Czy Chiny przetrwają?

Chiny w tym kształcie polityczno-ekonomicznym nie przetrwają następnych 25 lat - pisze Project Syndicate. A ponadto w przeglądzie opinii i wiadomości z kraju i świata komentarz Leszka Balcerowicza o sytuacji w Polsce i Wiktora Wojciechowskiego o stopach procentowych, tekst o rosyjskich rezerwach walutowych oraz prognozy Axela Webera, co się będzie działo na rynkach finansowych.
Czy Chiny przetrwają?

makroekonomiaW Polsce dużo o 25 rocznicy wyborów w 1989 roku, mało o rocznicy masakry w Pekinie – 25 rocznica masakry na placu Niebiańskiego Spokoju. W Project Syndicate Minxin Pei analizuje możliwość przetrwania Chin w dotychczasowym kształcie polityczno-gospodarczym przez kolejne 25 lat i dochodzi do wniosku, że wyczerpały się wszystkie czynniki i instrumenty władzy, które zapewniły wzrost gospodarczy w ostatnim ćwierćwieczu. Nie ma prorynkowych reform, skończyła dywidenda demograficzna, kleptokracja skolonizowała państwo i blokuje zmiany, które mogłyby jej zagrozić. Klasa średnia jest rozczarowana korupcją i nierównościami. W arsenale Komunistycznej Partii Chin pozostaje tylko nacjonalizm i represje. Prezydent Xi Jinping próbuje walczyć z korupcją (z pewnymi sukcesami) i reanimować reformy rynkowe (bez skutku).

O reformach w Chinach, które na ogół się nie udają w przeciwieństwie do rewolucji – powstań chłopskich, przewrotów pałacowych i zbrojnych powstań – pisze też Yang Hengjun, były urzędnik MSZ, niezależny naukowiec, powieściopisarz i bloger. Dlaczego nie udawały się? Z reform w Chinach zawsze korzystał tylko władca – gromadząc podatki i dostosowując zarządzanie chłopami, nauczycielami, kupcami i rzemieślnikami do nowej sytuacji. Zwykli ludzie byli przedmiotem reform. Po drugie reformatorami byli nie cesarze, lecz ludzie z ich otoczenia – stający się kozłami ofiarnymi, gdy reformy ponosiły fiasko. Po trzecie – reformy służyły podtrzymaniu systemu, a nie zmianie. Patrząc na aktualne reformy z perspektywy historii 2000 lat, trudno nie być pesymistą – pisze Yang Hengjun. Co nie oznacza, że nie mogą się udać, jeżeli władcy Chin wyciągną wnioski z historycznych przyczyn porażek.

makroekonomiaRaport o Polsce w Financial Times, a w nim komentarz Leszka Balcerowicza o trzech negatywnych tendencjach, które bez nowej fali reform w zasadniczy sposób spowolnią wzrost gospodarczy w Polsce: starzenie się społeczeństwa, najniższe w regionie inwestycje prywatne i coraz wolniejszy wzrost produktywności (TFFP). Zdaniem Balcerowicza potrzebne są m.in.: zatrzymanie wzrostu płacy minimalnej, zachęty do oszczędności (konfiskata oszczędności emerytalnych zadziałała w przeciwnym kierunku), dokończenie prywatyzacji, reforma państwowych szkół wyższych.

Wczoraj, jak informowaliśmy, RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Najciekawszy wydał nam się komentarz Wiktora Wojciechowskiego z Plus Banku, który rozsyłany jest tylko mailem (nie znaleźliśmy go na stronie banku), więc fragment poniżej: „Treść komunikatu po posiedzeniu była znacznie bardziej gołębia niż poprzednio, a w ostatnim zdaniu Rada nie wyklucza już dalszych obniżek stóp procentowych. Jak przyznał Marek Belka, nie jest to jej bazowy scenariusz – stopy prawdopodobnie zostaną utrzymane na niezmienionym poziomie do końca III kw. br. – niemniej jednak nie można wykluczyć, że w jakimś okresie nastąpi dostosowanie ich poziomu. Naszym zdaniem zmiana komunikacji Rady mogła wynikać z bardzo gołębiej propozycji kilku członów RPP, którzy nie mieli większości, ale komunikat musiał sygnalizować ich nastawienie. Pytany Marek Belka nie wytłumaczył dziennikarzom, co miałaby dać ewentualna kolejna obniżka stóp procentowych i dlaczego odchodzą od cenionej przez większość członków RPP polityki stabilizacji stóp procentowych. Przyznał tylko, że nie można już jej wykluczyć. My również nie znajdujemy argumentów dla poparcia procyklicznych obniżek stóp procentowych, sprzecznych z zasadami sztuki prowadzenia wyprzedającej polityki pieniężnej”.

rynki-finansoweBagno w Europie, zwłaszcza we Francji i Włoszech, pierwszy sukces Hiszpanii – to najkrótszy komentarz Ambrose Evans-Pritcharda, po publikacji przez Eurostat wyników na temat bezrobocia i zatrudnienia.

