Inwazja robotów będzie powolna

17.01.2017
Tempo w jakim roboty będą zastępować ludzi na stanowiskach pracy nie musi być tak szybkie, jak dotąd oceniano. W Polsce robotyzacja może potencjalnie spowodować likwidację 7,5 mln miejsc pracy – twierdzą autorzy raportu „A Future That Works: Automation, Employment, and Productivity”

(CC B NC ND Michael Shaheen)


Według instytutu badawczego McKinsey Global Institute dostępne już dziś lub aktualnie opracowywane w laboratoriach badawczo-rozwojowych rozwiązania technologiczne do 2055 r. mogą umożliwić zastąpienie ok. 49 proc. czynności wykonywanych obecnie przez pracowników. Konsekwencją może być wyeliminowanie ponad miliarda miejsc pracy na świecie. W przeliczeniu na roczną płacę osób wyrugowanych przez maszyny ze stanowisk pracy daje to kwotę 15,8 bln dolarów.

Autorzy raportu podkreślają, że jedynie 5 proc. wykonywanych dziś zawodów może być już teraz w pełni zastąpionych przez dostępne technologie. Dodają, że w przypadku 60 proc. z 800 analizowanych zawodów wskaźnik zastępowalności przez maszyny wynosi co najmniej 30 proc. Wskaźnik będzie rósł wraz z rozwojem i dojrzewaniem technologii, w tym różnych aspektów sztucznej inteligencji, zwłaszcza takich jak rozumienie i analizowanie przez maszyny mówionego i pisanego języka naturalnego.

Liczba miejsc pracy zagrożonych przez robotyzację i automatyzację różni się w poszczególnych sektorach gospodarki. Do automatyzacji nadają się wszystkie czynności, które są powtarzalne i wykonywane rutynowo, a ta występuje praktycznie w każdym zawodzie. Jak wynika z raportu, największy odsetek jest w hotelarstwie i gastronomi (66 proc.), przemyśle przetwórczym (64 proc.) i transporcie (560 proc.).

Według McKinsey Global Institute, w Polsce automatyzacja i robotyzacja może potencjalnie spowodować likwidację 49 proc. istniejących dziś miejsc pracy (7,5 mln). Roczne zarobki zatrudnionych na tych stanowiskach osób wynoszą łącznie 117 mld dolarów. Wśród 15 badanych przez McKinsey krajów europejskich wyższy odsetek potencjalnie zagrożonych miejsc pracy jest w Czechach (52 proc.) oraz Rosji, Turcji i Włoszech (po 50 proc.). Najniższy odsetek jest w Norwegii (42 proc.) oraz Wielkiej Brytanii i Francji (po 43 proc.).

Autorzy raportu zwracają uwagę, że rzeczywiste tempo zastępowania ludzi przez roboty i automatyzację będzie zależało od wielu czynników takich jak koniunktura i trendy w gospodarce, sytuacja na rynku pracy (w tym wynikająca ze starzenie się społeczeństw), a także np. regulacje i reakcje społeczne. To zaś oznacza, że sam proces może zostać zrealizowany równie dobrze 20 lat przed przewidywanym w raporcie terminem, jak i 20 lat później, zaś o tym czy i kiedy dane stanowisko pracy zostanie zautomatyzowane decydować będzie w dużej mierze nie sama możliwość robotyzacji, ale rachunek ekonomiczny, czy już się to opłaca.

McKinsey Global Insitute przewiduje, że w skali makro zastępowanie obecnie wykonywanych zawodów przez maszyny będzie procesem powolnym i przez długi czas ludzie będą pracowali obok stopniowo zastępujących ich maszyn, co będzie przekładało się na wzrost wydajności pracy. Według raportu, w latach 2015-2055 przy założeniu, że pracownicy zastąpieni przez maszyny znajdą inne zatrudnienie dzięki automatyzacji i robotyzacji wydajność będzie rosła o od 0,8 proc. do 1,4 proc. rocznie.

>>Raport A Future That Works: Automation, Employment, and Productivity

>>Interaktywna prezentacja danych


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test