O tym, jak popyt napędza wzrost gospodarczy

Polityka publiczna skierowana na pobudzenie wzrostu gospodarczego powinna uwzględniać nie tylko dynamikę produktywności i działań badawczych na poziomie przedsiębiorstw, ale także zmiany w popycie.
O tym, jak popyt napędza wzrost gospodarczy

(©Envato)

W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci wyraźnie spadło tempo wzrostu produktywności w gospodarkach rozwiniętych. Na przykład tempo wzrostu produktywności w Stanach Zjednoczonych w okresie od 2000 roku było o połowę niższe od średniego tempa z lat 1950-2000. Tendencji tej towarzyszyła niższa rotacja pracowników, miejsc pracy i przedsiębiorstw – dynamizm biznesowy – która jest często wiązana z realokacją zasobów prowadzącą do zwiększenia produktywności.

Schumpeterowska teoria wzrostu gospodarczego okazała się doskonałym laboratorium do badania skuteczności różnych polityk publicznych mających na celu ożywienie pozornie utraconego potencjału wzrostowego gospodarek rozwiniętych. Zgodnie z tą teorią kluczowymi czynnikami wzrostu gospodarczego są dynamizm biznesowy i twórcza destrukcja, w wyniku których stosunkowo mniej produktywne przedsiębiorstwa kurczą się i zamykają, aby ustąpić miejsca bardziej produktywnym konkurentom.

Jednak ten ścisły związek między produktywnością a przetrwaniem przedsiębiorstw został w ostatnim okresie zakwestionowany. Zwłaszcza rosnąca dostępność szczegółowych mikrodanych (danych jednostkowych) dotyczących nie tylko przychodów, ale także oddzielnie ilości i cen, pozwala badaczom na oddzielenie wpływu zmian popytu lub siły rynkowej od zmian ilościowych i wydajnościowych.

Źródła spowolnienia tempa wzrostu produktywności

Pojawia się coraz więcej dowodów empirycznych sugerujących, że kluczowe znaczenie dla decyzji poszczególnych przedsiębiorstw mają czynniki popytowe, a nie sama tylko produktywność. Na przykład Foster i in. wykorzystują w swojej pracy mikrodane dotyczące zakładów produkujących fizycznie jednorodne produkty (np. beton towarowy lub bloki lodu), aby wykazać, że zróżnicowanie popytu wśród producentów jest dominującym czynnikiem decydującym o przetrwaniu. W kolejnej pracy badacze pokazują, że stopniowa akumulacja popytu jest kluczowym czynnikiem wzrostu przedsiębiorstw w cyklu życia.

Pojawia się coraz więcej dowodów empirycznych sugerujących, że kluczowe znaczenie dla decyzji poszczególnych przedsiębiorstw mają czynniki popytowe, a nie sama tylko produktywność.

Inne badania wykorzystują szczegółowe dane ze skanerów (w punktach sprzedaży) w celu oszacowania, że zaobserwowane różnice w wynikach przedsiębiorstw można w dużej mierze przypisać czynnikom po stronie popytowej. Podobne wnioski uzyskiwane w badaniach w różnych krajach, przy użyciu różnych zestawów danych i metodologii, sugerują, że wpływ popytu na kształtowanie wyników przedsiębiorstw znajduje silne potwierdzenie empiryczne.

W celu uwzględnienia tych istotnych cech danych na poziomie przedsiębiorstw w naszej nowej pracy opracowujemy nowy model wzrostu gospodarczego, w którym przełamujemy ścisły związek między produktywnością a rentownością obecny w istniejących schumpeterowskich modelach wzrostu. Wykorzystujemy ten model do analizy – teoretycznej i ilościowej – zakresu, w jakim na zagregowany wzrost gospodarczy wpływa zmienność popytu na poziomie przedsiębiorstw.

Podobnie jak w przypadku istniejących nowoczesnych modeli wzrostu również w naszych ramach badawczych poszczególne przedsiębiorstwa inwestują w działalność badawczą i rozwojową, aby poprawić swoją wydajność produkcji. Do takich modeli dodaliśmy możliwość, że poszczególne przedsiębiorstwa doświadczają również zmiennego popytu na swoje produkty, co nie jest związane z ich wydajnością produkcji.

Chociaż wzrost gospodarczy jest generowany wyłącznie przez postęp w zakresie wydajności produkcji, zmiany w popycie na poziomie przedsiębiorstw mogą jednak mieć pośredni wpływ na zagregowany wzrost poprzez swoje oddziaływanie na motywacje do prowadzenia działań badawczych i rozwojowych. Powód jest prosty: jeśli przedsiębiorstwa oczekują, że ich baza klientów będzie w przyszłości rosnąć, wówczas mają większą motywację do zapewnienia wydajniejszej produkcji, a tym samym do czerpania jeszcze większych korzyści z przyszłej sprzedaży. Ten napędzany popytem i obserwowany na poziomie przedsiębiorstw „efekt wielkości rynku” zwiększa motywacje do prowadzenia działań badawczych i rozwojowych, a to z kolei napędza łączny wzrost produktywności i wzrost gospodarczy.

Popyt na poziomie przedsiębiorstw i zagregowany wzrost gospodarczy

Po wykazaniu w sposób teoretyczny, że czynniki po stronie popytowej mogą pośrednio wpływać na zagregowany wzrost gospodarczy, w następnym kroku dokonujemy kwantyfikacji naszego modelu, aby ocenić, jak ważny jest ten mechanizm w gospodarce amerykańskiej.

