Znów nadciąga światowy kryzys

29.09.2014
Dziś zaczynam od groźby światowego kryzysu oraz problemów Niemiec i Francji. Nadto w przeglądzie informacji i opinii z kraju i świata o sytuacji Hongkongu, zapowiedź aukcji obrazu van Gogha i pierwsze nazwiska na giełdzie ekonomicznego Nobla.


Ekonomiści, wśród nich byli bankierzy centralni, w dorocznym Raporcie z Genewy ostrzegają przed nadchodzącym kryzysem finansowym, jako nieuchronnym skutkiem mieszaniny rekordowych długów i słabnącego wzrostu gospodarczego. Całkowity dług prywatny i publiczny wzrósł na świecie z 160 procent PKB w 2001 roku, do 200 proc. w 2009 i 215 proc. obecnie. Wbrew potocznej opinii świat się nie oddłuża – alarmuje raport. Luigi Buttiglione, jeden z autorów mówi: „Widziałem w swoim życiu wiele cudów gospodarczych – Włochy w latach 60., Japonia, azjatyckie tygrysy, Irlandia, Hiszpania a teraz być może Chiny. I wszystkie się skończyły, kiedy powstała góra długów”.

Dwa głosy o największych państwach strefy euro – Francji i Niemczech. Simon Tilford z Centre for European Reform twierdzi, że Francję dobija lekarstwo z Brukseli i Berlina, czyli próby ograniczenia wydatków rządowych i deficytu, a także chronicznie niski popyt w całej Eurostrefie, przede wszystkim w Niemczech. Kondycja francuskiej gospodarki jest dość słaba zwłaszcza po stronie podażowej, ale niezła jeśli chodzi o stan budżetu, inwestycje czy rachunek obrotów bieżących. Jest w lepszym stanie niż gospodarki krajów peryferyjnych a także Holandii czy Finlandii.

Natomiast Wolfgang Munchau rozważa, czy nowa eurosceptyczna partia w Niemczech Alternatywa dla Niemiec (AfD ) jest niebezpieczna dla Niemiec czy nie – ostatnio uzyskała ponad 10 procent głosów w regionalnych wyborach. Uważa, że AfD jest zagrożeniem dla chadecji, bo jest partią konserwatywną, antyimigrancką, proponuje więcej wsparcia dla rodzin, ale mniej wydatków socjalnych. Sukcesy AfD zmuszają rząd do powrotu do strategii „Nein Nein Nein”, jeśli chodzi o strefę euro.

 

Kolejny sukces górników. Po odwołaniu prezesa Katowickiego Holdingu Węglowego strajkujący górnicy podpisali porozumienie, dzięki któremu kopalnia Kazimierz-Juliusz na razie nie będzie zamknięta. „Zwyciężyła ekonomiczna racjonalność i społeczna wrażliwość” – ocenił wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz.

Ze związkowcami negocjowali m.in. przedstawiciele resortu gospodarki, kancelarii premiera i Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW). Wojewoda śląski Piotr Litwa dziękował premier Ewy Kopacz. „Bez jej udziału podpisanie porozumienie nie byłoby możliwe” – podkreślił. Zakład zostanie przejęty przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń (SRK), która podtrzyma wydobycie. Koszt „ekonomicznej racjonalności i społecznej wrażliwości” do zapłacenia przez podatników ocenia się dziś na 100 mln zł – tyle będzie wymagała dokapitalizowania spółka SRK.

Pierwsze prognozy, kto dostanie Nobla z ekonomii publikuje Sciencewatch. Na liście sami Amerykanie, ale z ciekawych dziedzin – socjologii ekonomicznej i przedsiębiorczości.

 

 

Indie zapowiedziały, że dla nich ważna jest redukcja biedy, a środkiem do tego celu – elektryfikacja kraju (300 mln mieszkańców nie ma dostępu do prądu), a nie redukcja emisji CO2. Natomiast Chiny zwiększyły emisję o ponad 4 procent w zeszłym roku. Notka profesora Cowena wprowadza ważne rozróżnienie na redukcję zanieczyszczeń w powietrzu (cel ważny dla narodu) i emisji CO2 (cel ważny globalnie). Pierwsza redukcja jest tym krajom potrzebna, druga to fanaberia, przynajmniej na razie.

Zadłużenie samorządów opisuje ze zgrozą gazeta.pl za rankingiem pisma „Wspólnota” – niestety nie możę znaleźć na stronie Wspólnoty oryginalnego materiału. Ze zgrozą, bo tytuł brzmi: „Samorządy toną w długach”. Tymczasem okazuje się, że dług 2,5 razy większy od dochodów, czyli faktycznie bardzo wysoki, ma tylko Rewal. Reszta najbardziej zadłużonych czyli „tonących w długach” ma wskaźnik długu do dochodu na poziomie 60-80 procent (z województw – mazowieckie 73 proc., z miast wojewódzkich Toruń 79 proc.). Warto w tym miejscu zauważyć to, czego nie zauważa gazeta.pl, że wskaźnik długu do dochodu 250 proc. ma także Skarb Państwa. Dochody budżetu planowane na 2015 rok to 297 mld zł, aktualny dług Skarbu Państwa ponad 751 mld zł, czyli relacja wynosi dokładnie 252 procent.

Przyszłość najbardziej wolnorynkowego państwa świata rysuje się coraz smętniej. Po 17 latach z grubsza honorowania porozumienia z Wielką Brytanią w sprawie Hongkongu komunistyczne Chiny zdecydowały się zaprowadzić swoje porządki.

Wzrost gospodarczy w Hongkongu ostatnio spowolnił – mniejsze są wpływy z turystyki, słaby popyt wewnętrzny, natomiast nadal rośnie eksport. Stopa bezrobocia wynosi 3,2 procent. PKB według siły nabywczej 52722 dol. (Polska 21214, Chiny 9844 dol.). Nominalnie PKB Hongkongu to 38124 dol., Polski 13432 dol., Chin 6807 dol. >>Rządowy raport o gospodarce Hongkongu

Chińska liczba dnia: 31 urzędników rządowych i partyjnych na 1000 mieszkańców. We Francji  liczba zatrudnionych przez państwo wynosi 95, w Stanach Zjednoczonych 75, w Niemczech 53 na 1000 mieszkańców (liczby nie obejmują pracowników państwowych przedsiębiorstw). W Polsce przy ponad 600 tysiącach urzędników i żołnierzy mamy wskaźnik wyraźnie poniżej 20 osób na 1000 mieszkańców, ale po uwzględnieniu służby zdrowia, szkolnictwa wyższego, nauki, edukacji, kultury itd. (w sumie w sektorze publicznym pracuje ponad 3,2 mln osób) przekroczymy 70 zatrudnionych przez państwo na 1000 mieszkańców. Nawet jeśli odjąć górników, energetyków, kolejarzy i pocztowców.

Na zakończenie coś dla miłośników sztuki. 4 listopada za co najmniej 50 mln dolarów można będzie kupić obraz Van Gogha namalowany tuż przed samobójczą śmiercią malarza w wieku 37 lat. Jeden z nielicznych z tego okresu i również jeden z nielicznych na wolnym rynku – van Gogh namalował przez całe życie tylko kilkaset obrazów.

 

OF


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test