Oskarowa loteria dla inwestorów

02.03.2016
Wielbiciele kina skupiają się głównie na walorach artystycznych filmów nagrodzonych przez Akademię Filmową. Nie mniej ciekawe są wielkie finanse, bez których rozwój sztuki filmowej nie byłby możliwy. W Los Angeles istnieje nawet pojęcie Produktu Oskarów Brutto, albowiem konkurs przynosi dziesiątki milionów dolarów nominowanym filmom, Akademii Filmowej i lokalnej gospodarce.

(CC BY-NC-ND PROlincolnblues)


W przypadku filmów, nie trzeba czekać na rozdanie Oskarów. Wystarczy już sama nominacja do Oskara aby pobudzić zainteresowanie filmem, co zazwyczaj przekłada się na wyższe dochody w kasie kina.

Według badań wydziału doradztwa biznesu i marketingu na Uniwersytecie Południowej Kalifornii nominacja filmu do nagrody Oskara może podnieść zyski takiego filmu o przynajmniej 12,7 miliona dolarów albo średnio o 20 procent. W 2015 roku dla wszystkich nominowanych filmów razem skok wyniósł 69 procent. To jeden z rekordowych wyników. Pamiętać należy także, że nie zawsze nominowane są przeboje kasowe (co powoduje notabene burzę kontrowersji). Przykładem są laureaci z ubiegłego i bieżącego roku.

W 2015 Oskara zdobył Birdman – po ogłoszeniu nominacji sprzedaż biletów wzrosła o 132 procent, po zdobyciu Oskara o 80 proc. W sumie 37 procent całości wpływów film zdobył po wygraniu Oskara. W tym roku niskobudżetowy (20 milionów dolarów) zwycięski Spotlight do dnia rozdania Oskarów zarobił 40 milionów dolarów w kinach w USA i ponad 20 milionów dolarów na świecie, w tym po ogłoszeniu nominacji sprzedaż wzrosła o 17 proc. Zdobycie Oskara może pociągnąć zainteresowanie dalej, tym bardziej, że film wszedł na ekrany zaledwie przed trzema miesiącami.

W przypadku przeboju kasowego i jednocześnie najdroższego z nominowanych w tym roku filmów, Mad Max: Fury Road („Mad Max: Na drodze gniewu”) którego koszt wyniósł 150 mln dol., a dotychczasowe dochody przekroczyły 377 mln dol. (153 mln w USA i 224 mln dol. na świecie), podobny skok z powodu nominacji i zdobycia Oskarów w kilku kategoriach, raczej się już nie zdarzy. Film jest na ekranach od stycznia 2015 r. i zarobki ma już za sobą.

Przebój kasowy, The Revenant („Zjawa”) z kolei odnotował największy skok po ogłoszeniu nominacji, która również była zbieżna z udostępnieniem filmu szerokiej publiczności. W pierwszym tygodniu po nominacji film przyniósł blisko 46,9 milionów dol. z kwoty ponad 101 milionów, jakie film wówczas miał na koncie od grudnia 2015 r., kiedy wszedł na ekrany.

W przypadku aktorów zdobycie Oskara nie gwarantuje wyższej gaży w następnym filmie. Leonardo DiCaprio, zdobył w tym roku dopiero pierwszego swojego Oskara, ale i tak dotychczasowa kariera przyniosła mu majątek 280 milionów dolarów, co czyni go najbogatszym z nominowanych w tym roku aktorów. Również zatrudnienie aktorów-laureatów Oskarów nie gwarantuje sukcesu filmu – przykładem może być Monuments Men („Obrońcy skarbów”) z 2014 roku, w których zagrało aż czworo laureatów – Jean Dujardin, Cate Blanchett, George Clooney i Matt Damon – ale film nie zdobył uznania ani widowni, ani krytyki, ani nie przyniósł zysków.

Przykłady pokazują, że siła Oskarów w świecie filmowym nie jest siłą finansową. Oskary są ważne z powodu prestiżu. I prestiż powoduje, że ceremonia ich przyznania, pomimo wszelkich kontrowersji i krytyki, jest najważniejszym wydarzeniem kulturalnym w USA. Sukces finansowy natomiast zawsze przynosi duże zyski Akademii Filmowej i lokalnej gospodarce Los Angeles.

Produkt Oskarów Brutto

Kluczowa jest Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, która przyznaje nagrody i zarabia na imprezie. Istnieje od 1927 roku, ma ponad 6 tysięcy członków – reżyserów, aktorów, pisarzy, techników, producentów, prawników – i przyznaje Oskary w 24 kategoriach, organizuje całe przedsięwzięcie, którego kulminacją jest gala.

Gala odbywa się w różnych, ale zawsze eleganckich miejscach jak eksluzywne hotele, teatry czy sale koncertowe. Zwykle ma około 2-4 tysięczną widownię, z której ok. 15 procent to osoby przyjezdne. Ceremonii głównej towarzyszą inne uroczystości jak rozdanie Nagród dla Filmów Obcojęzycznych, Nagród Gubernatorów i Nagród Sci-Tech, każda mająca własny bal i przyjęcie.

Według audytu ubiegłoroczne rozdanie i imprezy towarzyszące kosztowały Akademię 42,7 miliona dolarów (800 tysięcy więcej niż w roku 2014). To koszty wynajęcia i urządzenia sal, obsługi ceremonii, przyjęć i balów towarzyszących, muzyki, jedzenia, prowadzących prezenterów, występujących artystów, ochrony, opłat prawno-ubezpieczeniowych, podatków i wreszcie słynnego, 150-metrowego czerwonego chodnika.

