Klucz cyfrowy do wzrostu inkluzywnego

31.12.2018
W ostatnim czasie dyskusje na temat wpływu technologii cyfrowej na gospodarkę i społeczeństwo skupiały się raczej na negatywach.

Wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa danych wykraczają daleko poza sferę bezpieczeństwa narodowego (Leonardo Rizzi, CC BY-SA)


Byłoby jednak błędem, gdyby ryzyko związane z nowoczesną techniką przysłoniło nam jej potencjał w dziedzinie rozwoju inkluzywnego, tj. sprzyjającego włączeniu społecznemu.

Nie ulega wątpliwości, że potencjalne zagrożenia są poważne. Wydana niedawno bestsellerowa powieść byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona i powieściopisarza Jamesa Pattersona, The President is Missing (Gdzie jest Prezydent), oparta została na przekonujących przypuszczeniach, że możliwe jest dokonanie na ogromną skalę zniszczenia danych znajdujących się w komputerach i serwerach, co spowodowałoby nagłe unieruchomienie wszystkich nowoczesnych gospodarek. Biorąc pod uwagę takie zagrożenia, wszelka polityka publiczna dotycząca transgranicznego transferu technologii i inwestycji uwzględnia obecnie możliwe następstwa wpływu technologii cyfrowej na cyberbezpieczeństwo, nie wspominając nawet o ich potencjalnych zastosowaniach wojskowych i obronnych.

Wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa danych wykraczają daleko poza sferę bezpieczeństwa narodowego, a wiele osób coraz bardziej niepokoi kwestia prywatności i ochrony własnych danych osobowych. Zaowocowało to działaniami na rzecz zaostrzenia przepisów.

Ponadto media społecznościowe obwiniane są za wzmacnianie polaryzacji politycznej i stwarzanie pola do ingerencji obcych podmiotów w krajowe wybory i dyskurs publiczny. Jednak wprowadzanie regulacji w tym obszarze jest bardziej skomplikowane, ponieważ muszą one być zrównoważone z prawem do wolności wypowiedzi. Tymczasem w obliczu ogromnej siły rynkowej megaplatform cyfrowych pojawiają się postulaty zrewidowania dotychczasowej polityki konkurencji.

Jednakże najwięcej uwagi poświęca się zagrożeniom związanym z zatrudnieniem. W miarę jak coraz większa liczba miejsc pracy i zadań jest automatyzowana, wiele osób obawia się, że w przyszłości nie będzie wystarczającej liczby stanowisk dla ludzi. A nawet jeśli będą, to zapewnienie, że pracownicy – szczególnie ci, którzy wcześniej wykonywali rutynowe prace – będą w stanie objąć nowe, wspierane cyfrowo stanowiska pracy, stanowić będzie poważne wyzwanie.

Wygląda na to, że dotychczas rozwój gospodarki cyfrowej zdążył już przyczynić się do szerokiej polaryzacji dochodów i miejsc pracy w krajach rozwiniętych. Jednakże dzięki swoim dwóm kluczowym cechom, technologia cyfrowa może odegrać istotną rolę w promowaniu wzorców rozwoju inkluzywnego, zwłaszcza w gospodarkach wschodzących.

Po pierwsze, informacje przetworzone cyfrowo mają niskie koszty krańcowe i są dobrem niekonkurencyjnym. Po drugie, technologie cyfrowe – począwszy od Internetu mobilnego i chmury obliczeniowej do sztucznej inteligencji i blockchaina – są obecnie bardziej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej, co oznacza, że ​​próg umiejętności wymaganych do skutecznego uczestnictwa w gospodarce cyfrowej jest obecnie stosunkowo niski (chociaż niezbędna pozostaje umiejętność czytania i pisania).

Internet mobilny jest kluczowym czynnikiem umożliwiającym funkcjonowanie gospodarki cyfrowej. Smartfony po raz pierwszy w historii dały dostęp do Internetu ogromnej i rosnącej liczbie osób – szczególnie w dolnej połowie rozkładu dochodów – a rozwój mobilnych systemów płatniczych dodatkowo wzmocnił ten inkluzywny efekt. Ludzie, którzy wcześniej nie posiadali oficjalnych dokumentów wymaganych do uzyskania dostępu do usług finansowych, mogą teraz dokonywać transakcji, budować swoją historię kredytową, a kiedyś np. zaciągnąć pożyczkę. W tym sensie dane stały się obecnie nową formą zabezpieczenia. Platformy handlu elektronicznego jeszcze bardziej wzmacniają ten efekt, jako że zapewniają nową ścieżkę do inkluzji ekonomicznej.

