• Metablog Obserwatora Finansowego

Libia – nadzieja na niższe ceny ropy?

31.03.2011
Czy uspokojenie sytuacji politycznej w Libii może sprawić, że spadną ceny ropy? Na ile demokracja może wpłynąć na przyspieszenie rozwoju gospodarczego krajów targanych rewolucjami? Czy może świat znalazł się w obliczu wyczerpywania się zasobów ropy? Na te pytania próbują odpowiedzieć ekonomiści. Część z nich bacznie obserwuje gospodarkę japońską powoli odradzającą się po kataklizmie. Niektórzy ekonomiści spekulują, że przywrócenie normalności na rynku nieruchomości w USA potrwa nawet dekadę.

Czy bogate kraje są bogate ponieważ są demokratyczne czy też są demokratyczne ponieważ są bogate? To pytanie zdaje się być dziś jednym z najważniejszych w obliczu rewolt na Bliskim Wschodzie i Północnej Afryce. Prof. Gary Becker i prof. Richard Posner zastanawiają się nad tym problemem spoglądając zarówno przez pryzmat ekonomii wolnorynkowej jak i rozwiązań keynesowskich. Obaj nie są pewni co do skutków przewrotów: czy zakorzenią się tam rządy demokratyczne czy kontrolę przejmie reżim gorszy od obecnego?

Zdaniem ekonomistów, jeśli powstaną nowe rządy, to będą raczej niestabilne, a gospodarka tych krajów będzie słabsza. I więcej kapitału zostanie wydane przez rządy na poprawę życia ludności niż inwestycje w wydobycie paliw kopalnych.

Prof. Posner zauważa, że niewiele ubogich krajów jest demokratycznych. Wyjątek stanowią Indie. Dodaje też iż po zmianach w krajach PETA wzmocnią się raczej żądania redystrybucji bogactwa, które będą kolidować z interesem przedsiębiorców. A to przyczyni się do osłabienia gospodarczego i upadku nowych rządów.

Dla prof. Beckera najważniejszy wniosek to: podwyżka cen ropy zarówno w dalszej jak i bliższej perspektywie czasu. Bo nowe gospodarki uzyskają więcej wolności, a rola konkurencji się zwiększy.

I expect, however, that these economies will become more competitive and less government-controlled, and that world oil prices would tend to be higher in both the short and long runs.

Zarówno prof. Becker jak i Posner uważają, że nowe reżimy będą kontynuować wydobycie ropy za pośrednictwem międzynarodowych korporacji, ponieważ będa dążyć do maksymalnego zwiększenia dochodów budżetu.

A prof. Becker dodaje, iż podaż ropy z tych krajów się zmniejszy:

Although it is uncertain which scenario will prevail, I lean toward expecting reductions in oil production from the MENA region, and higher world oil prices.

Jego myśl, choć nie do końca rozwinięta, koresponduje z opinią OilDrum, który przypomina, że po zmniejszeniu produkcji wskutek przewrotów i zawieruch wojennych bardzo rzadko udaje się producentom ropy przywrócić poziom wydobycia z okresu poprzedniego. Zarówno w przypadku Iranu (rewolucja Chomeiniego), który produkował przed zmianami politycznymi 6 mln baryłek dziennie jak

Kuwejtu (inwazja w 1990 r.) . Podobnie jak Iraku (II wojny), który musiał zmniejszyć produkcję z 3,5 mln do 300 tys. baryłek dziennie. I po 20 latach nie udało się powrócić do poziomu produkcji sprzed 1990.

Ten sam problem może dotyczyć Libii, która zmniejsza sukcesywnie produkcję wskutek działań wojennych.

Tym bardziej, że wydaje się iż gospodarka potrzebuje taniego paliwa, by móc rosnąć na co najmniej dotychczasowym poziomie. Jak pisał Metablog, zasoby ropy w Arabii Saudyjskiej gwałtownie się zmniejszają. (A to jest kraj, na którego pomoc w zwiększeniu dostaw ropy liczy świat zachodni). Świadczą o tym także wypowiedzi wysokich urzędników tamtejszego reżimu. Prezes banku centralnego Arabii Saudyjskiej miał doradzać racjonowanie ropy i gazu, by zaradzić problemowi zwiększonej niemal o 10 proc. wewnętrznej konsumpcji energii.

The average local consumption of gas and oil grew 5.9 percent in the past five years, the official news service reported, citing the kingdom’s central bank governor Muhammad al-Jaser. “Domestic consumption of oil and gas is posting continuing growth and at high rates,” the report said. “This requires looking into the reasons behind the increase in oil and gas consumption and working on rationing it.”

