Autor: Tomasz Świderek

Dziennikarz specjalizujący się w tematach szeroko rozumianej branży telekomunikacyjnej i nowych technologii.

Korporacje próbują się przebić z obligacjami na rynku USA

Polkomtel rozpoczął spotkania z inwestorami związane z planami emisji obligacji. Polski operator jest pierwszą od dwóch miesięcy firmą, która próbuje sprzedać nominowane w euro obligacje o wysokiej rentowności. Transakcja jest ważna, bo określi apetyt rynku na dług firm o spekulacyjnych ratingach oraz na kolejne emisje obligacji firm z naszej części Europy.
Korporacje próbują się przebić z obligacjami na rynku USA

(CC BY-NC-SA davepatten)

Drugi pod względem przychodów operator komórkowy w Polsce (właściciel sieci Plus) chce sprzedać papiery o łącznej wartości 900 mln euro, z czego połowa ma przypadać na obligacje dolarowe, a reszta na papiery nominowane w euro i złotych. Mają to być ośmioletnie obligacje, które emitent – wehikuł finansowy Eileme 2 AB – może wykupić po czterech latach. Planowana sprzedaż będzie pierwszą od 9 listopada 2011 roku emisją nominowanego w euro długu o ratingu nieinwestycyjnym (junk bonds, tzw. obligacje śmieciowe). Tamta emisja miała wartość 200 mln euro, a obligacje oprocentowane na 9,5 proc. sprzedał niemiecki producent cementu HeidelbergerCement AG.

Emisja obligacji związana jest z finansowaniem przejęcia operatora przez Zygmunta Solorza-Żaka. Pieniądze mają posłużyć do spłaty finansowania pomostowego udzielonego przez banki.

Od 9 stycznia trwają w USA spotkania przedstawicieli Polkomtelu z inwestorami. Tydzień później – od 16 stycznia – podobne spotkania mają się odbywać w Europie. Oczekuje się, że wycena obligacji nastąpi po 18 stycznia. Organizatorami emisji są – według agencji Bloomberg – Deutsche Bank, Credit Agricole, Royal Bank of Scotland oraz Societel Generale.

Obligacje na razie nie mają ratingu, ale pewne jest – ze względu na aktualną ocenę wiarygodności kredytowej Polkomtelu (Standard & Poor’s 30 listopada 2011 roku ze względu na przejęcie firmy obniżył go do B+ ) – że będzie ona na poziomie spekulacyjnym, czyli poniżej Baa3 w przypadku agencji Moody’s i poniżej BBB- w przypadku Standard & Poor’s.

Poczynania Polkomtelu, który ma opinię stabilnej spółki z solidnymi przepływami finansowymi, są bardzo uważnie obserwowane zarówno przez inwestorów operujących na rynku długu, jak i przez potencjalnych emitentów. Jak podkreślają inwestorzy wyspecjalizowani w kupowani obligacji o wysokiej rentowności, transakcja Polkomtelu jest ważna, gdyż określi apetyt rynku na dług europejskich firm o spekulacyjnych ratingach oraz na kolejne, spodziewane emisje obligacji firm z Europy Środkowej i Wschodniej. Jeśli się nie powiedzie będzie to bardzo zły sygnał dla rynku.

Jeśli emisja się uda, inwestorzy spodziewają się, że w styczniu dojdzie do kolejnych, w których europejskie firmy o nieinwestycyjnym ratingu będą starały się zrefinansować finansowanie pomostowe związane z ich przejęciem. Na razie wiadomo o jednym takim chętnym – belgijskiej firmie chemicznej Taminco (przejęta w grudniu 2011 roku przez fundusze zarządzane przez Apollo Global Management), która chce pozyskać 450 mln dolarów kredytów i sprzedać obligacje warte także 450 mln dolarów. Według bankierów inwestycyjnych, w kolejce stoją też takie firmy Orange Swizerland (przejęty w ostatnich dniach grudnia 2011 roku od France Telecom przez fundusze private equity zarządzane przez Apax Partners), francuski Ascometal (przejęty jesienią 2011 roku od Luccini przez fundusze zarządzane przez Apollo Global Management), czy Wind.

