• Obserwator Finansowy

Najwięcej podróżują Finowie, Grecy siedzą w domu

13.07.2019
Finowie przeciętnie 7 razy w roku – najczęściej w Europie – wybierają się w podróż z co najmniej jednym noclegiem, obojętnie czy w kraju, czy za granicą. Połowa Greków, dla kontrastu, nigdzie w ciągu roku nie podróżuje. Nadszedł czas wakacyjnych wyjazdów, ale Polacy do najbardziej mobilnych nie należą.

Finowie przeciętnie 7 razy w roku – najczęściej w Europie – wybierają się w podróż z co najmniej jednym noclegiem, obojętnie czy w kraju, czy za granicą. Połowa Greków, dla kontrastu, nigdzie w ciągu roku nie podróżuje. Nadszedł czas wakacyjnych wyjazdów, ale Polacy do najbardziej mobilnych nie należą.

Eurostat przyjrzał się preferencjom mieszkańców Unii Europejskiej jeśli chodzi o wybór środków transportu przy okazji nieco dalszych wyjazdów niż do pracy, czy na zakupy. Za kryterium przyjęto skorzystanie z przynajmniej jednego noclegu poza domem. W 2017 r., z którego pochodzą świeżo opublikowane dane na ten temat, mieszkańcy Unii Europejskiej odbyli w sumie 1255,3 mln takich podróży – prywatnych, służbowych, w kraju i za granicę – wszystkich razem wziętych.

Co piąty podróżny w Unii, co w dużej mierze wynika z demografii, był mieszkańcem Niemiec (243,6 mln podróży). Niemcom nieznacznie tylko ustępowali mieszkańcy Francji (220,8 mln podróży). Do europejskich liderów należą pod tym względem także mieszkańcy Wielkiej Brytanii (159,4 mln podróży) oraz Hiszpanii (152,7 mln). Mieszkańcy Polski odbywają znacznie mniej podróży (zanotowano ich w tym samym roku 57,9 mln), ale o dziwo więcej niż np. mieszkańcy Włoch (56,4 mln.). Statystykę tę zamykają liczące znacznie mniej mieszkańców, małe wyspiarskie kraje południa Europy – Cypr i Malta.

O upodobaniach do podróżowania więcej mówią dane o liczbie wyjazdów odniesione do liczby mieszkańców kraju. Zdecydowany prym wiodą pod tym względem mieszkańcy krajów północnej części naszego kontynentu. Rekordzistami są Finowie, którzy w 2017 r. odbyli przeciętnie ponad 7 podróży z co najmniej jednym noclegiem poza domem. Nieznacznie tylko ustępują im Szwedzi (blisko 6 podróży w ciągu roku). Do czołówki należą także Duńczycy i Norwegowie. O wiele mniej skłonni do podróżowania są mieszkańcy krajów południa Europy, zwłaszcza Włoch, Rumunii, Bułgarii, a nade wszystko Grecji. Opuszczają dom na dłużej niż jeden dzień – przeciętnie – rzadziej niż raz w roku.

Polacy również nie należą do nadmiernie mobilnych. W ciągu roku – dane dotyczą 2017 r. – odbywają przeciętnie półtorej podróży rocznie, rzadziej niż nasi sąsiedzi – Litwini, Słowacy czy Niemcy. W naszym regionie najwięcej podróżują Czesi (średnio blisko trzy i pół razy w ciągu roku). Liczba podróży mieszkańców naszego kraju w okresie ostatnich 5 lat (pomiędzy 2012 r. a 2017 r.) wyraźnie jednak wzrosła, z 52,3 do 57,9 mln w skali rocznej. Dotyczyło to przede wszystkim (wzrost z 22,5 do 27,5 mln w skali rocznej) podróży z co najmniej 4 noclegami, a więc o charakterze raczej wypoczynkowym niż związanym z pracą.

We wzroście mobilności polskiego społeczeństwa w ostatnich latach dostrzec można pewien związek z poprawą w tym czasie sytuacji materialnej polskich rodzin. Podobne trendy da się zauważyć także w innych krajach. Zdecydowanie wzrosła liczba podróży (zwłaszcza tych co najmniej kilkudniowych) m.in. w Portugalii, Hiszpanii i Irlandii, a więc w krajach, które kilka lat wcześniej najmocniej odczuwały skutki gospodarczego kryzysu.

Można w tej sytuacji prognozować, że spodziewana dobra koniunktura gospodarcza w naszym kraju, a wraz z nią lepsza sytuacja materialna polskiego społeczeństwa będą miały wpływ na wzrost potrzeb związanych z przemieszczaniem się tak w kraju, jak i za granicę. Punktem odniesienia mogą być dane dotyczące o wiele więcej dziś od Polaków podróżujących mieszkańców Słowacji, Czech i Niemiec. Potrzeby infrastrukturalne – zwłaszcza drogi i linie kolejowe – będą coraz intensywniejsze.

Zwiększony ruch przewozu pasażerów – jak wynika z danych Eurostatu – obciąża przede wszystkim drogi. O wiele mniejsze znaczenie, co jest pewną zaszłością historyczną, ma transport kolejowy. Warto jednak zwrócić uwagę, że w kilku krajach europejskich znaczenie kolei w transporcie pasażerów wcale nie jest marginalne, a nawet w ostatnich latach wzrasta. Wśród krajów europejskich koleje mają największe znaczenie w najlepiej pod tym względem rozwiniętej Szwajcarii. Udział transportu kolejowego w podróżach mieszkańców tego kraju sięgał w 2017 r. 15,8 proc. (pięć lat wcześniej był wyższy).

Dobrze rozwinięta i sprawna kolej to jednak, jak powszechnie wiadomo, jedna z wizytówek Szwajcarii. Warto zatem zwrócić uwagę, że ma ona nieco mniejsze znaczenie w znacznie rozleglejszej Francji (14,6 proc. udział w transporcie pasażerów), czy w Niemczech (14,4 proc.). W Niemczech zresztą, podobnie jak we Włoszech, czy w Słowacji udział kolei przy wyborze środka transportu w podróży w ostatnich 5 latach wzrastał.

Wybór środka transportu dla podróży niekiedy zależy od położenia geograficznego kraju (duży jest np. udział transportu wodnego w przypadku położonej po części na wyspach Grecji), ale na ogół decyduje o nim wygoda podróżujących. Stąd prymat samochodów. Rzeczą stymulującą inwestycje infrastrukturalne władz publicznych jest jednak, który rodzaj transportu jest i będzie w przyszłości dla indywidualnego pasażera najwygodniejszy.

>>> Eurostat o podróżach i transporcie


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test