I choć Arabia Saudyjska zapowiedziała zwiększenie produkcji z 1 do 1,4 mln baryłek dziennie ze złóż Khurais to może okazać się ono niewystarczające. Bo wydobyta ropa musi zostać dostarczona do konsumenta: potrzebny jest czas na zbudowanie nowych ścieżek transportu. Te wszystkie czynniki w oczywisty sposób zwiększają koszt dla gospodarki, który musi odbić się na końcowej cenie.

The Oil Conundrum dostarcza analizy, która może świadczyć o tym iż szczyt wydobycia ropy (oil peak) już należy do przeszłości. I światowe zasoby ropy stają się coraz bardziej ograniczone.

Niektórzy ekonomiści sądzą, że być może także dlatego Zachód podjął tak zdecydowane działania wobec Libii.

(…) Western governments have long supported “stable” authoritarian regimes throughout the region, regularly supplying and training their security forces. Now, this stultifying, petrified order, whose greatest success was producing oil for the world economy, is disintegrating. Don’t count on any new order (or disorder) to deliver enough cheap oil to preserve the Petroleum Age.
This is an argument not just about the collapse of Libyan society into civil war and the loss of 1.6 mbd from the world market. Rather it seeks to point out that first, after revolutions such as those in Iran and Iraq it has taken years and they are still not back to pre-revolutionary production levels, despite all the rhetoric.

Jednostkowo bowiem zasoby ropy tego kraju wydają się być znacząco wysokie. I jeśli w przypadku globalnego wydobycia, część analityków twierdzi, że szczyt wydobycia ropy miał miejsce w latach 70-tych czy nawet 2000-nych, to jeśli chodzi o Libię ten szczyt znajduje się jeszcze na horyzoncie. Jean Laherrere w 2005 r. prognozował, iż nastąpi on w 2020 r. W ramach tego modelu Libia może produkować 1,6 mln baryłek dziennie do 2030 r.

Załamaniu dostaw ropy towarzyszy załamanie łańcuchów dystrybucji z Japonii wskutek niedawnego trzęsienia ziemi. ZeroHedge podsumowuje kłopoty 11 tamtejszych przedsiębiorstw, w tym 6 producentów samochodów. Niektórzy przewidują, iż powrót do produkcji w pełnym wymiarze zajmie będzie trwać nawet kilka tygodni. Być może spekuluje ZeroHedge część firm zostanie przejęta:

in the old tried and true mentality of “he who defects first, loses the least” and the even trieder and truer mentality of “never let a crisis go to waste” we may suddenly see a scramble of management teams taking advantage of the economic adversity posed by Japan to buffer their own declining margins, therefore buying them at least a quarter

Straty przynosi nie tylko gospodarka japońska. Spoglądając tylko z mikroperspektywy Orange County Lansner zauważa, że amerykański rynek nieruchomości w marcu 2011 r. wygenerował o 90 mln dolarów mniej niż w miesiącu poprzednim.

Podobny ogląd ma BigPicture, który twierdzi “tym razem jest dużo gorzej”.

As low as rates are, they cannot make up for the lack of wage gains, the massive deleveraging, and the ongoing foreclosure activities.

Jego ocena zbieżna jest z obserwacją prof. Nouriela Roubini, który uważa, że potrzebna jest dekada na odbudowę zniszczonego kryzysem i działaniami postkryzysowymi rynku.

Ekonomista, prof. Paul Krugman wyraził opinię (i tutaj)  iż fakt, że USA mogą drukować własny pieniądz nie ma znaczenia dla obecnej sytuacji gospodarczej.

this has NOTHING TO DO WITH OUR CURRENT SITUATION: the rapid growth in monetary base since 2007 has taken place because the Fed is trying to rescue the economy, not because it’s trying to finance the government — and that base growth can and will be reversed as soon as the economy gets anywhere close to full employment. (Actually, the big danger is that it will be reversed too soon.)

The CEPRblog nie zgadza się z nim:

The first reason is that at any point in time the Fed would have the option to intervene in bond markets and buy up debt, if private investors were demanding very high interest rates.

The other reason why it is important that we are not Greece is that we do not have to worry about the psychology of the markets (i.e. the bond market vigilantes [BMV]) in the same way (…) the Fed could just step in and buy the debt that private investors were unwilling to hold.

oprac. T. Pompowski

Artykuły powiązane


Tagi

Popularne artykuły

test