Gajdar położył fundament pod wolny rynek w Rosji

Premier Jegor Gajdar rozmontował socjalistyczne monstrum kontroli cen. On też jako pierwszy minister finansów opracował projekt podatku liniowego. Sukces gospodarczy Rosji po roku 2000 był możliwy dzięki reformom Gajdara - napisał Mart Laar, były premier Estonii, o Jegorze Gajdarze, który zmarł 16 grudnia, przeżywszy zaledwie 53 lata.

Jegor Gajdar miał odwagę w okresie pierwszych lat wolności Rosji podjąć decyzje, których skutkiem było powstanie gospodarki wolnorynkowej. Miał świadomość, że jego reformy są niepopularne, ale był gotowy zapłacić za to cenę. Owoce tych reform stały się widoczne dopiero po 10 latach, gdy władzę obejmował nikomu nie znany prezydent Władimir Putin. Ale wówczas nikt już nie pamiętał o Gajdarze. A był on mężem stanu, nie tylko politykiem.

Premier Gajdar odziedziczył zbankrutowany kraj. Rezerwy walutowe Związku Sowieckiego stopniały do 30 mln USD, co oznaczało, że nie był w stanie spłacać ponad 100 mld USD długu. Kiedy rozmawialiśmy pod koniec lat 90., Jegor powiedział mi, iż wówczas zrozumiał, dlaczego komuniści oddali władzę – obrabowali państwo do takiego stopnia, że już nie było co ukraść.

Gospodarka znajdowała się w zapaści – PKB wynosiło minus 9 proc. Bezrobocie plasowało się na poziomie 15 proc. W kraju szalała korupcja – według indeksu skorumpowania Transparency International Rosja znajdowała się w pierwszej dziesiątce od końca, daleko za Etiopią, uważaną przez inwestorów za kraj, w którym urzędnicy najchętniej wyciągają rękę po łapówki.

W kraju praktycznie nie funkcjonowała policja – wielu jej wysokich oficerów, jak się później okazało, chroniło interesy gangsterów lokalnych i zagranicznych. Prawo było martwe i pogardzane.

Fundamenty gospodarki wolnorynkowej

Żeby wyjść z tego impasu, należało podjąć reformy, zmierzające do uproszczenia systemu podatkowego, polepszenia egzekucji prawa i unowocześnienia gospodarki, która zatrzymała się w swoim rozwoju w latach 60. I Gajdar zdecydował się na nie.

Reformą, która zakończyła się największym sukcesem, była liberalizacja cen. Było to bardzo trudne przedsięwzięcie, zważywszy na bardzo rozbudowany system kontroli, który jest cechą immanentną socjalizmu. Milton Friedman nazwał te działania fundamentem gospodarki rynkowej.

Dopiero wtedy można było zacząć skutecznie walczyć z inflacją – stabilizować kurs rubla. I temu zadaniu poświęcił się Gajdar. Niestety, jego strategia została zmieniona zbyt wcześnie przez następcę – Wiktora Czernomyrdina. Podobnie jak polityka wobec nowobogackich przedsiębiorców, którzy dysponowali bajecznymi majątkami dzięki wcześniejszym koneksjom z kierownictwem partii komunistycznej, tajnej policji czy wojska. Gajdar chciał ich przerzedzić, rzucając na głębokie wody gospodarki rynkowej: kasując ulgi podatkowe i odcinając subwencje. Jednak doradcy Jelcyna robili wszystko, by uniemożliwić przeprowadzenie planowanych zmian, podnosząc kwestię rzekomej niekonstytucyjności tych działań na forum obrad rządu.

Gajdar chciał też, podobnie jak my w Estonii, by rosyjskie banki zostały pozbawione subsydiów i wszelkiej pomocy finansowej od państwa. Te propozycje zostały storpedowane przez prezydenta Jelcyna i jego doradców. Gajdar próbował przekonywać, że subsydia przyznawane według urzędniczego widzimisię są korzeniem korupcji w Rosji. Doradcy Jelcyna jednak nie potrafili tego zrozumieć. Twierdzili, że taka polityka zwiększy bezrobocie w Rosji, czego Jelcyn się przestraszył. Gajdar – jak mi opowiadał – kilkakrotnie jeszcze tłumaczył prezydentowi, iż subsydiowane banki nie są żadną wartością dla gospodarki rosyjskiej. Podobno nawet Jelcyn mu przytaknął w czasie ostatniej rozmowy przed odejściem z rządu.

Udało mu się jednak odciąć subsydia dla przemysłu, dzięki czemu można było przekonać się o realnych wynikach sowieckich molochów. Wiele z nich zbankrutowało, zakłady chemiczne na Syberii czy fabryki przestarzałej już wówczas broni na południowym wschodzie, dając miejsce na rozwój nowoczesnym firmom, które przyniosły ze sobą nowoczesną technologię i kapitał.

