Polska umiarkowanie wolna gospodarczo

15.02.2017
Na 45. miejsce z 39. spadła Polska w Indeksie Wolności Gospodarczej The Heritage Foundation i The Wall Street Journal. Nasze silne strony to wolny rynek i stabilność monetarna. Mniejszy mógłby być za to udział państwa w gospodarce, a sądownictwo skuteczniejsze.

Od lewej: Adam Abramowicz, Tomasz Wróblewski, Jadwiga Emilewicz


Warto zauważyć, że z wynikiem 68,3 pkt. pozycja Polski pogorszyła się tylko o 1 punkt w porównaniu z zeszłym rokiem. Spadek o sześć pozycji wynika więc głównie z reform przeprowadzanych w innych krajach, które pozwoliły im wysunąć się przed Polskę.

Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute, który prezentował raport zaznaczył, że obejmował on okres od połowy 2015 do połowy 2016 roku. Do lekkiego obniżenia wyniku przyczynił się zatem planowany wówczas podatek handlowy, który ostatecznie nie wszedł w życie. Nasz wynik wyraźnie obniżył się za to w kategorii prawo własności przez ustawę o obrocie ziemią rolną i lasami.

Postęp odnotowaliśmy w zakresie rynku pracy, poziomu fiskalizmu i wydatków publicznych.

Łącznie 68,3 pkt. które zdobyła Polska to więcej niż średnia światowa (60,9 pkt.) i średnia europejska (68 pkt.). Jednocześnie krajów naprawdę wolnych gospodarczo, które w rankingu osiągają powyżej 80 punktów, jest tylko pięć: Hong Kong, Singapur, Nowa Zelandia, Szwajcaria i Australia.

– Oczywiście to miejsce nas nie zadowala i spodziewam się, że w przyszłym roku zajmiemy wyższą pozycję dzięki konstytucji dla biznesu oraz pakietowi 100 ułatwień dla firm – mówiła wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz. To właśnie w siedzibie ministerstwa odbyła się polska prezentacja raportu.

Nad dużymi zmianami w podatkach i daninach publicznych pracuje wciąż Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Jego przewodniczący poseł Adam Abramowicz (PiS) mówił o projekcie o roboczej nazwie „Podatek minus, płaca plus”.

– Proponujemy zamiast siedmiu danin ZUS-owskich i jednego podatku PIT zastąpienie ich jednym 25 proc. podatkiem od funduszu płac. Przedsiębiorcy robiliby jeden przelew w miesiącu dopełniając obowiązek wobec państwa za swoich pracowników (…) To by oznaczało też około 25 proc. podwyżki wynagrodzeń netto dla pracowników, dla każdego z nas. Jeżeli ktoś zarabia dziś 3000 zł miałby 3750 zł – mówił poseł Abramowicz.

Większe wpływy dla budżetu konieczne dla przeprowadzenie tej reformy miałaby dać też reforma CIT.

– Mówi się, że podatek CIT w Polsce to 2 mln złotych bo tyle kosztuje dobra kancelaria, która tak zoptymalizuje koszty, że żadnego podatku nie będzie. I rzeczywiście tak jest, dlatego wpływy z CIT to tylko 30 mld zł. W tym roku wprowadziliśmy klauzulę obejścia prawa, która ma zapobiegać takiej optymalizacji (…) ale docelowo ma to być podatek przychodowy, który zapłaci w Polsce każda korporacja, każda osoba prawna prowadząca działalność gospodarczą – zapowiedział poseł.

– Wpływ z CIT powinien wzrosnąć dwuipółkrotnie, a nawet trzykrotnie. Właśnie to liczymy i będziemy pokazywali te wyliczenia pani premier – dodał.

Indeks Wolności Gospodarczej jest przygotowywany przez The Heritage Foundation i The Wall Street Journal od 1995 roku.  Jego celem jest katalogowanie państw według polityk mających na celu zwiększanie wolności gospodarczej. Analizowane są rządy prawa (prawa własności, poziom korupcji); wielkość sektora publicznego (fiskalizm, wydatki publiczne); efektywność regulacyjna (warunki dla biznesu, polityka monetarna, rynek pracy) oraz otwartość rynku (handel, inwestycje, finanse).

Polska prezentacja a raport na stronie WEI, a raport na stonie Heritrage


Tagi


Artykuły powiązane

Popularne artykuły

test