To cisza przed burzą na rynkach finansowych – ostrzega Axel Weber, były szef Bundesbanku. Mimo że stopy procentowe w USA w przyszłym roku zaczną rosnąć, a w Europie już w tym tygodniu mogą być obniżone i jeszcze długo zostaną na bardzo niskim poziomie, rynki finansowe jeszcze tego nie zdyskontowały. Dolar pozostaje słaby, euro mocne. Dlaczego? Oczekiwania rynkowe są mniej ważne niż bieżąca sytuacja, a ta faworyzuje euro – pisze Weber – między innymi ze względu na atrakcyjność papierów rządowych Hiszpanii czy Włoch oraz zmniejszającą się sumę bilansową EBC, podczas gdy w FED nadal ona rośnie. Czynniki te jednak ustąpią i inwestorzy powinni być przygotowani na zmiany, w tym podwyższoną zmienność na rynkach.

Poziom rosyjskich rezerw walutowych analizuje Menzie Chinn. Ich zasoby spadają, choć są nadal wysokie w relacji do krótkoterminowego długu. Bardziej powinien niepokoić władze spadek relacji do agregatu M2, który pokazuje co się może stać, gdyby nagle chciały odpłynąć depozyty z kraju. Relacja spadła obecnie do 0,5 (zmniejszają się rezerwy, rośnie M2), choć jeszcze kilka lat temu wynosiła ponad 1 (rezerwy były wyższe niż agregat monetarny)

wkaznikiUkazał się kolejny numer kwartalnika wydawanego przez McKInseya, a w nim obok kilku tekstów na temat rewolucji zasobów jednostronicowy rysunek na temat efektywności samochodów (str.132). Po wszystkich zmianach technologicznych, poprawie jakości i efektywności silników itd. itd. okazuje się, że 86 procent energii ze spalania paliwa nigdy nie dociera do kół. Po drugie, typowy amerykański samochód 96 procent czasu jest zaparkowany, 0,5 proc. czasu stoi w korku, a 0,8 proc. czasu szuka miejsca do parkowania. 2,6 procenta to czas produktywny, czyli jazdy. Po trzecie, użytkowanie powierzchni dróg jest znikome, nawet w godzinach szczytu tylko 10 procent pokryte jest samochodami. Oryginalne, ale i pokazujące, o czym myślą spece od motoryzacji – o konstrukcji silników nowych generacji i o samochodach prowadzonych automatycznie oraz automatycznie upakowanych na drogach.

Kwartalnik można po zarejestrowaniu się znaleźć tutaj

Na deser ciąg dalszy sagi o przekrętach w instytucjach finansowych. Po nadużyciach przy ustalaniu stóp procentowych (LIBOR i inne), teraz o „rutynowym” manipulowaniu ceną złota pisze Financial Times.

makroekonomia
makroekonomia
rynki-finansowe
wkazniki

Otwarta licencja


Tagi


Artykuły powiązane

Polityka pieniężna - problem niespójności czasowej

Kategoria: VoxEU
Dekada zerowych, a nawet ujemnych stóp proc. w gospodarkach rozwiniętych skłaniała do ciągłej akumulacji długu i poszukiwania rentowności w bardziej ryzykownych aktywach, a zarazem prowadziła do erozji rentowności banków w sektorze detalicznym. Omawiamy środki, które banki centralne wykorzystały do skompensowania rentowności banków.
Polityka pieniężna - problem niespójności czasowej

Stopy procentowe: doświadczenie duńskie

Kategoria: VoxEU
Doświadczenia Danii pokazują, że wpływ polityki monetarnej w warunkach ujemnych stóp funkcjonuje dobrze. Ale wydaje się, że proces przenoszenia oficjalnych stóp referencyjnych na oprocentowanie kredytów bankowych jest wolniejszy niż gdy obowiązują dodatnie, referencyjne stopy procentowe.
Stopy procentowe: doświadczenie duńskie

Skąd się biorą ujemne realne stopy procentowe?

Kategoria: Analizy
Ujemne poziomy realnych stóp procentowych są nie tyle efektem dyskrecjonalnych decyzji banków centralnych, co przede wszystkim wynikają ze zmian uwarunkowań gospodarczych. W ostatnich dekadach realne stopy procentowe na świecie systematycznie się obniżały i obecnie w większości gospodarek rozwiniętych, a także w wielu gospodarkach wschodzących – w tym w Polsce – są ujemne.
Skąd się biorą ujemne realne stopy procentowe?