Davos: Chiny bronią globalizacji, doradcy bronią Trumpa

18.01.2017
Pierwszy dzień Forum Ekonomicznego w Davos zdominowały Chiny. Pierwszy w historii udział chińskiego prezydenta nie przejdzie bez echa – Xi Jinping kreuje się na obrońcę wolnego handlu i otwartego rynku. O czym jeszcze dyskutowano w dniu otwarcia Forum w Davos?

Prezydent Chin po raz pierwszy w Davos. (CC WEF)


  1. Prezydent Chin broni globalizacji, stając w opozycji do Donalda Trumpa

Prezydent Jinping podczas swojego wystąpienia opowiedział się za globalizacją i wolnym handlem, co w oczywisty sposób nawiązywało do zapowiadanych działań Stanów Zjednoczonych w zakresie polityki handlowej.

Stwierdził, że obecne problemy gospodarcze na świecie nie są spowodowane przez zjawisko globalizacji oraz nie są one nieuniknionymi skutkami globalizacji.

Wskazał także, że działania poszczególnych państw w zakresie prowadzonej polityki gospodarczej powinny uwzględniać szerszy kontekst międzynarodowy – tak, aby nie odbywały się kosztem innych.

Przestrzegł także, że w przypadku wojny walutowej, żadna ze stron nie wyjdzie z tej sytuacji zwycięsko i zapewnił, że Chiny nie zamierzają szukać korzyści gospodarczych poprzez dewaluację juana, czy wojnę walutową.

Prezydent Chin liczy na to, że partnerzy handlowi Chin nadal będą otwarci na współpracę z chińskimi inwestorami na dotychczasowych zasadach.

  1. Donald Trump jest zwolennikiem globalizacji i wolnego handlu – twierdzi jego przedstawiciel.

Anthony Scaramucci, przedstawiciel prasowy nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, wyjaśniał w Davos, że poglądy Donalda Trumpa dotyczące polityki handlowej i protekcjonizmu gospodarczego zostały źle zrozumiane. Twierdził on, że tak naprawdę prezydent Trump jest zwolennikiem globalizacji, wolnego handlu i Paktu Północnoatlantyckiego.

Scaramucci wyjaśniał również, że prezydentowi-elektowi chodzi jedynie o zapewnienie „symetryczności” umów handlowych, które dotychczas charakteryzowały się brakiem takiej równowagi, co miało na celu podniesienie standardu życia krajów partnerskich.

Aby osiągnąć taki balans wymagana jest jednak odpowiednia postawa Chin w tym zakresie.

  1. Odejście od polityki silnego dolara

W Davos pierwszego dnia nie pojawił się żaden znaczący przedstawiciel odchodzącej lub nowej administracji USA. Kolejny raz stanowisko musiał więc zająć Anthony Scaramucci – odniósł się również do tematu polityki silnego dolara. Podkreślił, że silna waluta może spowodować problemy dla amerykańskiej gospodarki. Wcześniej na ten temat wypowiedział się prezydent Trump, stwierdzając, że „dolar jest zbyt silny” – szczególnie w odniesieniu do juana.

Scaramucci zapewnił, że działalność amerykańskiego banku centralnego przyniosła dotychczas pozytywne skutki zarówno dla gospodarki Stanów Zjednoczonych, jak i dla reszty świata. Komentarze przedstawicieli Trumpa dotyczące kursu dolara mogą rodzić wątpliwości dotyczące utrzymania niezależnego statusu Rezerwy Federalnej.

  1. Saudyjski minister energii bagatelizuje zagrożenie dla cen ropy ze strony amerykańskiego gazu łupkowego

Minister energii Arabii Saudyjskiej Khalid al Falih uważa, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla cen ropy naftowej w najbliższej przyszłości wynikającego ze wzrostu produkcji gazu łupkowego w Ameryce Północnej.

Według niego wzrost produkcji gazu łupkowego nie nastąpi dość szybko i w wystarczającej ilości, aby zagrozić realizacji grudniowego porozumienia z Wiednia w sprawie ograniczenia wydobycia ropy przez kraje OPEC.

  1. Technologia i automatyzacja zdominują współczesną bankowość

Uczestnicy panelu Przyszłość finansów wskazywali, że przyszłość bankowości będzie związana z redukcją zatrudnienia na rzecz większego wykorzystania systemów informatycznych, sztucznej inteligencji i cyfryzacji działalności.

Obniżenie kosztów działania instytucji finansowych poprzez wykorzystanie technologii na większą skalę stanowi jedną z odpowiedzi na niską zyskowność banków wynikającą z otoczenia niskich stóp procentowych – co jest szczególnie widoczne w przypadku banków europejskich.

Jednak ta tzw. czwarta rewolucja przemysłowa niesie ze sobą także koszty społeczne – nie tylko dla działalności samych banków, ale i gospodarek, w których funkcjonują.

Ponadto większe wykorzystanie technologii w działalności bankowej może spowodować rozmycie granic między pośrednictwem finansowym a technologią. Z takiej sytuacji mogą skorzystać przedsiębiorstwa, które dotychczas działały na pograniczu technologii i pośrednictwa finansowego (ale nie były regulowane), jak na przykład Facebook, czy Google – które mogą stać się konkurentami banków.

Krajobraz bankowości zmieni się w najbliższych latach, a przetrwają te banki, które osiągną biegłość w wykorzystaniu technologii w swojej działalności, co będzie oznaczało m.in. falę konsolidacji w sektorze bankowym.


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test