Naftowe przebiśniegi

29.08.2011

Tytuł: Snowdrops, Autor: A.D. Miller, Wydawca: Doubleday; Tytuł polski: Przebiśniegi, Wydawca: Świat Książki


Naftowe przebiśniegi
„Snowdrops” – wydawać by się mogło, że ten kryminał miłosny, czy też romans kryminalny, niewiele ma wspólnego z biznesem i gospodarką. Czytelnik, który od pierwszych stron zaczyna śledzić losy Nicolasa, prawnika z Luton, wysłanego na placówkę do Moskwy oraz Maszy, biednej dziewczyny z Murmańska, która w stolicy Rosji próbuje zorganizować sobie życie, może zachodzić w głowę. Dlaczego taką właśnie fabułę wybrał Andrew D. Miller, redaktor tygodnika The Economist i przez trzy lata korespondent magazynu w Moskwie?
Odpowiedź nie pojawia się nagle. Zaczyna krystalizować się stopniowo – spośród fraz i zdań rozrzuconych na kolejnych kartach książki. Zapoznając się z historią Nicolasa, odkrywamy skomplikowany krajobraz prawno-biznesowy współczesnej Rosji, patrzymy na siatki powiązań, łączymy nitki wybiegające daleko poza Moskwę i poza Rosję.
„Konsorcjum zachodnich banków wynajęło nas do obsługi kredytu na pięćset milionów dolarów, który miał być wypłacony w trzech transzach i spłacony z sutymi odsetkami. Kredytobiorcą była spółka joint venture, o której nigdy nie słyszeliśmy, i Narodnieft (…), gigantyczna państwowa spółka energetyczna. Swego czasu wchłonęła ona aktywa, które Kreml odebrał oligarchom za pomocą serii ustawionych procesów sądowych i zmyślonych zaległości podatkowych. Firmy te chciały zbudować pływający terminal naftowy gdzieś na Morzu Barentsa. (…) Zamierzali przebudować olbrzymi radziecki zbiornikowiec tak, żeby stał nieruchomo na wodzie i podłączyć do niego naftociąg z nabrzeża” – to wstęp do portretu dzisiejszej Moskwy, pełnej zagranicznych konsultantów finansowych, prawników, księgowych i innych białych kołnierzyków z cywilizowanego świata, którzy w stolicy Rosji świadczą usługi licznym zabijakom.
Poza wciągającą historią o specyficznej moralności Wschodu, „Snowdrops” jest też genialnym szkicem procesu renacjonalizacji złóż ropy naftowej, która zaczęła się w połowie ubiegłego dziesięciolecia, a także towarzyszącej naftowym transakcjom korupcji, itd. Od kilku tygodni można przeczytać tę historię także po polsku – jako „Przebiśniegi”, wydał tę pozycję „Świat Książki”.
Katarzyna Kozłowska
Tytuł: Snowdrops, Autor: A.D. Miller, Wydawca: Doubleday; Tytuł polski: Przebiśniegi, Wydawca: Świat Książki

„Snowdrops” – wydawać by się mogło, że ten kryminał miłosny, czy też romans kryminalny, niewiele ma wspólnego z biznesem i gospodarką. Czytelnik, który od pierwszych stron zaczyna śledzić losy Nicolasa, prawnika z Luton, wysłanego na placówkę do Moskwy oraz Maszy, biednej dziewczyny z Murmańska, która w stolicy Rosji próbuje zorganizować sobie życie, może zachodzić w głowę. Dlaczego taką właśnie fabułę wybrał Andrew D. Miller, redaktor tygodnika The Economist i przez trzy lata korespondent magazynu w Moskwie?

Odpowiedź nie pojawia się nagle. Zaczyna krystalizować się stopniowo – spośród fraz i zdań rozrzuconych na kolejnych kartach książki. Zapoznając się z historią Nicolasa, odkrywamy skomplikowany krajobraz prawno-biznesowy współczesnej Rosji, patrzymy na siatki powiązań, łączymy nitki wybiegające daleko poza Moskwę i poza Rosję.

„Konsorcjum zachodnich banków wynajęło nas do obsługi kredytu na pięćset milionów dolarów, który miał być wypłacony w trzech transzach i spłacony z sutymi odsetkami. Kredytobiorcą była spółka joint venture, o której nigdy nie słyszeliśmy, i Narodnieft (…), gigantyczna państwowa spółka energetyczna. Swego czasu wchłonęła ona aktywa, które Kreml odebrał oligarchom za pomocą serii ustawionych procesów sądowych i zmyślonych zaległości podatkowych. Firmy te chciały zbudować pływający terminal naftowy gdzieś na Morzu Barentsa. (…) Zamierzali przebudować olbrzymi radziecki zbiornikowiec tak, żeby stał nieruchomo na wodzie i podłączyć do niego naftociąg z nabrzeża” – to wstęp do portretu dzisiejszej Moskwy, pełnej zagranicznych konsultantów finansowych, prawników, księgowych i innych białych kołnierzyków z cywilizowanego świata, którzy w stolicy Rosji świadczą usługi licznym zabijakom.

Poza wciągającą historią o specyficznej moralności Wschodu, „Snowdrops” jest też genialnym szkicem procesu renacjonalizacji złóż ropy naftowej, która zaczęła się w połowie ubiegłego dziesięciolecia, a także towarzyszącej naftowym transakcjom korupcji, itd. Od kilku tygodni można przeczytać tę historię także po polsku – jako „Przebiśniegi”, wydał tę pozycję „Świat Książki”.


Tagi


Artykuły powiązane