Produkcja JIT w obliczu zdarzeń losowych

Badanie firm amerykańskich pokazało, że produkcja „just-in-time” wiąże się z dylematem wyboru pomiędzy rentownością firmy a podatnością na wielkie, nieoczekiwane wstrząsy. Autor wykazuje, że produkcja JIT nadal powiększa dobrobyt w warunkach wstrząsu podobnego do pandemii COVID-19.
Produkcja JIT w obliczu zdarzeń losowych

(©Envato)

Produkcja just-in-time (dokładnie na czas; JIT) to filozofia zarządzania, której celem jest minimalizacja czasu pomiędzy zamówieniami. Wywodzący się z Japonii System Kanban firmy Toyota w ciągu ostatnich dziesięcioleci przyjął się na całym świecie. Główną zaletą JIT jest to, że pozwala firmom obniżyć koszty poprzez składanie małych, ale częstszych zamówień zamiast utrzymywania dużych zapasów.

Czy usprawnienia w zarządzaniu zapasami mają znaczenie dla makroekonomii? Teoretycznie stwierdzono, że zapasy nie są ani stabilizującą, ani destabilizującą siłą w równowadze ogólnej. Badania sugerują, że usprawnienia w zarządzaniu zapasami są zasadniczo nieistotne na poziomie makroekonomicznym.

Ostatnio znaczną uwagę poświęcono zakłóceniom łańcucha dostaw w związku z pandemią COVID-19. Zainspirowany tym faktem, w najnowszej pracy proponuję nowe spojrzenie na rolę zapasów w stymulowaniu zagregowanych wahań. Stwierdzam, że produkcja JIT zagraża makrostabilności w obliczu wielkich niekorzystnych zdarzeń krańcowych.

Fakty na temat firm działających w systemie just-in-time

Empirycznie mierzę oszczędne gospodarowanie zasobami wśród notowanych na giełdzie producentów amerykańskich od 1980 do 2018 r., rejestrując lata, w których firmy ogłaszają przyjęcie produkcji JIT. W oparciu o tę miarę, dokumentuję dwa zestawy faktów dotyczących producentów JIT, które sugerują, że firmy JIT osiągają wyższe zyski, ale są bardziej narażone na wydarzenia zewnętrzne.

Po pierwsze, wydaje się, że producenci JIT osiągają wyższą rentowność. Stwierdzam, że po przyjęciu strategii produkcji typu JIT firmy obserwują wzrost sprzedaży o 9 proc. i spadek zapasów o 13 proc. Ponadto producenci JIT doświadczają spadku zatrudnienia o około 7 proc. i zmienności wzrostu sprzedaży w porównaniu z ich odpowiednikami, którzy nie stosują JIT. Mój model makroekonomiczny jest w stanie odtworzyć te endogeniczne wzorce. W modelu tym bardziej produktywne firmy przyjmują produkcję JIT, a następnie korzystają z niższych kosztów zarządzania zapasami, zwiększając w ten sposób sprzedaż. Ponadto, poprzez przyjęcie strategii JIT przedsiębiorstwa te spłaszczają swoje cykle zapasów, co prowadzi do stłumienia wahań na poziomie przedsiębiorstwa.

Wzrost sprzedaży i zatrudnienia wśród producentów JIT w większym stopniu pokrywa się ze wzrostem PKB, co wskazuje, że producenci ci są bardziej wrażliwi na cykl koniunkturalny.

Po drugie, firmy JIT wykazują większą zmienność pod wpływem wydarzeń zewnętrznych. Wzrost sprzedaży i zatrudnienia wśród producentów JIT w większym stopniu pokrywa się ze wzrostem PKB, co wskazuje, że producenci ci są bardziej wrażliwi na cykl koniunkturalny. Ponadto, w oparciu o wykorzystanie danych z Krajowej Administracji Oceanów i Atmosfery (NOAA), stwierdzam, że producenci JIT odnotowują ostrzejsze spadki sprzedaży i zatrudnienia w stosunku do firm, które nie stosują JIT na początku zdarzeń pogodowych w lokalizacjach, w których mają siedzibę. Przedsiębiorstwa te wykazują podobnie nadmierną ekspozycję na zjawiska pogodowe występujące na wcześniejszych etapach łańcucha dostaw, które mają wpływ na ich dostawców.

Ocena ilościowa

Ogólnie, schematy empiryczne dostarczają przekonujących dowodów sugerujących istnienie opisanej zależności. Ostatecznie skupiam się na interakcji pomiędzy produkcją JIT a zagregowanymi wstrząsami. Tak więc rozszerzam makroekonomiczny model inwestycji w zapasy o produkcję JIT, koncentrując się na nieprzewidzianych zakłóceniach dostaw. W modelu tym firmy płacą stały koszt za każdym razem, kiedy składają zamówienie. Prowadzi to do składania przez firmy relatywnie większych zamówień i przenoszenie niewykorzystanych materiałów (tj. zapasów) na kolejny okres, aby uniknąć płacenia stałego kosztu zamówienia w każdym okresie. Producenci JIT w modelu korzystają z niższych kosztów zamówień, co powoduje, że mają średnio niższy stan zapasów, co jest zgodne z rzeczywistymi praktykami JIT.