Przeprowadzamy estymację naszego modelu na podstawie danych z przedsiębiorstw pozyskanych z amerykańskiego spisu powszechnego i wnioskujemy, że w rzeczywistości popyt napędza około 20 proc. zagregowanego wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych. Fakt, że wzrost gospodarczy nie jest zjawiskiem czysto podażowym, otwiera drzwi do wnikliwej analizy niedostatecznie zbadanych polityk stymulujących wzrost gospodarczy, takich jak zamówienia publiczne czy regulacja rynku produktów.

Za darmową rozrywkę płacimy produktywnością

Ponadto nasze ramy badawcze pozwalają nam na ponowną ocenę wpływu istniejących polityk prowzrostowych, takich jak dotacje na działalność badawczą i rozwojową. Korzystając z tego przykładu, pokazujemy, że uwzględnianie zmian w popycie na poziomie przedsiębiorstw ma kluczowe znaczenie dla ilościowej analizy polityk na rzecz wzrostu gospodarczego.

Głównym powodem, dla którego popyt ma znaczenie dla skuteczności polityk na rzecz wzrostu gospodarczego jest jego wpływ na proces selekcji przedsiębiorstw. W istniejących modelach wzrostu kurczą się lub zamykają te przedsiębiorstwa, które są mniej produktywne od konkurentów. Takie założenie niekoniecznie znajduje jednak potwierdzenie w danych, co udokumentowane zostało w innych badaniach i co stwierdzamy również w naszych ramach badawczych. Mówiąc konkretniej, selekcja przedsiębiorstw opiera się na rentowności, a nie tylko na produktywności. Nawet stosunkowo produktywne przedsiębiorstwa mogą zostać zamknięte z powodu niekorzystnych zmian w zakresie popytu (i vice versa).

Nawet stosunkowo produktywne przedsiębiorstwa mogą zostać zamknięte z powodu niekorzystnych zmian w zakresie popytu (i vice versa).

Ten negatywny związek między produktywnością a popytem na poziomie przedsiębiorstw jest szczególnie silny wśród młodych przedsiębiorstw, które zazwyczaj są stosunkowo bardziej produktywne, ale jednocześnie są kruche i delikatne ze względu na mniej rozwiniętą bazę klientów.

W konsekwencji kalkulacje wartości bieżącej netto przedsiębiorstw – takie jak choćby te prowadzone w związku z decyzjami o podjęciu prac badawczo-rozwojowych – ulegają znacznym zmianom, gdy uwzględniona zostanie zmienność popytu na poziomie przedsiębiorstw. W ujęciu ilościowym stwierdzamy, że w naszych ramach badawczych dotacje na działalność badawczą i rozwojową są około dwa razy bardziej skuteczne w stymulowaniu wzrostu w porównaniu z modelem, który ignoruje zmienność popytu na poziomie przedsiębiorstw.

Czy te związki są widoczne w danych?

Związek między zmianami w popycie na poziomie przedsiębiorstw a motywacją do prowadzenia działań badawczych i rozwojowych – „efekt wielkości rynku” – został już udokumentowany we wcześniejszych badaniach. Na przykład Acemoglu i Linn stwierdzają w swojej pracy, że zmiany w wielkości rynku (wynikające na przykład ze zmian demograficznych) prowadzą do wejścia na rynek nowych producentów leków w przemyśle farmaceutycznym. Ponadto Lileeva i Trefler wykazali w swojej pracy, że w reakcji na zawarcie umowy o wolnym handlu między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą dotknięte nią kanadyjskie zakłady podniosły wydajność pracy, zwiększyły swoje zaangażowanie w działalność badawczą i rozwojową oraz w szybszym tempie wdrażały nowatorskie technologie. Podobnie Aghion i in. wykorzystali w badaniu dane na poziomie przedsiębiorstw dotyczące francuskich eksporterów, aby pokazać, że ekspansja rynków eksportowych przedsiębiorstw prowadzi do wzrostu liczby patentów.

W naszej pracy badamy związek między zmianami popytu a wzrostem produktywności bezpośrednio przy użyciu danych na poziomie przedsiębiorstw z bazy danych Compustat. Mówiąc konkretniej, zgodnie z ustaloną metodologią szacowania (opartej na przychodach) całkowitej produktywności czynników produkcji TFP i wartości rezydualnej (zmienności popytu) pokazujemy, że zmiany w oczekiwanym popycie mają pozytywny wpływ na wzrost produktywności. Ta prawidłowość potwierdza się zarówno w danych, jak i w naszym modelu.

Uwagi końcowe

W niniejszym artykule przedstawiliśmy pogląd, że wzrost gospodarczy może nie być zjawiskiem czysto podażowym. Proponowane przez nas nowe ramy modelowania są mocno zakorzenione w istniejących dowodach empirycznych dotyczących roli popytu w wynikach przedsiębiorstw. Wykorzystujemy nasz model do podkreślenia, że włączenie takich cech popytowych do najnowocześniejszych modeli wzrostu gospodarczego zmienia nasze rozumienie źródeł zagregowanego wzrostu i ilościowej skuteczności polityk na rzecz wzrostu.

Dlatego też, w celu opracowania skutecznych interwencji prowzrostowych decydenci polityczni powinni zwracać uwagę nie tylko na dynamikę produktywności i działań badawczych i rozwojowych na poziomie przedsiębiorstw, ale także na zmiany w popycie. Otwiera to również drzwi do systematycznego badania możliwości wykorzystania nowych polityk publicznych skoncentrowanych na popycie i rynku produktów w celu przywrócenia pozornie utraconego potencjału wzrostowego gospodarek rozwiniętych.

 

Marek Ignaszak
Adiunkt w dziedzinie ekonomii, Goethe University Frankfurt

Petr Sedláček
Profesor ekonomii, University of Oxford; współpracownik badawczy, CEPR

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©Envato)

Tagi