Listopad był dobry dla oszczędności

Saldo depozytów bieżących w bankach przestało spadać – wynika z danych NBP o należnościach i zobowiązaniach. Kolejny miesiąc z rzędu wyraźnie zwiększyła się też kwota zgromadzona na lokatach terminowych. Polacy coraz mniej są winni bankom z tytułu kredytów konsumpcyjnych, a wartość hipotecznego zadłużenia wrosła tylko nieznacznie.

Wartość depozytów w bankach zbliża się do 500 mld zł, i na koniec listopada brakowało do tej kwoty już tylko nieco ponad 5 mld zł. Ponad połowa to lokaty terminowe, na które wpłacono prawie 269 mld zł. Ich wartość od kwietnia systematycznie się zwiększa, i w listopadzie bankom udało się zebrać 3,7 mld zł, co w porównaniu z poprzednimi miesiącami trzeba uznać za satysfakcjonujący wynik.

Mimo spadku stóp procentowych, a co za tym idzie obniżania oprocentowania lokat, wyraźnie działa konkurencja na tym rynku.  Banki zasypują klientów promocyjnymi ofertami, gdzie stawki znacznie przewyższają rynkowy standard.

I tak na przykład Getin proponuje trzymiesięczną lokatę na 12 proc., czyli z oprocentowaniem dwa razy wyższym niż najlepsze depozyty ze stałej oferty banków. Za te 12 proc. klient będzie jednak musiał sporo zapłacić, bo bank wymaga od niego posiadania konta, karty debetowej, wpłacania na rachunek minimum 1 tys. zł przez dwa lata. Co więcej na ponadprzeciętnie oprocentowanych lokatach będzie mógł umieścić nie więcej niż 10 tys. zł.

Lokat, gdzie oprocentowanie jest wysokie, ale bank wymaga spełnienia dodatkowych warunków, znajdziemy na rynku więcej. Pomagają one przyciągać bankom pieniądze klientów. Ci z kolei zdają sobie sprawę, że oprocentowanie lokat będzie spadać i wykorzystują ostatnią szansę na aktualnie oferowane stawki. Najlepsze depozyty, pomijając wspomniane wcześniej promocje, pozwalają zarobić ok. 6 proc. w skali roku.

Bankom udało się w listopadzie zatrzymać odpływ środków z depozytów bieżących, czyli ROR-ów i kont oszczędnościowych. Od końca czerwca, do końca października ich saldo zmniejszyło się o prawie 8 mld zł. Jednak w listopadzie zanotowano już niewielki wzrost, o 153 mln zł do 225,8 mld zł. Można przypuszczać, że udało się to osiągnąć dostosowując ofertę do oczekiwań klientów. Zaczęło bowiem przybywać kont z ponadprzeciętnym oprocentowaniem. Promocyjny rachunek mSaver w mBanku przynosi 7 proc. w skali roku.

Bank Ochrony Środowiska i Kredyt Bank mają ROR-y z oprocentowaniem także sięgającym 7 proc., a to tylko kilka najlepszych propozycji. Klienci zachęceni możliwością osiągnięcia wyższego zarobku, postanowili więc zostawić więcej pieniędzy na depozytach bieżących.

Rynek kredytów konsumpcyjnych cały czas się kurczy, i poziom zadłużenia spadł w listopadzie poniżej 130 mld zł, czyli do poziomu nienotowanego od czerwca 2009 roku.  W listopadzie saldo zmniejszyło się o 600 mln zł do 129,5 mld zł. Zadłużenie z tytułu  kredytów w rachunku spadło o 136 mln zł do 11,4 mld zł, a to związane z kartami kredytowymi o 119 mln zł  do 12,5 mld zł. Powody są cały czas takie same – restrykcyjna polityka kredytowa banków, oraz ostrożność konsumentów. I najpewniej nawet grudzień, który tradycyjnie był miesiącem żniw dla banków oferujących kredyty konsumpcyjne, nie odwróci tego trendu.

Z tytułu kredytów hipotecznych Polacy są winni bankom 325,8 mld zł, a w listopadzie zadłużenie zwiększyło się o 375 mln zł. Ten stosunkowo niewielki przyrost związany jest z umocnieniem złotego. W listopadzie nasza waluta zyskała 0,7 proc. do euro i 0,5 proc. do franka szwajcarskiego. Tym samym walutowe zadłużenie zostało przeliczone po niższym kursie i spadło o prawie 1,6 mld zł do 178,2 mld zł.

Jednocześnie wartość kredytów złotowych wzrosła o 1,9 mld zł, co jest wynikiem porównywalnym z poprzednimi miesiącami, i sięgnęła 147,6 mld zł. Inaczej niż w przypadku kredytów konsumpcyjnych, grudzień  dla rynku kredytów hipotecznych jest zazwyczaj dużo słabszy. W tym roku sytuacja może jednak wyglądać inaczej,  z powodu zakończenia rządowego programu dopłat Rodzina na Swoim. Grudzień to ostatnia szansa na skorzystanie z tej oferty, można się więc spodziewać zwiększonego zainteresowania kredytami mieszkaniowymi.

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej

Kategoria: Analizy
W regionie Europy Środkowo-Wschodniej nastąpiły znaczące zmiany w bankowości. Przed kryzysem w 2008 r. największy wzrost aktywów dotyczył kredytów mieszkaniowych, natomiast dziś zauważalny jest przede wszystkim wzrost kredytów gotówkowych „niecelowych”.
Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej

Banki włoskie wydobyły się z kryzysu

Kategoria: Analizy
Trzy lata po kryzysie najstarszego banku włoskiego Banca Monte dei Paschi, ze Sieny, w którego ratowanie zaangażował się rząd, sytuacja włoskich banków jest nadspodziewanie dobra.
Banki włoskie wydobyły się z kryzysu

Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii

Kategoria: Rynki kapitałowe
Obecny kryzys jest kryzysem sfery realnej gospodarki, który może, ale nie musi, przeistoczyć się w kryzys bankowy. Na szczęście w obecny kryzys polskie banki wchodzą dobrze przygotowane, z wysokimi buforami na kapitale, w ciężar których można absorbować straty – mówi prof. Marcin Liberadzki z Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Polskie banki dobrze przygotowane na skutki pandemii