Transmisja szoku finansowego w obrębie sieci produkcyjnej

Wzajemne powiązania przedsiębiorstw mają ważne implikacje dla rozprzestrzeniania się szoków gospodarczych i skuteczności polityki publicznej rządów. Nawet niewielki szok kosztowy przenosi się z wcześniejszych na późniejsze etapy łańcucha produkcyjnego i jest wzmacniany przez firmy, które doświadczają ograniczeń finansowych.
Transmisja szoku finansowego w obrębie sieci produkcyjnej

(©Envato)

Przedsiębiorstwa nie działają w próżni. Praktycznie każda firma należy do jakiejś sieci – zbioru firm połączonych ze sobą relacjami typu nabywca-dostawca. Te wzajemne powiązania na poziomie przedsiębiorstw mają istotne znaczenie dla wielu zjawisk gospodarczych, takich jak rozprzestrzenianie się szoków gospodarczych oraz efektywność polityki publicznej realizowanej przez rządy.

Teoria ekonomii wskazuje, że szoki idiosynkratyczne mogą rozprzestrzeniać się poprzez sieci produkcyjne, wywołując fluktuacje wielkości zagregowanych w gospodarce (Acemoglu i in. 2012). Chociaż powszechnie przyjmuje się, że krajowe sieci produkcyjne mają wpływ na wyniki gospodarcze, wciąż mało jest badań empirycznych kwantyfikujących ich rolę.

Dzieje się tak za sprawą dwóch głównych trudności. Po pierwsze, jeszcze do niedawna brakowało łatwo dostępnych kompleksowych danych dotyczących wzajemnych (krajowych) powiązań między firmami. Po drugie, opracowanie strategii empirycznej dzięki której można by przekonująco zidentyfikować odpowiednie mechanizmy bynajmniej nie jest proste.

Ostatnio pojawili się badacze, którzy znaleźli sposoby na te wyzwania. W dotychczasowych badaniach przyjmowano zwykle jedno z dwóch głównych podejść: albo opierają się one na dużych lokalnych szokach gospodarczych spowodowanych przez klęski żywiołowe (np. Barrot i Sauvagnat 2016, Carvalho i in. 2020), albo skupiają się na szokach obejmujących całą gospodarkę i identyfikują powiązania sieciowe poprzez tablice zagregowanych przepływów międzygałęziowych (np. Acemoglu i in. 2016).

Javorcik: Zagraniczne inwestycje są dobre, ale nie przyciągajmy ich podatkami

W naszej niedawnej pracy (Demir i in. 2020) przyjęliśmy odmienne podejście. Badamy wpływ nieoczekiwanego nielokalnego szoku kosztowego, zarazem obserwując quasi-uniwersum relacji między przedsiębiorstwami w gospodarce otwartej należącej do G20.

Stwierdzamy, że nawet stosunkowo niewielki analizowany przez nas szok jest transmitowany w ramach krajowej sieci produkcyjnej i jest wzmacniany przez firmy zmagające się z krótkoterminowymi ograniczeniami finansowymi.

Kontekst empiryczny

W naszym badaniu wykorzystujemy nieoczekiwaną podwyżkę podatku od towarów importowych nabywanych przy pomocy zagranicznych kredytów kupieckich, która miała miejsce w październiku 2011 roku w Turcji. Korzystamy ze szczegółowych danych administracyjnych, które pozwalają nam na obserwację nie tylko sprzedaży przedsiębiorstw, wykorzystania przez nie nakładów produkcyjnych oraz ich rachunków finansowych, ale również ich krajowych powiązań w relacji nabywca-dostawca.

Podwyżka podatku uderzyła tylko w część firm w krajowej sieci produkcyjnej, a mianowicie w te firmy, które kupowały zagraniczne nakłady produkcyjne przy pomocy transgranicznego kredytu handlowego, akredytywy z odroczonym terminem płatności, lub kredytu akceptacyjnego. Dla tych firm ceny towarów importowanych niespodziewanie wzrosły z dnia na dzień o 3 proc.

Na podstawie danych sprzed omawianego szoku (tj. z 2010 roku) stwierdzamy, że dotknięte zmianami towary importowe stanowiły średnio mniej niż 2 proc. całkowitych kosztów importera (suma krajowych i zagranicznych zakupów nakładów materiałowych oraz płac). Jednak ten udział sięgał nawet powyżej 20 proc. w przedsiębiorstwach o najwyższym stopniu ekspozycji na szok.szoki

Wyniki

Uzyskane przez nas wyniki sugerują, że ten nielokalny szok miał istotny wpływ ekonomiczny na dotknięte nim firmy w porównaniu z innymi firmami działającymi w tej samej branży w tym samym regionie. Importerzy z ekspozycją na wyższy podatek zmniejszyli swoją zależność od importowanych nakładów produkcyjnych, zanotowali wzrost udziału kosztów nakładów materiałowych w ogólnych kosztach, rozszerzyli sieć dostawców krajowych oraz doświadczyli spadku sprzedaży.