Prace badawcze w Luohan Academy w Hangzhou, nowo utworzonym instytucie poświęconym badaniu cech i wpływu gospodarki cyfrowej, wskazują, że skutki inkluzywne już zaczynają się pojawiać.

Jak wyjaśnia Ming Zeng w książce Smart Business: What Alibaba’s Success Reveals about the Future of Strategy (Biznes inteligentny: Co sukces Alibaby mówi nam na temat przyszłości strategii), platformy handlu elektronicznego i platformy płatnicze, przynajmniej w Chinach, przeszły ewolucję od ośrodków niezależnych i autonomicznych do szeroko dostępnych ekosystemów wykorzystujących technologie cyfrowe. Bariery wejścia na rynek są niskie, a rynki do których małe przedsiębiorstwa mają dostęp dzięki technologii cyfrowej, są znacznie większe niż tradycyjne rynki, które są ograniczane przez geografię. Ponadto nowe modele biznesowe mają zapewniony dostęp do zasobów komplementarnych, których wykorzystanie można stosunkowo łatwo koordynować za pośrednictwem otwartej architektury platformy.

Prace badawcze w Luohan Academy w Hangzhou, nowo utworzonym instytucie poświęconym badaniu cech i wpływu gospodarki cyfrowej, wskazują, że skutki inkluzywne już zaczynają się pojawiać. Tak z pewnością dzieje się w Chinach. Oprócz tego, że przyczyniają się do ogólnego wzrostu gospodarczego, zwłaszcza w krajowej gospodarce konsumenckiej, gdzie doszło do zwiększenia liczebności i rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, mobilne systemy płatności i handel elektroniczny, jak się wydaje, zwiększają udział w życiu gospodarczym obywateli o niższych dochodach i przynoszą korzyści regionom słabiej rozwiniętym.

Być może ten efekt nie powinien dziwić. W końcu wspieranie rozwoju inkluzywnego i zatrudnienia stanowiło kluczową motywację do stworzenia platformy handlu elektronicznego Alibaba i nadal wyznacza kierunki jej ewolucji.

Co więcej, dobrze znana jest siła ekosystemów. W wielu krajach i sektorach występują kluczowe punkty innowacji, cechujące się dynamiczną wymianą pomysłów. W miarę rozwoju takich ekosystemów, w coraz większym stopniu zapewniają one zasoby komplementarne (w tym kapitał ludzki), które ułatwiają tworzenie nowych przedsiębiorstw, głównie poprzez obniżanie barier wejścia na rynek.

Ekosystemy opierające się na technologiach cyfrowych – w tym nie tylko platformy e-commerce i platformy płatnicze, ale również media społecznościowe – działają jako turbodoładowane wersje tradycyjnych ekosystemów lokalnych. Tworzą one nowe, dynamiczne i obejmujące ogromne obszary rynki, nie tylko dla towarów i usług, ale także dla pomysłów i interakcji społecznych.

Oczywiście, to wszystko nie dzieje się z dnia na dzień. Podobnie jak w tradycyjnym ekosystemie, budowa odpowiedniej infrastruktury wymaga czasu. Ostatecznie jednak ekosystemy cyfrowe mają ogromny potencjał promowania wzrostu inkluzywnego w rozwijających się gospodarkach.

Nie ulega oczywiście wątpliwości, że recepta na wzrost i rozwój nie jest taka sama wszędzie. Ale chociaż każdy kraj znajduje swoją własną ścieżkę rozwoju, występują pewne wspólne elementy składowe, takie jak wykorzystanie bazy wiedzy i technologii globalnej gospodarki oraz zapewnienie stosunkowo wysokiego poziomu inwestycji prywatnych i społecznych.

Obecnie wydaje się coraz bardziej oczywiste, że w tym połączeniu należy również uwzględnić technologie cyfrowe. W czasach, gdy technologie te wkraczają do pracochłonnych sektorów produkcji/montażu dóbr zbywalnych (będących tradycyjną podstawą przewagi komparatywnej), rynki cyfrowe, ekosystemy o architekturze otwartej i mobilne platformy płatnicze mogą zapewnić potężny, niedrogi i inkluzywny silnik wzrostu dla szerokiej gamy gospodarek, które się rozwijają.

Chen Long jest dyrektorem Luohan Academy.

Michael Spence, laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, jest profesorem ekonomii w Szkole Biznesu Sterna na Uniwersytecie w Nowym Jorku i starszym pracownikiem naukowym w Hoover Institution.

© Project Syndicate, 2018

www.project-syndicate.org

 


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły