Autor: Anna Wielopolska

Korespondentka Obserwatora Finansowego w USA.

Warto przeczytać: Banki psują europejską gospodarkę

Czy brakuje amunicji przeciw recesji - pyta Micheal Boskin z Uniwersytetu Stanford pisząc o stagnacji gospodarczej świata. Amunicja jest, ale rządy nie chcą po nią sięgać. Jej użycie zmniejszyłoby bowiem ich popularność wśród wyborców. A oto, o czym jeszcze pisano w tym tygodniu.
Warto przeczytać: Banki psują europejską gospodarkę

Zdaniem Michaela Boskina bezprecedensowe programy stymulacji monetarnej i wzrost wewnętrznego zadłużenia państw pozostawia rządy kiepsko wyposażone na ewentualną nagłą recesję

Nie będzie to tak głęboka recesja jak ostatnia, pisze Boskin, ale mimo wszystko rządy powinny podjąć wysiłek przygotowania gospodarek na kolejny szok, czyli przede wszystkim znormalizować i skonsolidować polityki pieniężne. Które rządy powinny zabrać się do pracy? Europejskie przede wszystkim, bo mają problem ze słabą bankowością, chiński, bo ma problem zniekształconego modelu gospodarczego. Generalnie rządy krajów zachodnich powinny zacząć zmniejszać zadłużenie – tak publiczne, jak i korporacyjne oraz prywatne.

rynki-finansowe - KopiaRządy jednak wcale nie chcą się zabierać do pracy. Tak Bloomberg kwituje w komentarzu redakcyjnym przedłużający się kryzys europejskich banków, który ciągnie gospodarkę Unii w dół. Autorzy piszą, że europejskie rządy wprawdzie mówią, że rozumieją, iż muszą „coś” z tym zrobić, ale nie robią nic i jednocześnie nie chcą się zgodzić na ściślejsze regulacje utrzymywania wyższej kapitalizacji banków, które zaleca Komitet Bankowego Nadzoru z Bazylei.

Zdaniem redakcji Bloomberga to kolosalny błąd, za który Europa może drogo zapłacić, ponieważ europejskie banki są za słabe aby wytrzymać kolejny kryzys. „Nie tędy droga”, pisze Bloomberg.

Słabość europejskich banków nie tylko ciągnie gospodarkę Europy w dół. Także powoduje, że banki te przegrywają wobec amerykańskich w postępie technologicznym, czyli podnoszeniu bezpieczeństwa. Konkretnie w dostosowywaniu i stosowaniu technologii blockchain, która jest ostatnim dużym trendem na Wall Street, uważa Reuters.

uslugiCarmen Reinhart z Harvardu pisze o „brakach” amerykańskiego dolara na rynku. Zjawisko znane z powojennej historii Europy zdaniem Reinhart wróciło w krajach rozwijających się, zwłaszcza uderzonych spadkiem cen ropy naftowej jak Wenezuela, Nigeria, Iran, Angola, Południowy Sudan. Zwykle kraje te utrzymywały sztywny kurs wymiany dolara. Wobec spadku cen ropy rozkwitł więc czarny rynek wymiany walutowej, ale także – co niebezpieczne i tragiczne – czarny rynek żywności, której zaczęło tam brakować.

Europę po II Wojnie Światowej wyciągnął z biedy Plan Marshalla. Niestety, konkluduje Reinhart, nie widać podobnego planu dla krajów potrzebujących go obecnie.

Zdaniem wielu ekonomistów pomógłby im wolny handel. Pomimo sceptycyzmu i otwartej wojny przeciw liberalizacji tego sektora, to ekonomiczne narzędzie ma wciąż ogromną przyszłość – twierdzi Bjoern Lomborg z Kopenhaskiej Szkoły Biznesu.

Przypomina, że wolny handel pomógł wydobyć z biedy ponad 1 miliard ludzi w miniony ćwierćwieczu. Dalsze obniżenie barier handlowych może w ciągu następnych 15 lat podwoić średni dochód w najbiedniejszych krajach. Lomborg zauważa, że nie tylko retoryka się zmieniła, polityka także. Jak wykazał cytowany przez Lomborga raport CEPR, polityka protekcjonizmu wzrosła w 2015 roku o ok. 50 proc., a liczba wprowadzonych protekcjonistycznych środków przewyższyła dwukrotnie liczbę wprowadzonych środków liberalizujących handel.

Autor argumentuje, że chociaż wolny handel podnosi nierówności dochodów oraz, że koszty redystrybucji mogą sięgnąć nawet 20 proc., to nadal 80 proc. z kwoty 11 bln dol., podnosi standard życia w wielu krajach.

wkaznikiCo ma zrobić rząd Wielkiej Brytanii ze spadkiem wartości funta, zastanawia się Robert Skidelsky, znany brytyjski ekonomista.

Jego zdaniem rząd powinien zmniejszyć import z 30 do ok. 20 procent (jak przed 1974 rokiem). Przy pomocy taryf importowych albo inwestycji w krajowy przemysł – z banku inwestycyjnego, który chcą stworzyć laburzyści, bądź przez bezpośrednie subsydia ze skarbu państwa. O ile zmniejszoną czy pognębioną przez inflację gospodarkę można odbudować i inflację zwalczyć, o tyle utrata dostępu do zagranicznych rynków, jako rezultat spadku wartości funta, będzie zdaniem Skidelsky’ego nie do odrobienia.

