczególną rolę tego badacza w dyskursie ekonomicznym. Wczesne prace Mundella pozostają fundamentem badań oraz modelowania polityki gospodarczej i po upływie pół wieku są w dalszym ciągu powszechnie cytowane. Jego późniejsze poglądy zyskały uznanie ze strony polityków i zwolenników niektórych działań w obszarze polityki publicznej, ale zostały w zasadzie zignorowane przez profesjonalnych ekonomistów. Jak się okazało, ekonomia podąża za modelem, a nie za człowiekiem.

Niemniej jednak te modele naprawdę były przełomowe i zachwycające. Makroekonomia międzynarodowa jest w znacznej mierze domem zbudowanym przez Roberta Mundella, nawet jeśli on sam ostatecznie zdecydował się wyjechać i poszukać swojego miejsca gdzie indziej.

Paul Krugman
Profesor ekonomii, laureat Nagrody Nobla i pracownik naukowy CEPR

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Kurs równowagi: któremu modelowi powinniśmy zaufać?

Kategoria: Analizy
Kluczowym wnioskiem z naszych analiz jest to, że wbrew oczekiwaniom, im bardziej rozbudowany jest model kursu równowagi, tym jest on mniej pomocny w prognozowaniu zmian kursu.
Kurs równowagi: któremu modelowi powinniśmy zaufać?

Prognozowanie pozwala lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość

Kategoria: Trendy gospodarcze
W badaniach usiłuję zrozumieć, które modele ekonomiczne lub ekonometryczne pozwalają nam opowiadać trafne historie na temat przyszłości. Jakość prognoz traktuję przy tym jako metodę weryfikacji wiarygodności modelimówi prof. Michał Rubaszek, kierownik Zakładu Modelowania Rynków Finansowych w SGH.  
Prognozowanie pozwala lepiej zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość