VAT ratuje wpływy podatkowe na świecie

W ciągu ostatnich dwóch lat już 12 krajów Unii Europejskiej podniosło VAT. Z raportu International Tax Review wynika, że w zeszłym roku na całym świecie stawki VAT rosły. W niektórych krajach – np. w Szwecji dla tamtejszej gastronomii - planowane są wprawdzie obniżki podatkowe lub nowe zwolnienia, generalnie jednak tendencja wzrostu VAT utrzyma się.
VAT ratuje wpływy podatkowe na świecie

(Opr. DG/CC BY-NC-SA My Tudut_

Wśród państw unijnych, które zdecydowały się na podwyżkę VAT są m.in.: Grecja, Wielka Brytania, Finlandia, Portugalia, Rumunia, Irlandia. Podwyżka tego podatku jest sposobem na ratunek w trudnych czasach kryzysu. Wpływy z podatków korporacyjnych dotkniętych recesją i spadkiem stawek mających na celu stymulowanie inwestycji są na całym świecie rekompensowane przez podwyżki VAT.

Podwyższać bez końca nie można

Podwyżka VAT raczej nie jest najmniej dotkliwym sposobem na ratunek budżetu.

– Jest po prostu najprostsza, podobnie jak podwyżka akcyzy – ocenia Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP. To wynika z charakteru podatków pośrednich. Podmiot, który je wpłaca do budżetu nie ponosi ich kosztu, gdyż pobiera podatek od nabywców. Łatwość i skuteczność podnoszenia podatków pośrednich dodatkowo wynika z tego, że ludzie muszą jeść, mieszkać, wysyłać dzieci do szkoły, a nie są to wydatki, z których można zrezygnować.

– Nawet jeśli ilość pieniędzy, które jako obywatele możemy wydać jest stała i po wzroście cen kupimy mniej, to wpływy podatkowe i tak wzrosną – wylicza Andrzej Nikończyk. Dodatkowo – jak podkreśla nasz rozmówca – wzrost ten można dość łatwo i precyzyjnie oszacować. Wiadomo więc o ile podnieść stawkę by osiągnąć zakładany cel budżetowy. Zatem to proste i efektywne rozwiązanie problemów budżetowych.

Z kolei Andrzej Pośniak, doradca podatkowy w kancelarii CMS Cameron McKenna, uważa, że podwyżka podatków wywołuje zazwyczaj znacznie mniej protestów społecznych niż reformy finansowe połączone z ograniczaniem pozycji kosztowych, taki jak przywileje emerytalne, subsydia, renty, zapomogi, itp. W dobie kryzysu, podwyższanie podatków jest zatem dość powszechne.

Andrzej Pośniak przyznaje również, że bardziej trafne jest zwiększenie obciążeń fiskalnych dotyczących konsumpcji (głównie VAT) niż podatków dochodowych. Efektywne wpływy do budżetu z tytułu podwyższonego VAT powinny być wyższe niż ewentualne wpływy z podwyższonego PIT/CIT. Na dodatek społeczny odbiór tej podwyżki powinien być mniej negatywny. Warto między innymi zwrócić uwagę, że VAT zasadniczo jest równy dla wszystkich, natomiast podatek dochodowy jest zazwyczaj oparty o progi podatkowe. Ma on zatem oddziaływanie nie tylko fiskalne, ale również społeczne.

Andrzej Nikończyk ostrzega jednak, że VAT nie możemy podnosić bez końca, bo zbyt wysoki poziom opodatkowania powoduje rozwój szarej strefy, operowanie w niej staje się jeszcze bardziej opłacalne. Podnosząc stawki państwo musi jednocześnie zwiększać intensywność kontroli, a to kosztuje.

Podnoszenie podatków dochodowych jest trudniejsze i znacznie mniej efektywne, gdyż wystąpienie zysku (dochodu do opodatkowania) zależy w dużej mierze od kondycji gospodarki.

– W kryzysie, gdy firmy ponoszą straty, wyższa stawka opodatkowania dochodu nie ma znaczenia dla wpływów budżetowych, gdyż brak jest podstawy opodatkowania i brak wpływów w ogóle, niezależnie od aktualnego poziomu stawek – wyjaśnia Andrzej Nikończyk.

Szukamy tańszych zakupów

Model socjalny przyjęty w większości rozwiniętych państw opierał się bardzo dużych wydatkach i nakładach ze strony państwa. Skutkowało to chronicznym deficytem budżetowym, który prędzej czy później musiał skończyć się kryzysem finansów publicznych. Ponieważ dla polityków cięcie wydatków budżetowych jest znacznie trudniejsze i bardziej ryzykowne niż podniesienie podatków, wiele państw w ostatnim okresie podwyższyło podatki.

Według Jerzego Martiniego, doradcy podatkowego w Baker&McKenzie, podwyżki VAT wpływają na gospodarkę w sposób mniej negatywny, niż np. podwyżki CIT, którego wysokość w dużej mierze decyduje o konkurencyjności podatkowej przedsiębiorstw zlokalizowanych w Polsce. Podwyższenie CIT skutkować mogłoby ograniczeniem inwestycji zagranicznych (inwestorzy wybieraliby państwa o niższych podatkach) oraz przenoszeniem istniejących przedsiębiorstw za granicę.