Polkomtel już w końcu 2011 roku sondował europejski rynek długu, ale do emisji nie doszło. Dlatego firma zdecydowała się na zaoferowanie emisji także w USA, gdzie rynek korporacyjnych papierów dłużnych o wysokiej rentowności jest dużo bardziej rozwinięty niż w Europie, a na dodatek inwestorzy mają doświadczenie z takimi obligacjami emitowanymi przez telekomy. Znane z hojnych wycen emisji akcji rynki azjatyckie, w tym zwłaszcza giełda w Hongkongu nie jest dobrym miejsce do lokowania długu, a zwłaszcza tego emitowane przez spółki o spekulacyjnych ratingach.

Amerykański road-show Polkomtelu nie jest pierwszą tegoroczną transakcją papierami o wysokiej rentowności za Atlantykiem. W pierwszym tygodniu stycznia 2012 roku dwie firmy o spekulacyjnym ratingu – Ford Motor Credit i AmeriGas – sprzedały w USA dolarowe obligacje o łącznej wartości 2,55 mld dolarów.

Jak podkreślają eksperci, po zaostrzeniu się w drugiej połowie 2011 roku kryzysu w strefie euro rynek europejskiego długu korporacyjnego skurczył się. Kłopotów ze sprzedawaniem emisji nie miały firmy o inwestycyjnych ratingach i to nawet z krajów takich jak Włochy, gdzie kryzys mocno uderzył w rynek obligacji rządowych. W październiku 2011 roku warte 1,3 mld euro obligacje sprzedała włoska firma naftowa Eni.

W wielu przypadkach były to jednak rutynowe emisje, służące refinansowaniu wcześniejszych obligacji. W pierwszym tygodniu stycznia obligacje nominowane w euro sprzedały m.in. BMW i Renualt, a papiery nominowane w dolarach – Daimler. W drugim tygodniu stycznia dołączył do nich Volkswagen (emisja w euro), a emisję wartych 900 mln dolarów 30-letnich obligacji na rynku w USA przeprowadził France Telecom. Ta emisja ma posłużyć do wydłużenia terminu zapadalności długu telekomu. Także w USA pieniądze z emisji obligacji – 7 mld dolarów – na zrefinansowanie przejęcia australijskiego browaru Forster’s zdobył koncern SABMiller.

Amerykańscy inwestorzy cytowani przez „Wall Street Journal” podkreślają, w sytuacji, gdy amerykańskie obligacje mają rentowność poniżej 2 proc., wszystkie emisje długu spółek o wysokiej wiarygodności kredytowej są mile widziane.

(CC BY-NC-SA davepatten)

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Obligacje ochronne na wypadek kataklizmów

Kategoria: Analizy
Czas poznać unikatowy rodzaj obligacji. Mowa o tzw. cat bonds. Nie są to jednak obligacje „kizia-mizia” na rzecz kotów. Tym razem cat to nie jakiś Mruczuś, a skrót od catastrophe. Ostatnio obligacje ochronne na wypadek kataklizmów zaczęły obejmować także ryzyko pandemii.
Obligacje ochronne na wypadek kataklizmów

Tańszy klimat

Kategoria: Analizy
Jednym z pierwszych gospodarczych skutków pandemii koronawirusa był gwałtowny spadek cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla. Dla Polski to znakomita wiadomość, bo niższe ceny CO2 pozwolą zaoszczędzić setki milionów złotych w skali roku.
Tańszy klimat

Rezerwy banku centralnego Ukrainy szybko wzrosły i jeszcze szybciej maleją

Kategoria: Trendy gospodarcze
Ukraiński bank centralny ogłosił rekordowy wzrost poziomu swoich rezerw. W lutym zakładał, że do końca 2022 r. mogą wzrosnąć nawet do poziomu 32 mld dolarów. Ale z powodu koronawirusa musiał je zacząć wyprzedawać. Efekt interwencji był słaby i hrywna straciła na wartości ponad 10 proc.
Rezerwy banku centralnego Ukrainy szybko wzrosły i jeszcze szybciej maleją