Wzmocnienie rynków akcji pomogłoby Europie

10.03.2016
Ożywienie rynków akcji przyczyniłoby się do finansowania rozwoju przedsiębiorstw, pobudziłoby proces tworzenia miejsc pracy i zapewniło długookresowe zwroty funduszom emerytalnym, co jest bardzo ważne przy starzejących się społeczeństwach. Kapitał akcyjny jednak dopiero zaczyna odzyskiwać znaczenie na europejskich rynkach.

Infografika Zbigniew Makowski


Teraz, gdy Europie nie udaje się osiągnąć trwałej, zapewniającej tworzenie miejsc pracy poprawy sytuacji gospodarczej, coraz wyraźniej widać, jak istotne są dobrze funkcjonujące rynki akcji. Mimo to po światowym kryzysie rola akcji na europejskich rynkach kapitałowych zmalała. Dopiero zaczynają odzyskiwać wcześniejsze znaczenie, które i tak jest mniejsze niż w innych regionach. O spadku świadczą dane opublikowane przez Komisję Europejską – średni stosunek kapitalizacji rynkowej do PKB w Europie zmalał z 85 proc. w 2007 r. do 64 proc. w 2013 r.

Należy wspomnieć, że w różnych krajach członkowskich UE sytuacja przedstawia się różnie. W Wielkiej Brytanii w 2013 r. stosunek kapitalizacji rynkowej do PKB wyniósł 121 proc., w Niemczech natomiast zaledwie 51 proc. (zob. rys. 2). Porównanie całej UE z gospodarką amerykańską o zbliżonej wielkości dowodzi jednak, jak bardzo wykorzystanie rynków akcji w Europie różni się od tego, jak to wygląda w USA. Pomaga też zrozumieć, dlaczego amerykański PKB szybko rośnie, a w Europie tempo wzrostu pozostaje niewielkie.

W 2015 r. kapitalizacja rynkowa w USA wynosiła 159 proc. PKB, a w Europie tylko 73 proc. Gdyby na Starym Kontynencie stosunek kapitalizacji do PKB doszedł do 100 proc., oznaczałoby to, że w europejskich spółkach znalazłoby się ponad 3,5 bln euro dodatkowego kapitału do wykorzystania. Tym samym zwiększyłaby się również pula możliwych inwestycji kapitałowych, np. na oszczędności na cele emerytalne.

Infografika Zbigniew Makowski

Argumenty za rozwojem rynków akcji

Ożywienie rynków akcji może zapewnić europejskim spółkom wielkie korzyści. Kapitał akcyjny uzupełnia bowiem źródła finansowania firm, takie jak pożyczki bankowe i pozabankowe, finansowanie z użyciem obligacji lub na podstawie faktur czy finansowanie eksportu. Nie zadłużenie, lecz kapitał akcyjny zapewnia dostawcy kapitału prawa własności do spółki. Taki kapitał wysokiego ryzyka decyduje o przyszłym rozwoju spółki, np. o ekspansji na nowe rynki czy nawet o rozpoczynaniu od zera.

Spójrzmy na małe i średnie przedsiębiorstwa europejskie. W latach 2002–2010 stanowiły one 99 proc. europejskich przedsiębiorstw i tworzyły 85 proc. nowych miejsc pracy w UE. Od wsparcia dla tych firm w decydującym stopniu zależy europejska gospodarka. Aby mogły się rozwijać i pracować nad innowacjami, potrzebują one dostępu do kapitału. Idealnie nadaje się do tego kapitał akcyjny. Nie trzeba go spłacać, dzięki czemu przy planowaniu rozwoju przedsiębiorstwa mogą przyjmować dłuższy horyzont czasowy.

Gdy firmy się rozwijają, wpływa to na całą gospodarkę. Powstają bowiem nowe miejsca pracy, wytwarza się więcej majątku, a pieniądze wracają do gospodarki (np. poprzez konsumpcję i opodatkowanie).

Emerytalna bomba z opóźnionym zapłonem

Do tego dochodzi sprawa nieprzerwanie tykającej bomby, którą są europejskie systemy emerytalne. Liczba osób w wieku powyżej 60 lat wzrasta mniej więcej o 2 mln rocznie – dwukrotnie szybciej niż pod koniec lat 90. XX w. i w I połowie pierwszej dekady wieku XXI. Liczba osób w wieku 20– 59 lat będzie maleć z każdym rokiem najbliższych dziesięcioleci. Dłuższa średnia długość życia potęguje natomiast problemy europejskiego redystrybutywnego systemu emerytalnego (pay as you go), w którym odprowadzane teraz przez osoby zatrudnione składki wykorzystuje się do finansowania obecnych emerytur.

Według pewnych szacunków obywatele krajów europejskich będą musieli oszczędzać rocznie o 1,9 bln euro więcej, aby sfinansować niekłopotliwe życie na emeryturze. Obliczono to przy założeniu, że emeryci muszą uzyskiwać 70 proc. wynagrodzenia pobieranego w chwili przejścia na emeryturę. Obywatele krajów europejskich muszą doprowadzić do tego, że ich oszczędności emerytalne będą zapewniać najlepsze długookresowe stopy z możliwych. Tu właśnie jest miejsce na inwestycje z wykorzystaniem kapitału akcyjnego.

Dysponujemy licznymi i mocnymi dowodami, że kapitał akcyjny przynosi spore stopy zwrotu w długich okresach. W ostatnim półwieczu akcje europejskich spółek zapewniały co rok średnio 6-proc. stopę zwrotu, podczas gdy w przypadku obligacji było to 4,9 proc., a gotówka zapewniała 0,9 proc. (to wskaźniki po uwzględnieniu inflacji).

Zadanie dla Europy

Dlaczego europejskie rynki kapitału akcyjnego nie są dostatecznie wykorzystywane? Po części wynika to z elementów kulturowych i przepisów. Przy pozyskiwaniu finansowania nad kapitał akcyjny od dawna przedkłada się tu kredyty bankowe. Do tego niektóre inicjatywy regulacyjne, np. propozycja Komisji Europejskiej dotycząca opodatkowania transakcji finansowych (Financial Transactions Tax) i zasady przejrzystości określone w dyrektywie MiFID przypuszczalnie spowodują zmniejszenie płynności na wtórnych rynkach akcji. Zrozumienie tych przeszkód i dążenie do ich usunięcia to kolejne kroki na drodze do pełnego wykorzystania kapitału akcyjnego – konieczne do tego, aby rynki akcji mogły w pełni wpływać na dochodzenie do długotrwałego dobrobytu gospodarczego w Europie.

Christian Krohn jest dyrektorem generalnym Stowarzyszenia na rzecz Europejskich Rynków Finansowych (AFME), kieruje Wydziałem Kapitału Akcyjnego i realizacją programu ujętego w dyrektywie MiFID. 

Artykuł po raz pierwszy ukazał się w VoxEU.org (tam dostępna jest pełna bibliografia) i można go przeczytać tutaj. Tłumaczenie i publikacja za zgodą wydawcy. 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test