– Podwyżki VAT również jednak przynoszą negatywny efekt przez rozszerzenie szarej strefy. Im wyższy bowiem podatek obciążający konsumentów tym większa pokusa do dokonania zakupu „bez faktury” – uważa Jerzy Martini.

Dodatkowo, biorąc pod uwagę mobilność mieszkańców, wraz ze zwiększaniem się różnicy pomiędzy wysokością stawki VAT w Polsce a państwami sąsiednimi, rośnie skala zakupów zagranicą. Dotyczy to zwłaszcza towarów o większej wartości (np. laptopy, aparaty fotograficzne).

– Niestety prawdopodobnie również w najbliższym czasie rządzący w Polsce nie zdecydują się na niepopularne politycznie ograniczenie wydatków, stąd biorąc pod uwagę rosnące potrzeby budżetu istnieje prawdopodobieństwo dalszego podnoszenia podatków – mówi Jerzy Martini.

Ratunek dla polskiego budżetu

W Polsce podwyżki stawek VAT zostały skorelowane z sytuacją finansów publicznych. Mariusz Machciński, doradca podatkowy, partner w Stone & Feather Tax Advisory, podkreśla, że tegoroczna podwyżka oddaliła (choć nie wyeliminowała całkowicie – będzie można to ocenić jednoznacznie po zakończeniu roku) ryzyko przekroczenia limitu 55 proc. długu publicznego w relacji do produktu krajowego brutto. Mniejsze jest więc ryzyko wzrostu stawek VAT o kolejny punkt procentowy od 1 stycznia 2012 r.

– Spodziewane spowolnienie gospodarcze może natomiast skomplikować sytuację w latach kolejnych. Rząd w razie przekroczenia limitu długu zapewnił bowiem sobie automatyczne zwiększenie stawek VAT o kolejne punkty procentowe z limitem wyznaczonym na poziomie 25, 10 i 7 proc. – przypomina Mariusz Machciński.

Polska ze swoją polityką zwiększania stawek VAT wpisuje się zatem w trend ogólnoeuropejski. Kryzys gospodarczy wydrenował budżety państw, które teraz szukają dodatkowych źródeł wpływów budżetowych. Podwyżki stawek VAT, czy też wprowadzanie nowych podatków konsumpcyjnych (np. węgierski podatek od żywności i napojów o wysokiej zawartości cukrów, soli, węglowodanów i kofeiny) w dość prosty i szybki sposób wpływy te uzupełniają.

– Wzrost od 1 stycznia 2011 r. stawek VAT raczej nie wpłynął negatywnie na koniunkturę gospodarczą w Polsce. Dalsze podwyżki mogłyby jednak w większym stopniu przełożyć się na spadek konsumpcji lub zmianę jej struktury – stwierdza Mariusz Machciński.

I tutaj rządy europejskie, w tym również polski rząd, mają pole do popisu. Podwyżki podatków, w dłuższej perspektywie, mają bowiem sens o tyle, o ile towarzyszą im reformy strukturalne nakierowane na budowanie konkurencyjności gospodarki i stabilizację finansów publicznych.

Podstawowe stawki VAT w krajach UE*

  Rok wprowadzenia VAT Stawka początkowa Stawka obecna
       
Belgia 1971 18 21
Bułgaria 1994 18 20
Czechy 1993 23 20
Dania 1967 10 25
Niemcy 1968 10 19
Estonia 1991 10 20
Grecja 1987 18 23
Hiszpania 1986 12 18
Francja 1968 16,66 19,6
Irlandia 1972 16,37 21
Włochy 1973 12 20
Cypr 1992 5 15
Łotwa 1995 18 22
Litwa 1994 18 21
Luksemburg 1970 8 15
Węgry 1988 25 25
Malta 1995 15 18
Holandia 1969 12 19
Austria 1973 16 20
Polska 1993 22 23
Portugalia 1986 16 23
Rumunia 1993 18 24
Słowenia 1999 19 20
Słowacja 1993 23 20
Finlandia 1994 22 23
Szwecja 1969 11,11 25
Wielka Brytania 1973 10 20
       
*stawki według stanu na czerwiec 2011 r.
(Opr. DG/CC BY-NC-SA My Tudut_

Tagi


Artykuły powiązane

Zegar odlicza dni do końca stawek LIBOR

Kategoria: Analizy
W wydanym w marcu komunikacie brytyjski organ nadzoru ostatecznie potwierdził, że era stawek LIBOR dobiega końca. W ciągu kilku najbliższych miesięcy okaże się, czy system finansowy przygotował się na pożegnanie z jednym z najważniejszych wskaźników referencyjnych na świecie.
Zegar odlicza dni do końca stawek LIBOR

Da się przerwać błędne koło podatkowe

Kategoria: Analizy
Na Zachodzie duże wzmożenie podatkowe. W mediach doniesienia, że krezusi rok w rok dodają do swych majątków miliardy, a w podatkach płacą liche miliony. Pod pręgierzem za „optymalizację” stają wielkie korporacje, fundusze i właściwie prawie każdy, kto nie boi się stawać w szranki z państwem.
Da się przerwać błędne koło podatkowe