Nie ma natomiast odpowiedzi na pytanie, co ma zrobić rząd, aby utrzymać status londyńskiego City. Anthony Browne, szef grupy lobbingu bankowego BBA, twierdzi bowiem, że małe banki zaczną się wyprowadzać z Londynu już pod koniec tego roku. Duże – w I kwartale przyszłego.

gieldaCharles Wyplosz streszcza w VoxEU wydany ostatnio e-book dający dobry ogląd Brexitu z perspektywy Unii Europejskiej. Kilkoro autorów odpowiada na pytanie, co zrobić z Wielką Brytanią w politykach gospodarczej i socjalnej oraz jaki rodzaj Brexitu byłby sensowny z punktu widzenia UE.

Także w VoxEU przegląd, co należałoby zrobić z Niemcami, a ściśle z ich olbrzymią nadwyżką na rachunku bieżącym. Na tyle dużą, że według sondażu przeprowadzonego wśród makroekonomistów w Europie przez dwie instytucje (Centre for Macroeconomics i CEPR), jest ona wysoce szkodliwa dla gospodarek strefy euro. Większość badanych zgadza się z taką diagnozą, jak również z zaleceniem, że rząd niemiecki powinien podwyższyć inwestycje publiczne aby zrównoważyć nieco nadwyżkę.

finanse-publiczneNareszcie nieco więcej ujawnionych planów Fed w sprawie wysokości stóp procentowych. Tym razem szef bostońskiego oddziału powiedział, że Rezerwa chętnie podniesie stopy jeśli następny prezydent będzie prowadził stymulacyjną politykę fiskalną. Bankierzy Rezerwy powitaliby taką politykę z zadowoleniem, albowiem odciążyłaby Rezerwę z odpowiedzialności za gospodarczy wzrost USA.

Oboje kandydaci zapowiadają zwiększenie wydatków rządowych, problem w tym jednak, że według sondaży niezależnie czy wygra Clinton czy Trump, żadne nie będzie miało poparcia większości w Kongresie, który prawdopodobnie pozostanie podzielony. Według modelu przyjętego przez Fed wzrost wydatków budżetowych o wartości 1 proc. PKB przekłada się na podwyżkę stóp o 50 pkt bazowych.

rynki-finansoweAwangardowa analiza dodająca teorię do praktyki niekonwencjonalnej polityki monetarnej. Impuls do takiego podejścia dał Ben Bernanke, który jako szef Rezerwy Federalnej nadzorował ilościowe luzowanie (QE). Stwierdził, że polityka ta jest stosowalna w praktyce, ale nie ma podstawy w teorii.

Dwóch ekonomistów z Wielkiej Brytanii Roger Farmer z uniwersytetu w Warwick i Pawel Zabczyk z Centrum Studiów Bankowych przy Banku Anglii pokazują jak banki centralne mogą wpływać na teorię i praktykę, interweniując na rynkach kapitałowych aby wyeliminować zmienność. To awangardowe podejście ponieważ jak wiadomo zmienność jest skutkiem nastrojów inwestorów, czyli ludzkiej natury. Banki centralne mogą mieć jakiś wpływ na zminimalizowanie paniki czy okiełznanie popytu, ale raczej ograniczony.

wiadomosci - KopiaNa koniec wyśmienita wiadomość.

Chociaż nie dla węglowego lobby. Odnawialne źródła stały się na świecie największym źródłem produkcji energii, wyprzedzając węgiel – donosi Financial Times.

W mijającym roku codziennie na świecie montowano średnio ponad pół miliona paneli słonecznych. Dwie turbiny wiatrowe były uruchamiane co godzinę w Chinach.fix

rynki-finansowe - Kopia
uslugi
wkazniki
gielda
finanse-publiczne
rynki-finansowe
wiadomosci - Kopia
fix

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Pieniądze i naśladowanie, czyli dlaczego warto słuchać starszych

Kategoria: Społeczeństwo
Kiedy w grę wchodzą pieniądze i musimy podejmować decyzje, częściej niż na własnych analizach polegamy na bezrefleksyjnym naśladowaniu tych, którzy radzą sobie lepiej od nas. Dlaczego tak postępujemy? Tłumaczy profesor Uniwersytetu Harvada Joseph Henrich.
Pieniądze i naśladowanie, czyli dlaczego warto słuchać starszych

Warto walczyć o wolny rynek

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rewizjonizm się nie broni. Wolny rynek i wolny handel to droga do dobrobytu. I nie mówię tak dlatego, że opłacają mnie bracia Koch - zapewnia ekonomista Dan J. Mitchell z Cato Institute, jeden z krzewicieli wolnorynkowych przekonań, który pojawił się w Warszawie na tegorocznej konferencji Free Market Road Show, swego rodzaju zjeździe wolnorynkowców.
Warto walczyć o wolny rynek

W biznesie nie zawsze warto być „numerem jeden”

Kategoria: Trendy w zarządzaniu
Nastawienie głównie na rywalizację z innymi, na pokonanie konkurenta za wszelką cenę, czy na osiągnięcie pozycji „numeru jeden” w biznesie to błąd – wynika z książki Simona Sineka „The Infinite Game”.
W biznesie nie zawsze warto być „numerem jeden”