Mit niemieckiego eurosceptycyzmu

15.10.2013
Według popularnego poglądu kryzys strefy euro zmniejszył zaufanie obywateli do Unii Europejskiej - i w ogóle do instytucji europejskich - we wszystkich krajach członkowskich. W kilku najnowszych raportach stwierdza się, że od Europy odwróciła się zwłaszcza niemiecka opinia publiczna.

(infografika D. Gąszczyk)


Na przykład w krótkiej notatce Open Europe podaje się, że obywatele Niemiec skłonni są Parlament Europejski obdarzać zaufaniem mniejszym niż swój parlament krajowy, odkrywa się w niej także występujący od początku kryzysu spadek zaufania Niemców do instytucji UE. Również komentarz Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (Europejska Rada Spraw Zagranicznych  – ang. European Council on Foreign Relations, ECFR –  jest niezależnym think-tankiem utworzonym w 2007 roku), stwierdza: „Na całym kontynencie mocno osłabło zaufanie do UE. Ofiarami czują się zarówno kredytobiorcy z południa, jak i kredytodawcy z północy”. A Pew Research Center w opublikowanym w maju raporcie pod tytułem „Nowy chory człowiek Europy: Unia Europejska” konkluduje: „Projekt europejski w większości Europy cieszy się obecnie złą sławą”.

Ta narracja jest po prostu błędna. Zaufanie Niemców do euro tak naprawdę w czasie kryzysu ciągle rośnie, a choć ich zaufanie do instytucji UE jeszcze parę lat temu się obniżało, to teraz ponownie odżywa.

Najlepszych wskazówek co do postaw Niemców wobec euro dostarcza przeprowadzane regularnie od 2002 roku badanie, w którym stawia się im proste pytanie: „Czy chciałbyś powrotu marki niemieckiej?”.

Wykres pokazuje, że w ostatnich latach odsetek chcących powrotu marki stale malał i obecnie wynosi tylko około 35 proc. Przez cały kryzys systematycznie rośnie natomiast proporcja respondentów, którzy wolą raczej zachować euro – obecnie jest ich około 50 proc. Nasilenie trendu akceptacji euro zaczęło się zresztą w 2008 roku, wraz z wybuchem globalnego kryzysu finansowego. Poparcie to stale rośnie także po 2010 roku, kiedy to ujawnił się kryzys zadłużeniowy państw strefy euro.

Wygląda na to, że warunki kryzysowe zmusiły większość Niemców do ostrożniejszego przyjrzenia się znaczeniu wspólnej waluty. W ostatnich latach niemiecką opinię publiczną obficie informowano o potencjalnych kosztach budżetowych operacji ratowania Grecji i innych krajów. Choć jednak koszty te są potencjalnie wysokie, Niemcy coraz częściej uznawali, że wolą zachować euro.

Nawet raport Pew wykazuje, iż większość Niemców (52 proc.) jest przekonanych, że „ich rząd powinien okazać pomoc finansową innym krajom UE, które przeżywają zasadnicze problemy finansowe”. Niemcy nie są ponadto w Unii samotni. W ujęciu przeciętnym w wymiarze całej UE nastąpiło tylko umiarkowane zmniejszenie zaufania do instytucji europejskich, a i to było ono spowodowane głównie bardzo głębokim spadkiem tego zaufania w czterech krajach, położonych na peryferiach strefy euro: w Hiszpanii, Grecji, Portugalii oraz Irlandii. Co jednak istotne, zaufanie do instytucji UE okazało się w tych krajach bardziej odporne na zwątpienie niż zaufanie do instytucji krajowych.

Tak więc to, co zwykle uważa się za powszechny kryzys zaufania do UE, oznacza w istocie generalizację występującego w krajach peryferyjnych kryzysu zaufania do wszystkich instytucji oficjalnych. W Niemczech zaufanie do kluczowego składnika UE – czyli waluty euro – stale rośnie.

Ta mająca zasadnicze znaczenie tendencja pomaga również w wyjaśnieniu wyników ostatnich wyborów parlamentarnych w Niemczech: kanclerz Angela Merkel, która w swojej kampanii odwoływała się do zasług w „ratowaniu euro”, odniosła w nich spektakularne zwycięstwo. Jedyna partia, otwarcie przeciwna euro, nie zdołała zdobyć 5 proc. głosów, niezbędnych, żeby wejść do Bundestagu.

Jest mnóstwo spekulacji co do składu przyszłego gabinetu Merkel, a także tego, co to będzie znaczyć dla postawy Niemiec wobec Europy. Jednak szczegóły polityki koalicyjnej w Niemczech są dla Europy mniej istotne niż szerokie poparcie Niemców dla euro. Niemcy nie odwrócą się tyłem do euro – ani w ogóle do projektu europejskiego.

© Project Syndicate, 2013

www.project-syndicate.org


Tagi


Artykuły powiązane