Jelcyn wiązał wielkie nadzieje z reformami Gajdara

Trzeba pamiętać, że Jegor Gajdar rządził w czasie silnych turbulencji na rosyjskiej scenie politycznej. Od lutego do kwietnia 1992 r. był pierwszym wicepremierem i ministrem finansów Rosji. Od lipca do grudnia tego samego roku został mianowany przez prezydenta Jelcyna premierem. To był odważny krok prezydenta, który do tego czasu sam kierował rządem. Podkreślam ten fakt, który świadczy o tym, jak wielkie nadzieje z programem reform Gajdara wiązał Jelcyn. Zwłaszcza z programem wprowadzenia 13 proc. podatku liniowego od dochodów osobistych;  wprowadził go z sukcesem prezydent Władimir Putin z premierem Michaiłem Kasjanowem w styczniu 2001 r.

Ale właśnie wtedy w Dumie rosła w siłę partia komunistów Gienadija Ziuganowa. I reformy podejmowane przez Gajdara były ostro krytykowane przy pomocy populistycznych przemówień, które niestety wielu zwykłym Rosjanom się podobały. Siła propagandy antygajdarowskiej była tak wielka, że do dziś najsłabsze wyniki gospodarki, nie wspominając już o kryzysach, kojarzone są z Gajdarem. A to jest jawny fałsz.

Podobnie jak obarczanie go winą za kryzys w 1998 r. Do kryzysu doprowadziło tąpnięcie na rynkach azjatyckich z 1997 r. Najbardziej poszkodowane były te kraje, które uzależniły swoją gospodarkę od eksportu surowców naturalnych, zwłaszcza ropy i gazu. A gdyby został wprowadzony program innowacyjności przemysłu postulowany przez Gajdara, zapewne skutki kryzysu byłyby mniej odczuwalne.

Gajdar niestety nie miał szansy na dokończenie swoich reform

Jego program nie był idealny. Zbyt szybko przeprowadził prywatyzację, stosując terapię szokową, zgodnie z którą trzeba dokonywać wielu zmian niemal w tym samym czasie przy sprzyjającej koniunkturze politycznej i gospodarczej.

Ale na jego błędach uczyły się kolejne rosyjskie rządy.

Trzeba też przypomnieć, że do odwołania Jelcyna przyczyniła się nie tylko rosyjska opozycja, ale i zachodni „przyjaciele”. Był wśród nich prominentny amerykański polityk Strobb Talbott, który oświadczył, że „Rosja potrzebuje więcej terapii, a mniej szoku”. Ta rada doprowadziła do tego, że wychodzenie Rosji z zapaści gospodarczej po 70 latach rujnowania jej przez komunistów przypominało literę „L”. I za to był do końca obwiniany niesłusznie premier Jegor Gajdar.

Mart Laar był dwukrotnie premierem Estonii; od października 1992 do listopada 1994 r., a następnie od marca 1999 do stycznia 2002 r. Jego reformy docenił United Nations Development Program za najwyższy wzrost jakości życia w Estonii pod względem edukacji, opieki zdrowotnej, dochodów osobistych i szansy rozwoju. Jest też laureatem Nagrody na rzecz Wolności ufundowanej przez Miltona Friedmana. Napisał książkę Estoński cud gospodarczy.


Tagi


Artykuły powiązane

Rosyjskie rolnictwo – sukces transformacji rynkowej

Kategoria: Trendy gospodarcze
W 2018 roku Rosja sprzedała za granicą pszenicę wartości 8,4 mld dolarów, stając się największym na świecie eksporterem zboża. Rosyjskie rolnictwo sukces zawdzięcza rynkowym reformom z początku lat 90., a także subwencjom państwa dla wielkich latyfundiów.
Rosyjskie rolnictwo – sukces transformacji rynkowej

Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosyjskie embargo miało być z jednej strony „karą” dla zachodnich eksporterów za sankcje przeciwko Rosji, z drugiej zaś narzędziem wspierania rodzimej produkcji. W obu tych wymiarach Rosja nie odnotowała sukcesu.
Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Mniejsze wsparcie z Rosji uderza w Białoruś

Kategoria: Trendy gospodarcze
Na początku tego roku Rosja odmówiła dalszego udzielania Białorusi subsydiów energetycznych wartych wiele miliardów dolarów. Nie chce też wspierać kredytowo swojego sąsiada. W perspektywie średnio- i długoterminowej ta sytuacja zapewne spowoduje silne napięcia w finansach białoruskiego państwa.
Mniejsze wsparcie z Rosji uderza w Białoruś