Jednocześnie jednak Akademia zarabia na imprezie – według tego samego audytu za rok 2015 rozdanie i towarzyszące imprezy przyniosły Akademii przychody ponad 109 milionów dolarów (97 milionów w 2014). Największą część, 75 milionów dol. przyniósł Disney z tytułu opłat za prawa transmisji przez swoją sieć ABC. Odliczywszy podatki i opłaty zysk Akademii wyniósł ponad 40 milionów dolarów. Impreza przysparza dochodu lokalnej gospodarce – od przedsiębiorstw do kasy miasta i stanu Kalifornia.

Bonanza dla obsługi i mediów

Impreza generuje wydatki w Los Angeles rzędu 130 milionów dolarów rocznie. Pośrednio efekt Oskarów w wytwarzaniu pieniędzy jest większy przez efekt domina.

Najdokładniej zjawisko to zanalizowała firma Microeconomics oceniając rozdanie Oskarów w 2013 roku. Ceremonia wygenerowała wówczas natychmiastowy dochód 67 milionów dolarów w postaci konkretnych przychodów – 1,5 miliona od turystów, 2 miliony z wypożyczania limuzyn (110 dolarów za godzinę a minimum czasu wynajęcia – 8 godzin), 2 miliony związane z obsługą garderoby kobiecej, 6 milionów z tytułu organizacji przyjęć z okazji ceremonii (tylko kwiatów ciętych w tym roku Akademia zamówiła ponad 13 tysięcy) i wreszcie 30 milionów z wpływów pochodnych jak podatki dla stanu i miasta i opłaty administracyjne.

Pieniądze pochodzą nie tylko od Akademii – co roku wiele imprez towarzyszących fundują firmy, organizacje i fundacje – na przykład Ford, L’Oreal, Chopard – zostawiając pieniądze w Los Angeles.

Organizacja i obsługa imprezy wymaga zwiększonego zatrudnienia. Konkurs wytwarza każdego lutego bezpośrednio około 3,5 tysiąca pełnoetatowych miejsc pracy i drugie tyle niepełnoetatowych. Sama Akademia zatrudnia ponad 2500 osób do obsługi przyjęć, spotkań, balów. W większości są to osoby spoza Los Angeles, które na czas pracy mieszkają w lokalnych hotelach — łącznie Akademia płaci za około 2,5 tysiąca dób hotelowych. Obok hoteli ruch w biznesie zawsze w lutym odnotowują zakłady fryzjerskie, kosmetyczne, krawieckie, stylistyczne, kwiaciarskie, przewozowe, sprzątające, restauracje i bary a specjalnie poszukiwani są technicy dźwięku i światła, koordynatorzy organizacyjni i producenci wydarzenia.

Ceremonię ogląda średnio 40 milionów widzów w USA, dwukrotnie więcej niż ceremonię Złotych Globów. W tym roku widownia była najniższa od 6 lat – 37 milionów widzów (głównie z powodu bojkotu ze strony Afro-Amerykanów). Show jest transmitowany do ponad 200 krajów przez należącą do Disneya korporację ABC. To ponad 3-godzinne przedstawienie. W tym roku ABC podyktowało najwyższe w historii ceny dla ogłoszeniodawców – 2,2 miliona dolarów za 30 sekund reklamy. Na jedną godzinę transmisji przypada ponad 11 minut reklam i może przynieść rekordowe wpływy ok. 150 milionów dolarów, co po zapłaceniu Akademii 75 milionów zostawi Disneyowi drugie tyle jako zysk.

Obok telewizyjnych, na imprezie zarabiają wszystkie inne media. Na publikacjach – wywiady, artykuły informacyjne, plotkarskie, zdjęcia a także na lobbingu. Hollywoodzkie studia wydają na przed-Oskarową promocję swoich produkcji i kandydatów od 2 do 20 milionów dolarów – to koszty ogłoszeń płatnych w mediach i przyjęć promocyjnych. Średnio jest to według danych finansowych 5 milionów dolarów na jeden film – 3 miliony na ogłoszenia i marketing, a 2 miliony na przyjęcia.

Oskary zdystansowane 100-krotnie

Jest tylko jedna impreza przynosząca większe zyski miastu i hrabstwu Los Angeles niż rozdanie Oskarów. To doroczna Parada Róż połączona z meczem futbolowym drużyn koledżowych o Różany Puchar. Impreza zawsze odbywa się w Sylwestra i w Nowy Rok.

Microeconomics podsumowując rozdanie Oskarów w 2013 roku przyjrzała się także Paradzie Róż – o ile Oskary przyniosły Los Angeles wówczas 67 milionów dolarów, o tyle Parada i mecz przyniosły prawie pięciokrotnie więcej — 306 milionów dolarów bezpośrednio i pośrednio. 140 milionów zostawili uczestnicy wydarzeń, 4 miliony przyjezdni widzowie, 142 miliony przyniósł efekt domina i 22 miliony spłyneły w postaci podatków.

Tylko 65 tysięcy biletów w cenach 150 i 185 dolarów przyniosło stadionowi blisko 10 milionów dolarów przychodu. Kluczem tutaj jest futbol, który zostawia Oskary daleko w tyle. Dochody Krajowej Ligi Futbolu (National Football League), która jest najpopularniejszą franczyzą sportową w USA, są w zupełnie innej lidze niż dochody Akademii Filmu – różnica jest 100-krotna.


Tagi


Dodaj komentarz


× 1 = jeden

Popularne artykuły

Related Posts


Artykuły powiązane