Trudna sztuka naprawiania zepsutej logistyki morskiej

Po zbudowaniu modelu teoretycznego, zasilam go danymi, szacując produktywność na poziomie firmy, a także koszty związane z zamawianiem materiałów, przechowywaniem zapasów oraz przyjęciem produkcji JIT. Następnie porównuję oszacowany model JIT z kontrfaktycznym modelem bez JIT.

Koncentrując się na wynikach długookresowych w obu modelach, stwierdzam, że gospodarka JIT wykazuje około 40-procentowy spadek relacji zapasów do sprzedaży. Potwierdzają to wyniki badania sektora pozarolniczego w USA od 1980 r. Ponadto, przy przejściu z gospodarki bez JIT do gospodarki JIT, produkcja wzrasta o około 10 proc., wartość firmy wzrasta o 1,3 proc., a dobrobyt o 1,4 proc. Przyrost wydajności wynika z faktu, że firmy stosujące JIT są w stanie lepiej dopasować produktywność firmy do zużycia nakładów materiałowych, unikając utrzymywania bezczynnych zapasów.

Druga strona tej wzajemnej relacji odnosi się do podatności na zagrożenia, które powoduje JIT. W celu zbadania tego aspektu, rozważam nieoczekiwany wstrząs podażowy, który podnosi krańcowy koszt zamówień. Zakłócenie podaży jest skalibrowane w taki sposób, że powoduje skurczenie się gospodarki JIT o 3,4 proc., zgodnie ze spadkiem aktywności gospodarczej w USA w 2020 r. Następnie wprowadzam ten sam nieoczekiwany wstrząs do scenariusza bez JIT i stwierdzam, że kryzys jest płytszy, a spadek produkcji wynosi 3 proc. Nadmierny spadek produkcji o około 15 proc., który przypisuje się wyłącznie przyjęciu JIT, odpowiada luce o wartości około 100 miliardów dolarów i jest porównywalny z funduszami przeznaczonymi dla rządów stanowych i lokalnych po uchwaleniu ustawy CARES (Ustawa o pomocy, uldze i zabezpieczeniu gospodarczym w związku z koronawirusem, H.R. 748, 116. Kongres 2020).

Ze względu na wzrost krańcowego kosztu zamówień, firmy w gospodarce JIT częściej znajdują się w sytuacji, w której wyczerpały zapasy i nie są w stanie nabyć większej ilości materiałów w obliczu sytuacji krytycznej.

Głębszy spadek w gospodarce JIT można przypisać (1) częstszemu wyczerpaniu zapasów (2) wolniejszemu ich wykorzystaniu. Ze względu na wzrost krańcowego kosztu zamówień, firmy w gospodarce JIT częściej znajdują się w sytuacji, w której wyczerpały zapasy i nie są w stanie nabyć większej ilości materiałów w obliczu sytuacji krytycznej. Prowadzi to do względnego wzrostu przypadków wyczerpania zapasów. Jednocześnie firmy, które ich nie wyczerpały, decydują się na wolniejsze ich uszczuplanie, aby uniknąć konieczności zaopatrzenia się w nowe materiały w sytuacji zakłóceń w dostawach. Inaczej mówiąc, firmy te decydują się na zmniejszenie zużycia nakładów materiałowych, co prowadzi do gwałtowniejszego spadku sprzedaży w porównaniu z przedsiębiorstwami, w których nie stosuje się JIT.

Brak chipów boli już nie tylko motoryzację

Uwagi końcowe

Wpływ produkcji JIT na dobrobyt zależy od wielkości, dotkliwości i częstotliwości dużego, nieprzewidzianego zdarzenia ekstremalnego. W mojej analizie wykazuję, że produkcja JIT nadal powiększa dobrobyt w warunkach wstrząsu podobnego do pandemii COVID-19. Ponadto dla oceny znaczenia, jakie dylemat wyboru ma dla decyzji strategicznych ważne jest też zbadanie alternatywnych czynników sprzyjających rozpowszechnieniu JIT.

Uwaga autora: Za wyrażone poglądy odpowiedzialność ponosi wyłącznie autor i nie należy ich interpretować jako poglądów odzwierciedlających poglądy Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej ani żadnej innej osoby związanej z Systemem Rezerwy Federalnej.

 

Julio OrtizEconomist, International Finance Division, Federal Reserve Board

 

Artykuł ukazał się w wersji oryginalnej na platformie VoxEU, tam też dostępne są przypisy i bibliografia.

(©Envato)

Tagi


Artykuły powiązane

Brak chipów boli już nie tylko motoryzację

Kategoria: Analizy
Nowa postpandemiczna normalność pokazuje pazury. Na rynku motoryzacyjnym narasta zapaść spowodowana brakami półprzewodników wykorzystywanych w samochodach. I wiele wskazuje, że na unormowanie sytuacji producentom aut i ich nabywcom przyjdzie poczekać przynajmniej do końca I półrocza 2022 r., a może i dłużej.
Brak chipów boli już nie tylko motoryzację

W półprzewodnikach nastał rynek producenta

Kategoria: Analizy
Niedobory półprzewodników, które jako pierwszy odczuł przemysł motoryzacyjny, rozlały się na inne branże. Trwają poszukiwania rozwiązań, które pozwolą na ograniczenie ryzyka podobnej sytuacji w przyszłości. Jednym z nich jest regionalna samowystarczalność, co jednak może spowodować drastyczny wzrost cen chipów.
W półprzewodnikach nastał rynek producenta