W nowym roku inflacji też nie widać

Wskaźnik Przyszłej Inflacji, prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w zasadzie nie zmienił się w stosunku do grudnia 2013 r. W gospodarce w dalszym ciągu dominują tendencje do ograniczania tempa wzrostu cen a nawet w niektórych obszarach odnotowujemy deflację.

W nowym roku inflacji też nie widać

– Niewielki wzrost, nie przekraczający 0,1 punktu jest bez znaczenia dla kształtowania inflacji w najbliższym czasie – komentuje Maria Drozdowicz z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych BIEC.

Ceny producentów (PPI) spadają od ponad roku, ceny usług transportu i magazynowania świadczone przedsiębiorcom w ostatnim czasie były bardzo stabilne, a nawet okresowo spadały, podobnie zachowywały się ceny importu.

Zagrożenie narastającą presją inflacyjną na świecie w pierwszym półroczu 2014 jest na razie znikome, o czym świadczą indeksy cen żywności FAO oraz podstawowe indeksy cen surowców przemysłowych. Niska inflacja a nawet krótkookresowa deflacja to warunek konieczny i niezbędny dla ożywienia gospodarczego, które jak do tej pory w zdecydowanej większości gospodarek jest kruche i niepewne – ocenia sytuacje BIEC.

Spośród dziewięciu składowych wskaźnika w ostatnim miesiącu pięć działało w kierunku spadku inflacji a cztery w kierunku jej wzrostu. Siła oddziaływania składowych proinflacyjnych była jednak bardzo słaba. Najsilniej w kierunku zmniejszenia inflacji oddziaływały ceny usług transportu i magazynowania. Ostatnie dostępne dane (październik 2013 r.) wskazują, że w drugiej połowie 2013 r. ceny usług rosły coraz wolniej zaś w październiku 2013 r. obniżyły się. Dotyczyło to głównie cen transportu, co wynikało z niższych cen benzyny. Pozostałe kategorie cen usług, takich jak magazynowanie i usługi około magazynowe oraz działalność kurierska i pocztowa wykazywały stabilność.

przyszla inflacja, 14.1.14

Niższe niż przed miesiącem były ceny importu (ostatnie dostępne dane za wrzesień 2013 r.). Był to drugi, kolejny miesiąc, gdy ceny importu spadały. Przyczyniła się do tego tendencja do umacniania złotego oraz stabilizacja cen na światowych rynkach surowcowych.

Zadłużenie gospodarstw domowych z tytułu kredytów, w ostatnich miesiącach nie zwiększyło się, co po części było konsekwencją umacniającego się złotego. Silniejszy złoty oznacza spadek złotowej wartości kredytów zaciągniętych w obcych walutach.

– Kluczowa jednak dla kształtowania przyszłej inflacji jest dynamika zaciągania kredytów złotowych przez gospodarstwa domowe – wyjaśnia Drozdowicz. Te w ostatnim czasie są ostrożne w finansowaniu zakupów kredytem bankowym. Dopóki ożywienie gospodarki nie przełoży się na wzrost zatrudnienia i wyższe zarobki, nie należy spodziewać się boomu kredytowego. To z kolei będzie sprzyjać niskiej inflacji.

Wśród składowych WPI, które działały w kierunku wyższej inflacji najważniejsze w tym miesiącu było ponowne nasilenie oczekiwań przedsiębiorców co do możliwości podnoszenia cen. Przewaga odsetka firm planujących podwyżki nad odsetkiem firm planujących redukcje cen nie przekracza obecnie 5 proc., zaś zdecydowana większość przedsiębiorców zamierza utrzymać ceny na dotychczasowym poziomie.

Najwyższe oczekiwania na wzrost cen wyrażają producenci wyrobów z papieru, przedstawiciele branży skórzanej, meblarskiej i spożywczej. Są to najczęściej firmy o silnej pozycji eksportowej. Stąd można sądzić, że silny złoty wymusza na tych firmach chęć podwyżek cen. Obniżek cen spodziewają się producenci komputerów i wyrobów elektronicznych oraz nośników informacji.

W drugiej połowie ub. roku skokowe nasilenie oczekiwań co do możliwości podnoszenia cen pojawiało się wielokrotnie. Równie często przedsiębiorcy zmuszeni byli jednak je korygować wobec zbyt słabego popytu. Najprawdopodobniej również w najbliższych miesiącach pojawi się podobna korekta.

Nieznacznie wzrosły koszty funkcjonowania przedsiębiorstw, w szczególności jednostkowe koszty pracy. Zmiana jednak jest niewielka i jak na razie jednorazowa. Koszty pracy spadały systematycznie od wiosny ub. roku a od jesieni 2013 tempo ich redukcji uległo zdecydowanemu przyspieszeniu. Ta niewielka korekta jak na razie nie będzie mieć wpływu na kształtowanie się przyszłej inflacji. Podobne tendencje obserwujemy w przypadku pozostałych kategorii kosztów.

Ogólne koszty produkcji w przeliczeniu na jednostkę produktu spadają od marca ub. roku. Koszty związane w utrzymaniem mocy produkcyjnych również nie zagrażają stabilności cen. Wykorzystanie mocy produkcyjnych w pierwszych trzech kwartałach ub. roku zwiększyło się zaledwie o niecały 1 proc. Przy stabilnych kosztach usług naprawczo-remontowych, koszty związane w utrzymaniem maszyn i urządzeń nie powinny rosnąć, co umniejszy presję inflacyjną o charakterze kosztowym.

OF

przyszla inflacja, 14.1.14
przyszla inflacja, 14.1.14

Tagi


Artykuły powiązane

Wpływ digitalizacji na inflację w Polsce

Kategoria: Wskaźniki ekonomiczne
Niska inflacja w Polsce ma też swoje cyfrowe źródła. Digitalizacja prowadzi do spadku inflacji CPI, inflacji bazowej oraz szeregu komponentów koszyka konsumenta. Rozwój e-commerce i porównywanie cen przez konsumentów wspiera konkurencję i oddziałuje w kierunku niższego tempa wzrostu cen w gospodarce.
Wpływ digitalizacji na inflację w Polsce

Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Kategoria: Trendy gospodarcze
Rosyjskie embargo miało być z jednej strony „karą” dla zachodnich eksporterów za sankcje przeciwko Rosji, z drugiej zaś narzędziem wspierania rodzimej produkcji. W obu tych wymiarach Rosja nie odnotowała sukcesu.
Pięć lat rosyjskich sankcji – kto zyskał, kto stracił

Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej

Kategoria: Analizy
W regionie Europy Środkowo-Wschodniej nastąpiły znaczące zmiany w bankowości. Przed kryzysem w 2008 r. największy wzrost aktywów dotyczył kredytów mieszkaniowych, natomiast dziś zauważalny jest przede wszystkim wzrost kredytów gotówkowych „niecelowych”.
Ryzyko kredytowe dla banków z Europy Południowo-Wschodniej