Szacowany wpływ szoku na sprzedaż implikuje, że wskaźnik przenoszenia (pass-through) podatku na ceny wynosił od 0,7 do 1,5 w zależności od przyjętej wartości elastyczności cenowej popytu.

Co istotne dla identyfikacji różnych skutków gospodarczych, omawiany szok mógł być postrzegany przez firmy jako trwały, w przeciwieństwie do licznych katastrof naturalnych analizowanych wcześniej w literaturze (np. trzęsienie ziemi w Tōhoku), które nie musiały skłaniać przedsiębiorstw do zmiany planów w zakresie źródeł zaopatrzenia, produkcji i sprzedaży. Rzeczywiście, tureckie władze utrzymały omawiany podatek bez zmian przez kolejne trzy lata, a także pozostawiły go w późniejszym okresie w odniesieniu do większości produktów.

Firmy narażone na wzrost podatku za pośrednictwem dostawców doświadczyły wzrostu kosztów nakładów produkcyjnych i spadku sprzedaży.

Nasze wyniki wskazują również, że szok rozprzestrzeniał się z wcześniejszych na późniejsze etapy łańcucha produkcyjnego, tj. od dostawców do ich nabywców. Firmy narażone na wzrost podatku za pośrednictwem swoich dostawców doświadczyły wzrostu kosztów nakładów produkcyjnych oraz spadku sprzedaży.

Szacowany pośredni wpływ szoku na sprzedaż, realizujący się poprzez dostawców, jest pod względem wielkości porównywalny do bezpośredniego wpływu odczuwanego przez dotkniętych importerów. Nie znaleźliśmy natomiast żadnych dowodów na propagację szoku z późniejszych na wcześniejsze etapy łańcucha produkcyjnego, tj. od dotkniętych nabywców do ich krajowych dostawców.

Co równie istotne, szok rozprzestrzeniał się w sieci produkcyjnej zwłaszcza poprzez dostawców cechujących się niską płynnością finansową. W przypadku takich firm doświadczających ograniczeń finansowych szacowana reakcja sprzedaży na szok była ponad czterokrotnie wyższa niż w przypadku firm nie doświadczających podobnych ograniczeń. Firmy o niskiej płynności finansowej również ogrywały kluczową rolę w propagowaniu szoku do swoich klientów.

Dyskusja

Nasze wyniki sugerują, że nawet stosunkowo niewielki i nielokalny szok kosztowy rozprzestrzenia się z wcześniejszych na późniejsze etapy łańcucha produkcyjnego i jest wzmacniany przez firmy, które doświadczają krótkoterminowych ograniczeń finansowych.

Nasze badanie podkreśla znaczenie płynności przedsiębiorstw dla ich odporności na wstrząsy – zdolności do przeprowadzania szybkich inwestycji związanych ze zmianą formy płatności lub poszukiwaniem innych źródeł nakładów produkcyjnych.

Oznacza to, że zwiększenie podaży dostępnych dla firm kredytów bankowych, przeznaczonych do wykorzystania w charakterze kapitału obrotowego, pozwalającego na złagodzenie niedoborów płynności, mogłoby być skutecznym środkiem przeciwdziałającym zaburzeniom w zakresie finansowania przedsiębiorstw handlowych.

Banu Demir – Adiunkt w dziedzinie ekonomii na Uniwersytecie Bilkent; Współpracownik badawczy, CEPR

Beata Javorcik – Główny ekonomista Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju; Profesor ekonomii, Uniwersytet w Oxfordzie (na urlopie); Dyrektor Programu Handlu Międzynarodowego i Gospodarki Regionalnej, CEPR

Tomasz K. Michalski – Profesor nadzwyczajny ekonomii, HEC Paris

Evren Örs – Profesor nadzwyczajny, Wydział Finansów, HEC Paris

Artykuł ukazał się na portalu VoxEU. Tam też znajduje się pełna bibliografia.

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Realne jest odbicie w kształcie „V”. Przynajmniej na razie.

Kategoria: Pracownicy NBP
Ankietowane firmy wskazują, że w pierwszej fazie odbicie może być nawet V-kształtne; bo nie widać uszkodzeń sfery podażowej gospodarki – mówi dr Piotr Boguszewski, odpowiedzialny w NBP za szybki monitoring przedsiębiorstw.
Realne jest odbicie w kształcie „V”. Przynajmniej na razie.

Chińskie inwestycje w sieci 5G wzrosną czterokrotnie

Kategoria: Analizy
Po otrząśnięciu się ze spowodowanego pandemią zamknięcia kraju chińscy operatorzy komórkowi przystąpili do rozbudowy sieci 5G. Na inwestycje w sieci nowej generacji planują wydać ponad cztery razy więcej niż w ub.r. Niemal pewne jest, że gros kontraktów zgarną rodzimi dostawcy – Huawei i ZTE.
Chińskie inwestycje w sieci 5G wzrosną czterokrotnie